Niewątpliwie jeden z moich ulubionych tytułów. Właściwie od dawna miałem chrapkę na całą serię, aż się doczekałem Anthologii. Niestety przygodę rozpocząłem trochę od końca (jak zwykle... np najpierw tes4, potem tes3) grałem tylko w Thief 3: Deadly Shadow i muszę powiedzieć, że w tak klimatyczny tytuł to dawno nie grałem... Fabuła, budowa świata, AI, oświetlenie, a nawet kultury (młotki, poganie) mistrzostwo! Gra wymaga dużo cierpliwości... nie raz ukryty w krzaku czaiłem się, aż npc z saszetką przy pasie znajdzie się w miejscu, w którym bez problemu mu ją "gwizdnę", nie zwracając na siebie szczególnej uwagi.
Fabuła T3 strasznie wciągająca... miejscami tyle się na mieście działo, że zanim zrobi się te dwa kroki trzeba się dokładnie rozejrzeć, czy żaden skrytobójca od strażników nie upatrzył sobie mojej postaci za celu, choć przyznam, że nie spodziewałem się postaci fantastycznych (wielkie chodzące szczury, hydro-ludki, czy jak im tam, drzewce etc.), no ok nieumarłych może tak... choć i ci przedstawieni zostali dziwnie. Truposz raczej wyczuwa "świeże mięso" i od razu powinien reagować gdy będziemy stać w pobliżu... ale podobały mi się odgłosy wydawane przez nich. Generalnie jedyne co mógłbym zarzucić T3 to, to, że postaci są "brzuchomówcami" tj nie poruszają ustami jak rozmawiają...
Po kończeniu T3DS zainstalowałem Thief: The dark project... po uporaniu się z zoptymalizowaniem gry na moim sprzęcie, uruchomiłem ją... grafika trochę przestarzała (jak na 1999 rok), za to gra bardziej "śmiechowa"... pierwsze spotkanie drunken guarda i jego "tra-tara-tara-la-la" tak mnie rozbawiła, że chyba przez pół godziny stałem za nim słuchając go, nim zwędziłem mu klucz do kanałów ;D
Niestety w Thiefa pierwszego zaprzestałem grać w czasie drugiego zadania (nie licząc treningu), czar trysnął... ale powrócę jeszcze na pewno.
Tak z innej beczki: Thiefa poznałem grając w multiplayerowego odpowiednika - ThieveryUT - modyfikacji do Unreal Tournament, w której możemy zagrać jako złodziej i kraść przedmioty na danej planszy, bądź jako strażnik i chronić skarbów na mapie. Na singleplayer raczej nie opłaca się grać jako strażnik, gdyż nie ma komputerowego bota, który grałby jako złodziej... tylko strażnicy, którzy wykazują się bystrością (oświetlają ciemne zakamarki w które wbiegniemy, zapalają zgaszone pochodnie, słyszą, widzą, używają bełtów paraliżujących gdy widzą jak im uciekamy, itp. Dodać do tego, że istnieje nawet spore (jak na modyfikacje) społeczeństwo, które niemal codziennie gra na europejskim serwerze. Polecam Moda, świetnie odwzorowano w nim klimat T1 i T2 (w którego nie grałem, ale widziałem).
Dodać fakt, że Eidos pracuje nad kolejną odsłoną Thiefa - THI4F, czy będzie to kontynuacja przygód Garetta, czy może jego uczennicy, którą ujrzeliśmy na końcu Thief Deadly Shadow?
Linki:
Polska strona o grze ThiefOficjalna strona moda ThieveryUTTHI4F Pozdrawiam!