Generał Sonhyeon, wciskasz M i on jest koło zachodniej bramy :> za taką jakby palisadą, albo wałem jakkolwiek to nazwać..
grałem w to, od czasów gdy powstał pierwszy server
tzn. powstał Xian, 0 botów, 0 nic.. ja wtedy zacząłem :>, zaraz dorzucili Aege, no i na nim spoooro czasu z moją zawalistą gildią spędziłem czasu.. wtedy jeszcze słabo umiałem grać skończyłem z tamtym serverem coś na 40 lvlu, wspólne wypady na Ureuchi całą unią, lurowanie go do rzeki łączącej z Hotan.. i tam klepanie go kilkanaście minut, padanie, wstawanie, i tak w kółko, to były czasy, aż się łezka w oku kręci, na dodatek, że to była angielska gildia, i angielska unia, wtedy w tej grze nie było turków.. ani botów.. to było coś pięknego.. potem jakoś tak zacząłem na Oasis grać, jak tylko powstał.. full str glavier.. dobiłem 55 lvl, jakieś 100kk golda.. również piękna gildia, której byłem gmem.. no ale się rozpadła, ludzie przestawali grać, wtedy już pojawiły się boty, i również zablokowano wymianę premium itemów przez trade, (ehh, na Aege był taki typek u nas w gildii, co co miesiąc każdemu kupował premium + małpkę :P) .. potem chwila przerwy z Silkroadem...
przychodzi czas, widzę ogłoszenie, nowy server.. Uranus.. pyk, wbijam, premium kupuję.. gram.. dziś mam tam właśnie 90 lvl wizza legalnego.. miałem przecudowną unię, rządziliśmy na uranusie.. ale bywa i tak.. wejdzie 100 cap.. to poexpie jeszcze trochę.. ale już bez premiuma.. teraz póki co rzeźbię na Aresie, 51 rogue crossbow, dla takiego gracza jak ja, wbicie wizzardem lub roguem 20 lvla to kwestia dnia, bez premiuma nawet :> dnia w sensie 4-5 godzin, gram niecały miesiąc i 51 lvl jest.. ale na premium już nie będę wydawał :p