Heh, mój nick ma swoją historę.
Kiedyś dawno używałem nicku Jambokoribu - głównie dla zgrywy, bo Jambo Koribu!, to w suahili znaczy "witaj Nauczycielu", i bawiło mnie jak mi ktoś pisał "Jambokoribu, odpieprz się" ;-)
Potem znudziło mi się bo było za długie.
Przypadkiem trafiłem na historię o Apaczu imieniem Massai, był razem z Apache Kidem przywódca pewnej grupy - powiedzmy to wprost - rabusiów. Nazywali się Bronchos, od hiszpańskiego Bronco czyli mustang, dziki koń.
Ten konkretny indianiec, Massai, zasłynął w sumie z jednej rzeczy - nigdy nie został uwięziony. Łapali go, ale zawsze im wiał z transportu. Brał udział w wolnie secesyjnej, no trochę było o nim głośno.
Dożył sędziwego wieku 64 lat...
No i w dodatku Massai to bodajże po niemiecku Masaj, więc mi spasowało. I tak od ponad 8 lat tego nicku używam...