Powód nr. I - z tego co czytałem znalazłeś go leżącego na ziemi, a nie zakpoanego co świadczy o dość młodym wielku przedmiotu, ponieważ przy starszych okazach byłby zakopany co najmniej kilkanaście cm pod ziemią.
Dodam jeszcze, że w momencie gdy go znalazłem dzwonek miał na sobie całe grudki ziemi, ogólnie wyglądał jakby bardzo długo leżał pod powierzchnią ziemi. Sądzę, że okoliczny "chłop" znalazł go pod ziemią podczas orania pola i myśląc że to zwykły zardzewiały dzwonek, po prostu powiesił go na gałązce drzewa. Ostatnio były też mocne opady deszczu i mogły wypłukać trochę glebę, w ten sposób pozwalając dzwonkowi na odsłonięcie się.
Powód nr. II - Kształt i wielkość (zakładam że waży max. 1,5 kg, a ma wymiary ok. śr-15cm, wys-22cm) wskazują na dzwony używane w górach do zwoływania z pola "chłopów" lub jest to dzwon zakładany bydłu na szyję.
Być może był to dzwonek powstały w celu zakładania go na szyję bydła lub owiec, ale dlaczego go złocono? A może po prostu ukradziono go z okolicznej kapliczki, kościoła lub nawet pobliskiego klasztoru klarysek w Starym Sączu (spójrzcie jakie bogate wnętrze -
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d9/Stary_Sacz_wnetrze_klasztoru.jpg). Ta teoria również jest prawdopodobna, gdyż w tym regonie często zdarzały się kradzieże drogocennych przedmiotów z obiektów sakralnych. W mojej wsi (Rytro) jest bardzo dużo kapliczek i z tego co wiem, w kilku z nich zagnięły elementy ołtarzyków. Wskazywałoby na to, że dzwonek może mieć ponad 100 lat (bo większość kapliczek w okolicy powstała w XIX wieku), ale tak być nie musi. Taki ukradziony przedmiot był przekazywany przez kilka pokoleń i może był nawet używany do bydła i owiec. W końcu dzwonek się zgubił i nieszczęsne dziecko (bo pasterzami często bywały dzieci) dostało lanie w domu. ;)
Przytoczę tu jeszcze inną historię. Całkiem niedawno, bo kilka lat temu pewna uczennica mieszkająca w przysiółku Obłazy Ryterskie przyniosła do szkoły, do sali regionalnej kielich wykonany z brązu (także mocno już zardzewiały). Dodam, że ten przysiółek znajduje się bardzo blisko Kordowca - odległość między tymi dwoma miejscami wynosi około jednego lub dwóch kilometrów. Kielich został znaleziony podczas zbiorowych prac w polu, czyli podobnie jak w przypadku dzwonka. Nie znam szczegółów, ale postaram się je zdobyć i przy okazji zrobię dla was kilka zdjęć. Myślę, że ten kielich jest dużo starszy od dzwonka.
Wspomnę też trochę o zabytkach wsi, bo tych jest bardzo dużo choć niektóre obiekty zabytkami trudno nazwać.
- zamek powstały już w XIII wieku, początkowo jako strażnica przy komorze celnej.
- osada na górze Połom z okresu wędrówek ludów (IV-VI wiek), pozostały bardzo śladowe ilości
- bunkier z roku 1939
- okopy na górze Tęcza z okresu pierwszej wojny światowej
- są pewne informacje (a nawet plan) o przydrożnej karczmie, istniejącej w XVIII i XIX wieku
- wiele kapliczek z przełomu XIX i XX wieku
- cmentarz z XIX wieku
- stary most z XIX wieku
P.S
Zrobię to późnym wieczorem