I jeszcze jedno: Gdy nie pojmiemy wszystkich jeńców, czy dałoby radę zrobić coś takiego, żeby pojawiał się komunikat typu
"Co zrobić z niepojmanymi?
1. Zabić i ograbić (-1 do honoru, +nieco więcej łupów)
2. Pozwolić żyć (+1 do honoru, oddział by pozostał na mapie - np 0/10)"
Też mnie wkurzało to, że jednostki (czy to uwolnieni jeńcy, czy to ogłuszeni wrogowie) znikały. Dzisiaj nad tym posiedziałem trochę. Wszystko ładnie szło, ale pojawił się drobny problem z łupem. Chyba kilka godzin straciłem na główkowanie co jest nie tak i próbę ominięcia błędu (przy okazji też wyszło, że muszę poprawić lod2 we większości moich pancerzy, bo jest jakiś błąd z cieniowaniem wyeksportowanych z Native modeli, normalnie super). Ale już wszystko działa (poza pancerzami :P ). Po walce pojawi się pytanie co zrobić z pozostałymi ogłuszonymi wrogami. Będzie ich można zabić i ograbić (wyłączyłem całkowicie ograbianie ogłuszonych. Tylko martwi się teraz liczą do łupu), albo też darować im życie. Wtedy zostaną na mapie. Tu jeszcze jest trochę do zrobienia by nowy oddział (konieczne było stworzenie dla pozostałych jednostek nowego oddziału) odpowiednio się zachowywało. Problemu nie ma przy bandytach, ale już takie karawany czy rozbite lordowskie oddziały (lord oczywiście albo ucieka albo jest siłą brany przez nas do niewoli) wymagają trochę więcej pracy.
Jednostki, które uratowaliśmy z niewoli również nie znikną, jeśli nie będziemy mieli dla nich miejsca w oddziale. Będą raźno maszerować sobie po mapce i jeśli zechcemy, to możemy je dołączyć później.
Sytuacja trochę się zmienia, gdy nie walczyliśmy sami, lecz mieliśmy pomoc (lub gdy podążali za nami lordowie), bo wtedy zarówno ogłuszeni wojacy, których oszczędziliśmy, jak i uratowani jeńcy, dla których nie mieliśmy miejsca, zostają rozdzieleni pomiędzy oddziały sojusznicze i wtedy z mapy znikają.
Zabicie i ograbienie rannych wrogów będzie nas kosztować honor (ustawiłem na razie twardo 2 punkty), a oszczędzenie ich (liczy się tylko wtedy, gdy oddział pozostanie na mapie, czyli gdy nie mamy sojuszników) doda nam honoru (również dwa punkty). Nie działa to w przypadku bandytów - ich można zarzynać do woli, bez utraty honoru, gdyż wyrządzamy światu przysługę. I w drugą stronę - darowanie życia mordercom, złodziejom i gwałcicielom na pewno nie doda nam sławy.