Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Rozkazy na polu bitwy  (Przeczytany 11464 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Michał z Kończewic

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 12
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Bóg Honor Ojczyzna
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #30 dnia: Października 31, 2008, 14:05:48 »
    Brakuje kilku fajnych rozkazów ja bym dodał:
    - szarża klinem
    - oskrzydlenie
    - atak z flanki L/P
    - atak z tyłu (np na łuczników)
    1 vs 1 ?

    Offline casanunda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 16
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #31 dnia: Października 31, 2008, 23:26:28 »
    Brakuje kilku fajnych rozkazów ja bym dodał:
    - szarża klinem
    - oskrzydlenie
    - atak z flanki L/P
    - atak z tyłu (np na łuczników)


    do tych taktyk pasuje zeby walczylo wiecej wojow w bitwie. Bo przy 20 cieniasach to praktycznie zadna taktyka nie jest potrzebna. Rownie dobrze przejdziesz srodkiem jak i bokami. A jak atakujesz 20 rycerzami na piechote to na bank twoja linia bedzie szersza od przeciwnika.
    Swoja droga jak ostatnio przyjrzalem sie co robia moi woje w czasie bitwy - to zaczynam sie zastanawiac czy jest sens w ogole o taktyce mowic :P
    Rekordzista byl jeden jezdziec ktory cala bitwe spedzil na jezdzeniu w kolo przeciwnika i machaniu szabelka. Dodam tylko ze maksymalnie raz udalo mu sie kogos trafic :D

    Offline Radh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 347
    • Piwa: 2
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #32 dnia: Listopada 01, 2008, 06:02:13 »

    [/quote]Rekordzista byl jeden jezdziec ktory cala bitwe spedzil na jezdzeniu w kolo przeciwnika i machaniu szabelka. Dodam tylko ze maksymalnie raz udalo mu sie kogos trafic :D
    [/quote]
    Jednym slowem sie opierdal.Tak czy czy inaczej na zold zasluzyl.Kto wie czy nie przy jego pomocy jakis Lord sie nie wystraszyl i pogalopowal na swoim rumaku w strone nadciagajacych kawalerzysztow z twojej armi??Ws\ystko dobre co sie dobrze konczy:)
    Osobiscie nie sledze kazdego z osobna:D
    Z grami jest jak z sexem,single player sie nie liczy.
    R.

    Offline casanunda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 16
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #33 dnia: Listopada 01, 2008, 10:33:01 »
    Zwykle tez tego nie robie. Ale w poprzedniej bitwie mnie zastanowilo jak komputer prowadzi wojow i w nastepnej bitwie postanowilem sie przyjrzec :P

    Tak apropo jeszcze Szwabii - przez te 100-110 dni ani razu nie prowadzilem wojny z Chanatem. Co prawda pare razy proponowano mi sprowokowanie wojny - ale swiadomie odmawialem. Nie powiem, zeby mnie taka sytuacja nie cieszyla - bo walka z chanatem jest chyba najbardziej upierdliwa w calej grze :)

    Offline zefir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #34 dnia: Listopada 06, 2008, 12:14:43 »
    Mam pytanko odnośnie łuczników konnych. Jest jakiś sposób na to żeby atakowali nieprzyjaciół wyłącznie na dystans? Irytujący jest fakt kiedy moi khergiccy łucznicy po wystrzeleniu paru salw rzucają się do walki w zwarciuz silniejszymi jednostkami i padają jak muchy. Moge oczywiście ich pociagąć za sobą i zmieniać położenie (komendy podążania za mną i utrzymania pozycji), ale wolałbym żeby było coś na kształt opcji ataku wyłącznie na odległość i nieangażowania się w walkę wręcz, tak żebym nie musiał ich non stop pilnować. Jest taka opcja?

    Offline PioterC

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 72
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #35 dnia: Listopada 06, 2008, 12:21:29 »
    Mam pytanko odnośnie łuczników konnych. Jest jakiś sposób na to żeby atakowali nieprzyjaciół wyłącznie na dystans? Irytujący jest fakt kiedy moi khergiccy łucznicy po wystrzeleniu paru salw rzucają się do walki w zwarciuz silniejszymi jednostkami i padają jak muchy. Moge oczywiście ich pociagąć za sobą i zmieniać położenie (komendy podążania za mną i utrzymania pozycji), ale wolałbym żeby było coś na kształt opcji ataku wyłącznie na odległość i nieangażowania się w walkę wręcz, tak żebym nie musiał ich non stop pilnować. Jest taka opcja?

    Nie jestem do końca pewny, ale chyba po wciśnięciu Backspace w menu które się ukaże jest opcja "Stand off" czy jakoś tak...

