Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: tornada (trąby powietrzne)  (Przeczytany 2914 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    tornada (trąby powietrzne)
    « dnia: Sierpnia 02, 2009, 22:19:55 »
    Witam, nie było takiego tematu więc taki założę. Co sądzicie o tornadach, interesujecie się tym zjawiskiem?
    Ja interesuje się tornadami od 8 roku życia po dziś dzień czyli 7lat.
    Czym jest tornado?

    Tornado jest bardzo gwałtownie wirującą kolumną powietrza u podstawy chmury burzowej (cumulonimbusa), tornada mogą mieć różną wielkość od kilku metrów do kilkuset metrów. Najwięcej tornad notuje się w Stanach Zjednoczonych, ale i w Polsce występują tornada. Siłę tornada oblicza się w skali Fujity:

    F0 – wiatr o prędkości od 64 do 116 km/h km/h

    F1 – wiatr o prędkości od 117 do 180 km/h (może zniszczyć drewniane budynki gospodarcze i elementy dachów, przewracać lekkie pojazdy o dużej powierzchni, np. przyczepy campingowe, naczepy, spychać jadące samochody)

    F2 – wiatr o prędkości od 181 do 253 km/h (może zrywać dachy, wyrywać wielkie drzewa z korzeniami, przewraca samochody)

    F3 – wiatr o prędkości od 254 do 332 km/h (może wyrywać drzewa i kompletnie niszczyć nawet duże budynki, wykoleja pociągi, podnosi cięższe samochody)

    F4 – wiatr o prędkości od 333 do 419 km/h (może porywać duże i ciężkie pojazdy i wznosić do góry domy ze słabszymi fundamentami)

    F5 – wiatr o prędkości od 419 do 512 km/h (może unosić bardzo ciężkie obiekty i przenosić je nawet o kilkaset metrów, zrównuje z ziemią wszystko co napotka na swej drodze)

    15 i 18 sierpnia 2008 roku na Polską przeszły gwałtowne burze z trąbami powietrznymi, jedno z tornad osiągnęło siłę F4 co oznacza wiatr wiejący z prędkością od 333 do 419 km/h. Zginęły wtedy 3 osoby a kilkadziesiąt zostało rannych. Zniszczeniu uległo prawie 1000 budynków w województwie Opolskim, Śląskim i Łudzkim. Oto filmiki przedstawiające (nie wszystkie) tornada z sierpnia 2008 roku:

    http://www.youtube.com/watch?v=qyccexvtu4A
    http://www.youtube.com/watch?v=TdJ69euWouM
    http://www.youtube.com/watch?v=3dj7gU7DO4g

    Pozdrawiam :)

    Offline VainV

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 831
    • Piwa: 22
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 02, 2009, 22:48:21 »
    U mnie w 2005 roku było tornado(wiatr wiał z prędkością 180-200 kilometrów na godzinę)na moich oczach przewróciło trzy ogromne(około 15 metrowe) drzewa,naprawdę widok był...przerażająco/fascynujący?w każdym razie czegoś takiego od tamtego czasu nie widziałem.


    Edit:W Warszawie.
       
       
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 03, 2009, 12:33:15 wysłana przez Väinämöinen »

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 02, 2009, 22:49:49 »
    W jakim regionie Polski mieszkasz?

    Offline Barudokuku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 601
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Zbieracz puszek
      • (nie)Oficjalne Forum Antyfanów CD-Action
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 02, 2009, 22:53:10 »
    Przerażające w swej godności. Powietrze czy wiatr - czujemy to codziennie, ale dopiero w takich momentach zwracamy na to uwagę...

    A na żywo tornada nie widziałem (a raczej: nie pamiętam, bym widział). Co najwyżej huragany na Mazurach.
    Ileśtam procent kogośtam robi cośtam. Jeśli należysz do iluśtam procent pozostałych, wstaw to gdzieśtam.
    Wyobraź sobie też, że tutaj jest jakiś fajny tekst pokazujący, jak bardzo jestem nieskażony mediami, propagandą i tak dalej i ogólnie coś, co sprawi, że wszyscy będą wiedzieli, że nie lubię czegośtam.
    Oczywiście, możesz też sobie wyobrazić tutaj jakieś mHroczne/lolowate/jestem-taki-zarąbisty zdanie po angielsku. Ot, choćby traktujące o śmierci czy religii, coby pokazać, że jestem ateistą.

