Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Klimat M&B - czego mi brakuje...  (Przeczytany 3684 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #15 dnia: Lutego 27, 2009, 11:01:01 »
    Nie wiem czy tak wiele. Bo to tylko byśmy widzieli poruszający się pancerz a ten jest jakby "przymocowany" do szkieletu postaci więc tyle animacji chyba by nie było.

    Nie do końca. Zwróć uwagę, że głupio wyglądało by gdybyś wchodził do tawerny i chciał usiąść przy kuflu piwa w hełmie rycerskim (podejrzewam, ze w tamtych czasach słomek do picia napojów zapewne nie znano, a i tak byś wyglądał śmiesznie sącząc piwo przez słomkę :D
    Pikuś.
    To jest już rozwiązane ;-)
    Popatrz jak wygląda postać twojego bohatera jak wchodzisz do zamku... Kwestia tylko wywołania odpowiednio - głupie jest to ze do gospody jak wchodzi to tego nie uwzględnili.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #16 dnia: Lutego 27, 2009, 11:03:39 »
    Racja, nie pomyślałem o tym ;P. Tutaj propozycja byś może wspomniał o tym "drobiazgu" na wątku RES, może autor by dodał tą opcję do bohatera wchodzącego do tawerny?!
    Dla niego zapewne to duperela, ale urealni troszkę zachowanie w grze.




    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #17 dnia: Lutego 27, 2009, 11:19:14 »
    ...
    Pomyślcie - jakby 1000 osób zapłaciło po 10 pln za dobrego moda, czy nawet po 5 pln, czy po 3 złote - i np. Deadalus za RES by miał w perspektywie te 5-10k pln, jaki fajny by był modzik! I jak dopracowany! Wiadomo, nie są to pieniadze za które się rzuci pracę, i zajmie się człowiek tylko tym.
    Tam złotówka, tam 2 złote i się zbierze jedna - dwie niezłe pensje.
    Wiadomo, nad modem można siedzieć i pół roku - ale tu nie chodzi o normalna stale płatną pracę, tylko dodatkową motywację. "Zrobię moda i coś sobie zarobię, będe miał na wakacje".

    Oczywiście, taki system musiałby wyjśc od autorów gry, zyskać ich akceptację - ale to jest znaczny boost dla firmy, sprzedazy samej podstawki, i niechby brali 10 procent od każdego...

    Ależ ja bym chętnie zapłacił nawet więcej niż 10 PLN za porządny RES. Ale obawiam się, że twórcy gry zawarli w klauzuli gry preambułę, że dodatki fanowskie, które nie są zatwierdzone przez twórcó nie mają prawa być wykorzystywane w celach zarobkowych, więc zapewne to odpada.

    Wiesz, klauzule, ustalenia też można zmieniać. A poza tym... ale o tym potem.
    To naprawdę nie jest skomplikowana sprawa - system dystrubucji nawet nie ma specjalnego znaczenia, wystarczyłoby ciut zmodyfikować loader, tak żeby mozna było "kupić" kod do aktywacji moda. I cześć. Nieważne skąd ściagniesz.
    Kupujesz u nich kod, więc oni kontrolują sprzedaż. Niech będzie klauzula że zarobkowanie na modach może się odbywac tylko za pośrednictwem autorów gry.
    I gotowe. Mod za 3-5 euro.
    Podział odpowiedni kasy, pomiędzy autorów wykorzystanych bilbiotek skrytpów, modeli etc.
    Pilnowanie przez autorów gry żeby wersje gry były wstecznie kompatybilne, a nie że mod na 0.96 nie działa na najnowszych. Opłacałoby się im to - bo mieliby dodatkowy zysk z modów starych, szkoda by im było się tego pozbywać.

    A co do zarobkowania na modach...
    Jakbym miał fantazję i gest żeby stworzyć moda super duper, zatrudniłbym 5 programistów, 10 modelelerów, to co, nie mógłbym im zapłacić?

    A jakby tutaj nam odbiło, i byśmy się skrzyknęli - zrzutę robimy, chętni na RES-a żeby był szybciej - ile kto chce, i deponujemy kasę dla autora - to co, kto nam zabroni?

