Łuk nie jest słaby, to po pierwsze :) Po drugie nie lubię XXI wiecznego sprzętu. Mam łuk wschodni, tradycyjny. 16kg to też naciąg nie tak wielki, aczkolwiek skuteczny. Strzałę potrafi ten łuk posłać na 200m, mierzone. Longbowy miały 5-10kg lub 2x więcej niż mój łuk. Trudno powiedzieć ale szczerze wątpię by to wystarczyło aby rozerwać nitowany drut. Z dalekiej odległości powiedzmy 40-50m.
Jednak jest jedna bitwa, która się kłóci z moją teorią i przez to nie jestem jej do końca pewien. Crecy, masakra rycerstwa francuskiego przez angielskich łuczników. To rozkwit średniowiecza, także z pewnością noszono długie, nitowane kolczugi. Być może łucznicy strzelali z bliskiej odległości, lub jako wytrenowani strzelcy wiedzieli jak strzelić aby zabić. Poza tym większość rycerstwa była konno.
Pod Azincourt angielskie łuki zadawały małe szkody francuzom, w 1415 czyli schyłek były juz w użyciu pancerze płytowe, inaczej blachy ;) Strzały nie przebijały pancerza lub schodziły bokiem zbroi. Francuzi przegrali w głównej mierze przez błoto i właśną pewność w zwycięstwo. Bitwa miała miejsce na polu, gdzie dzień wcześniej padał obfity deszcz. (Taka mała lekcja historii dla tych, którzy się mniej interesuja :) )