niewiem nei oglądałem ale mi siostra mówiła że takim mózgotrzepem jest saladfingers
Oooooo, tak, Salad Fingers jest według mnie mistrzowskie. Ogarnia cię znużenie, chociaż cały czas z ciekawością oglądasz film. Abstrakcja miesza się z rzeczywistością na każdym kroku. Najdziwniejsza jest scena, kiedy główny bohater... zjada samemu sobie mózg. Klip must see, ten film jest naprawdę tak chory, że czasami zastanawiam się, po co ja to oglądam?
PS. Po obejrzeniu całego filmu, wychodząc z pokoju porzygałem się. Nie z powodu krwi, czy tej dziewczynki, której Salad zamknął w piekarniku, nie. Chyba co trzecia osoba, której wysłałem link potem powiedziała, że zwymiotowała. Według mnie to wpływ muzyki. I klimatu. Chociaż film nie jest straszny sam w sobie, to cały czas (nie wiem czemu) bardzo się bałem. Klimatu, świata...