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 02, 2009, 22:56:02 »
    Niestety zmiany klimatyczne przyczynią się do większego występowania tornad w naszym kraju i będą miały coraz większą siłę.

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 02, 2009, 23:29:34 »
    Ja pamiętam, jak kiedyś byłem u ciotki i znikąd zaczął wiać straszliwy wiatr, odwróciłem się i w tym momencie zobaczyłem jak dach z domu się zrywa. Widzieć takie coś...

    Offline Roland hr. Bretanii

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 779
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Old, nervous and out of tune... RINGO!
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 02, 2009, 23:45:29 »
    Ja nie interesuję się takimi zjawiskami, ale lubię takie zjawiska poprostu obserwować.

    Oto jedno moje ulubione;)

    13 lipca 2008 r. w we wsi Mikołeska woj. śląskie

    Siedziałem "na murku" przy domku mojej babci. Jak zwykle patrzyłem się na las, który jest na przeciwko domu. Było cudnie, ptaszki ćwierkały, powiewał lekki wiaterek i przygrzewało słoneczko. Po prostu cud, miód w jednym wydaniu. Dodam, że od czasu do czasu powietrze przecinał pocisk z mojej procy (śl. szlojdra) . Nagle zerwał się okropnie silny wiatr (nie mogę określić jak mocno wiał, ale zaraz możecie to sobie sami ocenić). Niebo dosłownie stało się czarne, chmury były bardzo nisko i wyglądały na bardzo bardzo ciężkie. Rozpoczęła się burza. Przez niektórych nazywana suchą burzą, ponieważ nie występowały w tym momencie opady. Widok był tak piękny, że postanowiłem to nagrać na swój telefon komórkowy. Niestety po pewnym czasie usunąłem nagranie. Na polanie przy lesie wytworzyły się nazwane przeze mnie mini trąby powietrzne. Później rozpoczęła się ulewa i musiałem uciec do domu, ale dalej obserwowałem sytuację, która była za oknami. Na moich oczach, potężne dęby i drzewa iglaste łamały się jak zapałki. Z domów wyrywało dachówki, nie raz wyrywając sprzęt, który znajdował się wewnątrz domu.
    Wszystko działo się w miesiąc przed katastrofą z sierpnia 2008 roku. Nie mogę Wam opisać całej tej sytuacji, ponieważ nie potrafię tego wyrazić w słowach. Dla mnie to było coś pięknego, wszyscy uciekli do domu a ja przyglądałem się temu jakby to nazwać wybrykowi natury;)
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 02, 2009, 23:48:25 wysłana przez Roland hr. Bretanii »

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 03, 2009, 09:21:46 »
    Ja uwielbiam burze, ale ani mi nie mówcie o sierpniu zeszłego roku, bo mi się słabo robi na samo wspomnienie. :P Tak się wrednie złożyło, że razem z kumplem wybraliśmy się piętnastego trochę pojeździć po okolicy na rowerach. Dzień był strasznie parny, ale pogodny i jeździło się w miarę dobrze. Wszystko byłoby w porządku, gdyby się nam na koniec nie chciało jeszcze jechać na zaporę goczałkowicką. Zatrzymaliśmy się gdzieś w połowie tamy i gadaliśmy spokojnie, patrząc jak gdzieś tam daleko na południowo-wschodnim horyzoncie widać jakieś małe chmurki.