    Kurcze, jakby się w modzie dało wstawić (w sensie żeby się nie czepiali autorzy gry) "mod sponsored by", to bym wyasygnował 5 paczek z budżetu żeby się pomiędzy 3-4 sponsorami znależć.
    Regularnie sponsoruję grupkę dj-ejów, tylko po to żeby na plakatach się znaleźć między znaczkami wp i gazety wyboczej ;-) pewnie pies z kulawą nogą tego nie widzi, ale to grosze.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #18 dnia: Lutego 27, 2009, 11:34:06 »
    Kto nam zabroni? Prawo autorskie i sądy.
    Niestety takie rzeczy są dość dokładnie opisane w prawie autorskim i nawet ci co płacą, choć nie są do tego zmuszani przez danego twórcę, mogą ponieść konsekwencje prawne (przykład niejakiego Jana Roberta Nowaka- nota bene "ulubieńca" o. Rydzyka i zrzuta na jego psychodeliczne fanaberie, za które dostał taki domiar od skarbówki, ze długo popamięta), jeśli jest to zabronione w klauzuli licencji gry.

    Ale myślę, że to już całkiem inny temat niż ten, do którego nawiązuje tytuł wątku.




    Offline Antoni

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: 0
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #19 dnia: Lutego 27, 2009, 13:45:36 »
    Mi brakuje w oknie handlu zeby mozna bylo sie przemieszczac miedzy NPCami.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #20 dnia: Lutego 27, 2009, 16:00:18 »
    Wiesz powiem Ci, ze bardzo wysiliłeś się z napisaniem tego postu. Teraz powinieneś odpocząć, żeby zawału nie dostać.
    Wchodząc do miasta masz menu, w którym klikasz na Idź na rynek, czy coś w tym stylu. Tam zaś masz wybór do jakiego handlarza chcesz się udać - to właśnie jest to okno handlu, gdzie można przemieszczać się pomiędzy NPC'ami bez poruszania nogami przez Twoją postać. Potrzebne Ci jeszcze jedno takie okienko?!

    Ja w swojej wrodzonej złośliwości i to istniejące bym wywalił. Przecież można perpedes wchodząc do miasta troszkę sobie po nim połazić i pooglądać stragany. Ty zaś proponujesz zdublowanie czegoś co już istnieje...




    Offline Kuroi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 973
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Who's bad? Who's bad? Who's bad?! I AM BAD!!
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #21 dnia: Lutego 27, 2009, 16:16:14 »
    PC maniak, zobacz sobie wątek o "Jarmark mod" ;) To zapewne cię choć częściowo zadowoli :)

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #22 dnia: Lutego 27, 2009, 17:11:55 »
    Mnie się wydaje, że Antoni miał raczej na myśli przełączanie się między ekwipunkiem naszych towarzyszy w oknie handlu, by kupowane towary od razu trafiały do danego towarzysza, gdyż obecnie trzeba je kupić dla siebie, opuścić miasto, wejść do okna oddziału, potem porozmawiać z danym towarzyszem... Sporo zachodu. No i nie zawsze pamiętamy jakie nasz towarzysz ma atrybuty i czy może używać konkretnego przedmiotu.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #23 dnia: Lutego 27, 2009, 17:41:47 »
    No jeśli faktycznie chodzi o okno wyposażenia NPCów, to ma całkowitą rację. Włażenie do miasta, kupowanie im czegoś, a potem specjelnie wychodzenie z miasta, by im tą rzecz podmienić jest beznadziejnie rozwiązane.
    Mało tego, przypomina mi nieco taką grę w odsłaniane obrazki (na ćwiczenie pamięci), gdyż nie jesteśmy w stanie spamiętać wszystkich statsów itemów, które mają na sobie nasi NPCe.

    Problem w tym, że Antoni (o ile Daedalus ma rację) nie napisał o jakich NPCów mu chodzi, a przecież handlarze to również NPCe, więc nasuwa się tutaj, że chodziło mu o menu poruszania się pomiędzy handlarzami.

    A jak według mnie takie okno podglądu wyposażenia NPCów powinno wyglądać? Powinny być ponad wyposażeniem naszego bohatera zakładki, które po kliknięciu podmieniały by okno naszej postaci na okno naszego bohatera NPC.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 27, 2009, 18:34:25 wysłana przez pc_maniac »




    Offline Antoni

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: 0
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #24 dnia: Lutego 27, 2009, 17:58:05 »
    Tak, chodzilo mi o to co napisal Daedalus. Zeby nie bylo męczącego przeskakiwania.