    Offline zefir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #36 dnia: Listopada 06, 2008, 12:25:20 »
    No ale chodzi mi własnie o to żeby nie stali w miejscu, tylko żeby byli w ciągłym ruchu :)

    Offline Calathar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 128
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #37 dnia: Listopada 06, 2008, 13:09:36 »
    blame canada....eeee AI ;) z mojego doswiadczenia wynika ze nic z tym nie zrobisz...tak samo jak nic nie zrobisz z faktem ze swadianscy rycerze nawet majac miecze czy bulawy, z uporem maniaka walcza lanca...wszystko ok,tylko oni nie atakuja pochylona lanca ale poprostu nia pchaja...pol biedy jak trafia bedac rozpedzonymi...oni walcza tak w "zwarciu" oO  (czyli jak wjada we wroga i okladaja z konia) i tylko ci rycerze/men-at-arms ktorzy mieli "by default" przed bitwa ustawiona bron krotka, wlacza jak ludzie a nie jak Ai ;D ...w ogole z lanca w tej grze to lipa jest, gram juz troche,zawsze ide na 1-szy ogien a z lancy dostalem tylko 3 razy...od Alayena w czasie turnieju ^^, od swadianskiego zbrojnego jak usilowalem usolowac 23 5-to poziomowa postacia ;D (z tym ze to byl przypadek,gosc obracal konia a ja sam mu sie wpakowalem na te lance) no i najbardziej spektularny fail:mam postac na 35-tym levelu, rycerz jak sie patrzy na champion hunterze...kto mnie zdjal?Mountain bandit ;D

    Offline PioterC

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 72
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #38 dnia: Listopada 06, 2008, 13:15:48 »
    blame canada....eeee AI ;) z mojego doswiadczenia wynika ze nic z tym nie zrobisz...tak samo jak nic nie zrobisz z faktem ze swadianscy rycerze nawet majac miecze czy bulawy, z uporem maniaka walcza lanca...wszystko ok,tylko oni nie atakuja pochylona lanca ale poprostu nia pchaja...pol biedy jak trafia bedac rozpedzonymi...oni walcza tak w "zwarciu" oO  (czyli jak wjada we wroga i okladaja z konia) i tylko ci rycerze/men-at-arms ktorzy mieli "by default" przed bitwa ustawiona bron krotka, wlacza jak ludzie a nie jak Ai ;D ...w ogole z lanca w tej grze to lipa jest, gram juz troche,zawsze ide na 1-szy ogien a z lancy dostalem tylko 3 razy...od Alayena w czasie turnieju ^^, od swadianskiego zbrojnego jak usilowalem usolowac 23 5-to poziomowa postacia ;D (z tym ze to byl przypadek,gosc obracal konia a ja sam mu sie wpakowalem na te lance) no i najbardziej spektularny fail:mam postac na 35-tym levelu, rycerz jak sie patrzy na champion hunterze...kto mnie zdjal?Mountain bandit ;D

    a tu się zgodzę z Tobą, że czasami są takie zabawne sytuacje, że zamiast mieczem to na siłę lancą próbują utłuc wroga... przydałoby się w rozkazach jakaś rzecz, która wymuszałaby używanie pewnego typu broni, albo chociaż stosowanie pewnego typu ataku, np. kawaleria ma walczyć w zwarciu bronią krótką albo piechota bronią długą (jeżeli przeciwnik ma przewagę kawalerii), a nie piechurzy z toporkami/mieczami na kawalerię lecą...

    Offline WriterX

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4
    • Piwa: 0
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #39 dnia: Listopada 09, 2008, 23:39:47 »
    Co prawda to prawda, brakuje w tej grze paru praktycznych rozkazów. Jeżeli chodzi o szyki bojowe to ja bym nawet podziękował za formacje "Square" oraz "Line"... Ale z tego co obecnie jest, w zależności od sytuacji na polu bitwy, kusznicy i łucznicy w moim przypadku i tak zawsze stoją w jednym miejscu... piechotę "w szyku" biegnie na przód a ja z kawalerią od flanki... nudne, ale zazwyczaj nie zawodne. W niektórych sytuacjach i tak, jakby na to nie patrzeć te rozkazy które są całkowicie starczą... powód dla którego rozkazy by wprowadziły zbyt duże zamieszanie wywodzi się z braku podziału na "oddziały". Gdyby kompetencja sojuszników byłaby większa może bitwy by wyglądały inaczej... a tak mamy "naszą masę" a wróg ma "swoją masę". I tak w środku bitwy kto ma czas na myślenie? "Ciąć! Rąbać! Pluć!"