    Po kilku minutach te malutkie i z początku niepozorne chmurki wydały się nam strasznie wielkie... i strasznie blisko. Nigdy w życiu nie widziałem tak szybko podróżujących chmur. No to się pożegnaliśmy i w obawie by nas nie zmoczyło każdy ruszył w swoją stronę tak szybko, jak tylko umiał. Chmury nadal były daleko, ale po co ryzykować. W każdym razie zasuwałem ponad 30km/h po tamie i nie dojechałem nawet do końca tamy (kilkaset metrów), a chmury zaczęły mnie doganiać. Pierwsze podmuchy wiatru prawie zrzuciły mnie z tamy w miejscach, gdzie nie jest ona osłonięta murkiem.

    Po jakimś kilometrze drogi, gdy dojeżdżałem już do samych Goczałkowic, w końcu dogoniły mnie chmury. I zrobiło się czarno. Nie ciemno, a czarno. Było popołudnie, a miało się wrażenie, że jest środek nocy. Chwilę potem zaczęło się najgorsze. Wiatr przybrał na sile tak, że łamał przydrożne drzewa. Miałem tyle pecha, że cała moja trasa do domu była otoczona drzewami a wiało mi od lewej strony. W którymś momencie zawiało tak mocno, że zmiotło mnie niczym piórko wraz z rowerem  do rowu. Zaczęło też lać i to tak, jakby ktoś kubłami wylewał skądś wodę, bo droga momentalnie zamieniła się w potok, a ja musiałem zredukować na najniższe biegi, bo nawet po asfalcie ledwo dało się ujechać i koła z trudem cięły wodę. Samochodów na drodze praktycznie nie było wcale. Te pojedyncze, które się trafiły, zjeżdżały na bok i stawały, bo wycieraczki nie wyrabiały a deszcz padał tak gęsto, że tworzył dosłownie białą ścianę ograniczającą widoczność do kilku metrów.
     
    W sumie trochę w duchu się śmiałem (ale bardziej byłem przerażony :P), bo scena wyglądała jak z jakiegoś kiepskiego filmu grozy - straszna wichura, która wywijała drzewami na każdą stronę, deszcz, który zalewał dosłownie wszystko, pioruny, które co chwila rozjaśniały czarne niebo i ogłuszały grzmotem... Nie było też żadnego miejsca by się schować i to wszystko przeczekać, więc musiałem jakoś znaleźć siły i przeć dalej przed siebie.

    W sumie to parę razy już sobie zwątpiłem, czy wrócę, bo gdy tuż przed człowiekiem zwali się ogromny konar drzewa, zerwie się linia napięcia (sic!), czy o jakieś 100m przed nim piorun rąbnie w przydrożne drzewo, to puszczają każde nerwy i nagle człowiek opada z sił. A gdy sobie pomyśli, że ma przed sobą jeszcze kilka kilometrów jazdy pod wielkimi, starymi dębami, to już w ogóle... :D

    Na szczęście jakoś dotarłem do domu. Nie było na mnie suchej nitki, ale tym akurat przejmowałem się najmniej. Grunt, że wróciłem cało.

    Potem, gdy się dowiedziałem jakie szkody wyrządziła ta burza i że z niej było tornado, które zmiotło niejeden dom, to dziękowałem Bogu, że nic mi się nie stało i że burza u nas jeszcze na dobre się nie rozkręciła. Bo na samą myśl, że jechałem przez to Coś i że w sumie mogło mną pozamiatać jak kawałkiem papierka (miałem małą namiastkę, gdy poleciałem do rowu :P ), robi mi się niedobrze. Była to jedna z najgorszych i najmocniejszych burz, jakie widziałem. I jedyna taka mocna, której siłę odczułem na własnej skórze. :P Widoki niezwykle ciekawe i zapierające dech w piersiach, wrażenia niesamowite i niezapomniane. Jednak nikomu nie polecam. Lepiej oglądać takie coś z bezpiecznego miejsca.

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 03, 2009, 15:57:12 »
    Szczerze powiedziawszy miałeś ogromnego farta skoro tam naprawdę było tornado i nic Ci nie jest, ktoś tam nad tobą czuwa ;p
    Tornada stały się moją pasją od lipca 2002 roku kiedy pierwsze takie przeżyłem, mimo że to było 7 lat temu pamiętam tamte wydarzenia doskonale i będą mnie prześladować do końca życia.

