Szykuje się istna uczta dla wszystkich fanów folku, 3.10 odbędzie się Heidenfest: Finntroll Turisas Alestorm Arkona Trollfest Skálmöld, Wintersun, Dornenreich, Todtgelichter zagrają w warszawskiej stodole. Warto się wybrac, pozdrawiam!
Prawdopodobnie będę szedł na ten koncert. Bardziej dlatego, że dziewczyna namawia, bo jak dla mnie skład mógłby być lepszy, ale w razie co zdam relację. W tym samym miesiącu będę szedł też na Behemoth, również do Stodoły, ale nie spodziewam się rewelacji, biorąc pod uwagę Adasia, ekipę i ich nową twórczość. Nawet mimo kilku dających nadzieję nowinek.
Wakacje się w zasadzie skończyły, więc może niech każdy napisze coś na temat swoich muzycznych osiągnięć tych wakacji. Ktoś był na dobrym koncercie? Ktoś dorwał jakaś ciekawą płytę? Ktoś może coś nagrał? Napiszcie coś ciekawego.
U mnie z koncertami raczej krucho, bo w te wakacje nie zawitałem na żadnym. W sumie mógłbym powiedzieć, że nic ciekawego nie było, ale skłamałbym. Mogę chociażby dać na przykład Brutal Assault w Czechach, gdzie zagrało wiele zespołów, w tym kilka naprawdę porządnych. W tym nawet MayheM! W każdym razie brak koncertów nadrobiłem płytami. W tym "sezonie", czyli przez 2 ostatnie miesiące dorwałem 22 albumy, na różnych nośnikach. Kasety, CD i vinyle. Jeszcze jedną płytę licytuję i prawdopodobnie nie odpuszczę, więc śmiało mogę powiedzieć, że 23 albumy wpadły mi w ręce. Na allegro jest jeszcze jeden unikalny Mayhem, ale czy go zalicytuję, to się dopiero zobaczy. (brak funduszy)
Jedną płytę też "straciłem". Dokładniej jedno z wydań Bathory- hammerheart, które mam. W gruncie rzeczy nie straciłem, bo tylko pożyczyłem dziewczynie, ale dla mnie to i tak jest świetny pretekst, by właśnie licytować Bathory- Blood Fire Death z pierwszego wydania amerykańskiego. Wszak puste miejsce trzeba uzupełnić. Sezon uważam za całkowicie udany- lepszy niż rok temu. Tytułów ze względu na ilość nie wymienię chyba, a tym bardziej nie opiszę. Jest tam kilka zwykłych wydań, jest sporo ultra rzadkich rzeczy, jak i kilka kompletnie beznadziejnych, których muszę się pozbyć, ale mimo wszystko- jestem zadowolony.