    Offline Messer

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 272
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #40 dnia: Listopada 10, 2008, 10:31:42 »
    powinny być specjalne, odrębne rozkazy dla każdego rodzaju wojsk, mam tu na myśli podział na kuszników i łuczników, włuczników i ...mieczników, a w kawaleri na lansjerów, rycerzy (mają jednoręczną broni tarczę) i konnych strzelców.
    Każda ekipa miała by swój typ rozkazów czyli na mur tarcz, jeż itp, konni łucznicy  mieli by krąg kantabryjski.
    Troche by to skomplikowało gre ale dało by sie przyzwyczaić, można by wprowadzis też pewien algorytm działań , tzn wojsko samo wybierało by rodzaj formacji zależnie od zaistniałej sytuacji,a my moglibyśmy rozkoszować się zabijaniem wroga ;D

    Offline Sir Grzegorz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 162
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ...
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #41 dnia: Listopada 11, 2008, 14:52:33 »
    Osobiście preferowałem Everyone,Charge! Obecnie ustawiam Archery,Charge!, Infantry,Charge!, Poczekam aż trochę podbiegną a następnie Everyone,Charge tak, aby i konnica i piechota uderzyły razem. Brakuje mi rozkazu oskrzydlenia tj. Zgrupowania np. dwóch dziesięcio-osobowych oddziałów kawalerii i oskrzydlenia wroga z dwóch bocznych stron podczas gdy oni by wroga okrążali i np. zajeżdżali od tyłu ja z resztą atakował bym od przodu. Wróg został by otoczony i zmasakrowany... :)

    Offline Calathar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 128
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #42 dnia: Listopada 12, 2008, 14:02:50 »
    pamietajmy ze M&B jest w duzej mierze zrecznosciowa gra akcji (jesli chodzi o bitwy), zbytnie komplikacje jej nie zluza,ale fakt,oskrzydlenie by sie przydalo,tak jak rozkaz szarzy z lanca a potem bron krotka dla rycerzy,czy trzymanie sie z dala i ostrzal dla konnych lucznikow (zreszta,nie raz i nie dwa moi piesi strzelcy,nie wiem po co,leca w zwarcie,zamiast strzelac i zwykle smutno koncza :P )

    Offline Sir Grzegorz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 162
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ...
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #43 dnia: Listopada 12, 2008, 14:10:17 »
    A propo Khergitów i ich armii głównie skłądającej się z konnych łuczników... Upierdliwi jak stara baba, ale po ich wyeliminowaniu obrałem swoją taktykę - Mianowicie nim ja w najcięższych zbrojach, na najcięższym koniu dogonię takiego zefirka postanowiłem wyjąć łuk i ze swymi 34 strzałami w nich szyć, ale od początku. Najpierw najeżdżam z mieczem w ich szereg. Tym sposobem zabiję 4-5. Gdy już się rozproszą, a moja piechota dobiegnie na pole bitwy i walczy między nimi, wiadomo, że z daleka człowieka w galopie dość ciężko trafić. Co innego z koniem. Więc strzelam w konia, koń ginie i patrzę jak w desperacji nim wyciągnie mieczyk moi ludzie jak głodni zombie otaczają go ze wszystkich stron... Upajający widok...

    Offline Andronikus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 58
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozkazy na polu bitwy
    « Odpowiedź #44 dnia: Listopada 12, 2008, 14:24:02 »
    Ja robię podobnie, podstawa to zabić konia, a jeźdźcem zajmie się już moja piechota... No chyba że się nudzę, to jadę za takim delikwentem i jeden strzał w łepetynę ;)
    Jeśli walczę z piechotą, to biorę moich jeźdźców, zachodzę wroga od tyłu i strzelam im w plecy, lub głowę (bo tarcze mają wystawione w kierunku moich nacierających strzelców) Czasem wróg odwraca się w moją stronę, to wtedy nacierający strzelcy, ładują im strzały w odsłonięte plecy ;) W którą stronę wróg by się nie odwrócił to i tak się odsłania ;) Gdy moja piechota dobiega już do wroga, daje rozkaz do ataku dla mojej jazdy, wróg jest zgniatany z obydwu stron, jeśli jest jeszcze co zgniatać po wizycie strzelców ;)


    Mimo że nie ma rozkazów do ataku z flanki czy zajścia od tyłu, to jakoś trzeba sobie radzić i prowadzić za rączkę tą swoją armię ;) Czasem stoję sobie  z boku na górce i nie mieszam się do walki, wydaje tylko rozkazy, ci do przodu , tamci strzelać, konnica do ataku (i tuż przed  nosem wroga zawraca, żeby złamać i rozproszyć szyk ; ) ) takie tam kombinacje na własną rękę :)

    Nie ukrywam że więcej komend przydałoby się, ale czy to jest wykonalne?