    28 lipca 2002 roku.
    Byłem z  bratem i z babcią w lesie na grzybach, dzień był bardzo parny i spokojny aż za spokojny. Uzbieraliśmy wiadro i wracaliśmy do domu, było chyba ponad 30 stopni w cieniu, wróciliśmy do domu babci i wróciłem z bratem na rowerach do domu po drodze można było zobaczyć komórkę burzową o kolorze czarnym jak smoła, Komórka była bardzo wypiętrzona i przesuwała się powoli w prawym kierunku od nas. Dojechaliśmy do domu i chciałem zerknąć jeszcze raz na burzę, odwróciłem się i to co zobaczyłem zmroziło mi krew w żyłach i przeszły mnie dziwne dreszcze, jak wracałem do domu chmura była w miarę mała, a teraz pokryła całe niebo przede mną i zbliżała się szybko w moim kierunku. Weszliśmy do domu, umyłem się i wyszedłem jeszcze na chwile na dwór, chmura była już nad moim domem i pokryła całe niebo. Czarna jak smoła chmura pędziła dziwnie szybko i powietrze w momencie jej nadejścia zrobiło się mroźne wręcz (arktyczne). Tata powiedział że jak nic spadnie spory grad. I rzeczywiście, ale najpierw nieźle lał deszcz, potem spadł grad wielkości piłek pingpongowych. Siedzieliśmy całą rodziną w domu, ale tylko ja czułem dziwny strach. Potem usłyszeliśmy huk jakby przeleciała cała eskadra odrzutowców nad naszym domem, jednak huk był coraz to głośniejszy i w końcu tata krzykną (wir), miałem 8 lat i nie wiedziałem o co chodzi, wir? jaki wir? Jednak zaraz zrozumiałem o co chodzi jak podszedłem do okna i zobaczyłem lej nie dotykający jeszcze powierzchni ziemi oddalony jakieś 100m od mojego domu, nie wiedziałem czemu tata kazał nam iść do piwnicy obok domu. Gdy już byliśmy tata powiedział że wir dotkną w końcu  ziemi. Strach jaki czułem był nie do opisania miałem tylko 8 lat. huk zbliżał się bardzo szybko i drzwi od piwnicy zaczęły mocno drżeć. W końcu huk umilkł i słyszałem jak się oddala, tata wyszedł by zobaczyć co się dzieje, zobaczył jak tornado oddala się od domu w stronę lasu, jednak mój dom nie miał dachu i okien na podwórku leżały deski, a nawet kawałki szyn z toru kolejowego. Oprócz mojego domu ucierpiały także domy sąsiadów i innych rodzin. Naprawa domu kosztowała ponad 20000 tys zł. Dom był na szczęście ubezpieczony.

    Rok później tata kupił mi komputer, a 2 lata później  internet w którym dowiedziałem się prawie wszystkiego o tornadach, super komórkach burzowych i o tym jak powstaje tornado i jakie czynniki muszą zostać spełnione do utworzenia się trąby powietrznej.

    W gazetach pisali że tornado miało siłę F1 więc w mój dom uderzył wiatr wiejący ponad 150km/h, niektórzy mówili o słabym F2.

    W życiu chciałbym spotkać jeszcze jakieś tornado jednak chciałbym żeby tym razem uderzyło z dala od mojego domu, jednak nie da się przewidzieć trasy tornada.

    To by było na tyle, w miarę dobrze pamiętam tamte wydarzenia, ale jednak czas robi swoje i wszystkiego nie napisałem.

    Edit: To jest historia mojego kolegi. Nie mógł akurat założyć tu konta więc pozwoliłem mu tu coś napisać, swoją drogą to jest w jego poście fantazji, ale i prawdy.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 10, 2010, 00:20:02 wysłana przez Balian »

    Offline Xarxes

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 204
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 04, 2009, 22:39:57 »
    Nie interesuje się za bardzo tornadami inie chciał bym ich przeżyć ponieważ...

