No cóż dobrze może nie widzę ale nie zauważyłem takiego czegoś.Zawsze jak spadasz z konia to koń ginie,a mi chodzi o to,że koń sobie dalej biegnie a ty wstajesz...nic takiego nigdy nie widziałem.
Jemu chodziło o to, że konny mógłby spaść z konia, ale nie na takiej zasadzie, że ginie jeździec, lub koń. Po prostu jedzie sobie chłoptaś na koniu, nagle *jeb* i spada z niego, podnosi się, a koń biegnie dalej, bądź ucieka...
Obawiam się, ze nie da rady zrobić czegoś takiego, zresztą kto tam wie, co Daedalus może zrobić...
Pozdrawiam!