    Offline Boromir

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #25 dnia: Lutego 27, 2009, 19:10:01 »
    Tylko prosze nie piszcie o realizmie gry. Bo to jest niemożliwe niby mody graficzne są . Ale to nie to samo co w realu

    Gadu-Gadu 1423373

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #26 dnia: Lutego 28, 2009, 09:44:01 »
    Boromirze, spójrz jak wyglądały gry 20 lat temu, jak wyglądały 10 lat temu.
    Nikt nie mówi, że są realistyczne, ale jednak kierunek rozwoju gier w kierunku urealnienia jednak zmierza.
    Chyba nawet Massai podniósł kwestię takich smaczków w grze, jak opuszczanie/podnoszenie lancy. Masz zasłanianie się tarczą, wykorzystywanie konia do ataku, czy choćby manewry na nim, chyba jest to pierwsza gra dająca takie możliwości wykorzystywania broni do różnych sztychów, pchnięć, parad.
    Więc niby coś bez czego tysiące gier się do tej pory obchodziło, w tej jednak się znalazlo i właśnie one stanowią o jej wielkości, czy choćby elementach wyróżniających ją spośród tylu innych.

    Jeśli więc w danej grze można by znaleźć sposób na poprawienie jeszcze jednego drobiazgu, który umilił by grę lub chociaż ją upiększył, to czemu nie?!




    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Klimat M&B - czego mi brakuje...
    « Odpowiedź #27 dnia: Marca 02, 2009, 08:14:57 »
    pc_maniak, nie masz racji pisząc że to pierwsza gra o takich możliwościach wykorzystania broni...
    Było jeszcze parę. Było np. Severance: Blade of darness, gdzie walka była nastawiona na nazwijmy to pracę nóg. Uniki, skoki, turlania... Równie dobry łuk jak w M&B. Ale miecz rozwinięty równie dobrze jak M&B, + kombosy, czyli kombinacje ciosów odpalane jak w mortal kombat.

    Jednak i tak grą gdzie mechanika walki bronią białą była najbardziej rozwinięta - była Die by the Sword.
    DBTS miał tak poprany system walki że nie przebił się ze względu na właśnie ten stopień skomplikowania...
    W skrócie:  w DBTS nie było nawet czegoś takiego jak atak, tak jak używamy LMB w M&B.
    Po prostu - mamy w łapie miecz, przyciskami myszy tylko zmeniamy ustawienie nadgarstka, a ruchami myszy - sterujemy ruchem miecza, cały ramieniem.
    Do tego klawisze AWSD do ruchu postacią, przy czym - bez strafowania, A i D tylko obracały postacią.
    I jazda, biegamy, machamy mieczem myszą, usiłujemy trafić wroga. Po jakichś paru tygodniach ćwiczeń można było wygrac walkę z 3 goblinami...
    Do tego system nagrywania sekwencji ruchów, można było sobie dziesięciosekundowe "kombo" zbindować pod przycisk. Tyle że to kombo musieliśmy sami wymyśleć, i samemu je "nagrać", tj. wykonać ruchy.
    Podobnie jak w M&B rozwiązana fizyka ruchu obiekt-broń, tzn. jeśli uderzaliśmy w ruchu, w dodatku sie obracając - cios był silniejszy. A jak wielki troll w nas palnął maczugą to lecielismy parę metrów w bok...

    Brak konia, ale za to - w walce można było wrogom odcinać kończyny ;-) I miało to wpływ na ich zachowanie ;-) Można było odciąć wrogowi rękę w której trzymał broń, potrafił jej szukac druga ręką po podłodze, ale nawet jak znalazł, trochę gorzej walczył. Jak nie znalazł, bo poleciała w lawę - walił druga z piąchy. Albo uciekał.
    Można było mu uciąc nogę (twórcy sie na Monty Pythona zapatrzyli chyba)... wtedy tak śmiesznie skakał na jednej nodze, powoli się do nas zbliżając. Jak mu ucięlismy drugą - kiwał się tylko i się wykrwawiał, usiłujac nas ugryźć w jaja. Tyle że uciąć nogę to trzeba było trochę wprawy, albo fuks. Podobnie z ucięciem głowy...
    No i  - ta gra miała od początku multiplayer ;-) Ale były to walki na arenie, 1vs1, minidrużyny po 3-4 zawodników, coś jak turnieje w M&B. Ile klawiatur poleciało w drzazgi podczas lan parties...

    Tylko że brakowało jej klimatu, brakowało story, single było bolesnie liniowe, ot taka łupanka.