Nie pamiętam dokładnie, obudziło mnie pukanie o 8 rano, otwieram, dwóch panów w kamizelkach, kajdanki, pistoleciki pałka u boku, pytają czy mogą wejść, wpuszczam kulturalnie, pokazują jakiś papierek, że zabierają komputer, pytają, czy oddaję dobrowolnie, wzięli, poszli.