    1.wielkie szkody
    2.wzięło by mi kompa i jak bym na forum spamował
    3.wielki strach

    Offline Vampire

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 161
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
      • CullenFamillyTeam
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 21, 2009, 20:09:58 »
    Ostatnio podczas tych strasznych powodzi w całym kraju siedziałem w domu i patrzyłem sobie w okno, nie chciało mi się nic robić ani grać ani oglądać tv,czemu?? - Bo pogoda przygnębiała. Siedziałem sobie w fotelu naprzeciw okna, i w końcu po kilkunastu minutach się podniosłem żeby pójść do toalety. Nagle przez okno zobaczyłem podczas błysku pioruna coś przypominającego wirującą chmurkę. Przestraszyłem się okropnie bo byłem sam w domu rodzice pojechali do Niemiec na ślub starych znajomych. Po kilku minutach zobaczyłem że to zbliżało się do mojego domu,natychmiast poleciałem do piwnicy, tak naprawdę nie wiedziałem co mam robić. Wyszedłem rano okazało się że nic w okół domu nie było zniszczone czyli wszystko musiało przejść po jeziorku. Sąsiedzi wyjechali już kilka miesięcy temu do Anglii zostawili nam klucze do domu żeby czasem kwiatki podlać. Szkoda że ich nie było bo mogli by potwierdzić że coś takiego miało miejsce. Nie było tego w prasie bo jedynym świadkiem byłem ja a kto by uwierzył nastolatkowi.

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 21, 2009, 20:18:51 »
    Pewnie miałeś do czynienia ze zjawiskiem (funnel cloud), czyli lejek(zalążek tornada). Zwykle kiedy dwie masy powietrza się ścierają mogą powstać zawirowania u podstawy chmury burzowej, czyli prąd wstępujący. Pewnie ta "wirująca chmura" czyli lej, nie przerodziła się w tornado, co za tym idzie? Jeżeli lejek dotyka powierzchni ziemi tzn, mamy do czynienia z tornadem i liczmy się ze szkodami które za sobą zostawi. Jeżeli lejek nie dotyka ziemi nie wyrządza żadnych szkód. być może nawet przeszedł nad dachem twojego domu.

    Offline Vanir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 53
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 24, 2009, 15:31:10 »
    Ja nie przeżyłem na własnej skórze (na szczęście) ale spotkało to moją babcie (niestety). Pewnego razu gdy spamowałem na jakimś forum (chyba total war.org)  mama powiedziała że to tornado które przeszło przez Polske zniszczyło dom babci. Pare dni później gdy tam dojechałem to mnie zamurowało. Masakra a wiem że nawet jej sąsiadom poczyniło większe szkody. Dach domu był załatany plandeką w 60% a oborze zerwało cały dach razem z 1 m ścian tak że wyglądała jak prostokąt bez góry i poszarpanymi ścianami.

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 24, 2009, 15:38:34 »
    Mnie spotkała jedna nieciekawa sytuacja z "silnym wiatrem" akurat wtedy siedziałem w samochodzie pod kołyszącymi się wierzbami...oczywiście gdy ta burza się rozhulała postanowiłem uciec z samochodu na teren odsłonięty....było nie ciekawie...tu macie link http://www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=41289

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: tornada (trąby powietrzne)
    « Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 24, 2009, 16:32:25 »
    Mnie spotkała jedna nieciekawa sytuacja z "silnym wiatrem" akurat wtedy siedziałem w samochodzie pod kołyszącymi się wierzbami...oczywiście gdy ta burza się rozhulała postanowiłem uciec z samochodu na teren odsłonięty....było nie ciekawie...tu macie link http://www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=41289


    Wiem o jakim Tornadzie tu chodzi. Okazało się że ta Trąba powietrzna była wyśmienitym obiektem do analiz.
    Stworzono nawet anatomię o tym Tornadzie, polecam przeczytać :)

    Anatomia Tornada nad Lubelszczyzną: http://twojapogoda.pl/encyklopedia/tornadawpolsce2007.htm