Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Ostatnie miasto do podbicia  (Przeczytany 2383 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline zawada160

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Ostatnie miasto do podbicia
    « dnia: Lutego 16, 2009, 15:17:44 »
    mam poważny problem, mianowicie, walczę z Nordami, jestem marszałkiem Swadii, 100 woja, podbiłem wszystkie miasta i zamki oprócz Wercheg gdzie schroniło się z 13 lordów + 230 osobowy garnizon, nijak samemu się tego nie zdobędzie więc zabrałem kilku lordów do pomocy ale niestety nic, zebrałem więc kilku kolejnych (w sumie z 10 łącznie z królem), w polu niewielką armią miażdżyłem samemu kilku lordów praktycznie bez strat a tu taj każdy mój atak kończy się rzezią, przewaga liczebna = 0 nie wiem co robić mam głownie konnych i kuszników ale nad armiami lordów nie mam wpływu więc muszę się uporać tym co mam, z amiami lordów z grubsza sobie poradziłem ale został jeszcze ten garnizon i sami lordowie a morale niskie i żołnierze zaczynają dezerterować
    warto to ciągnąć dalej? może skombinować wszystkich lordów? czy też skompletować własną armie piechoty?
    pewnie znajdzie się ktoś kto miał podobny problem i może pomóc

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 16, 2009, 19:58:30 »
    Zawsze mozesz zmniejszyc poziom trudnosci (na najmniejszych obrazeniach i wielkosci armii w zasadzie sam wygrasz te bitwe), ale jesli chcesz to rozegrac fair, to polecam:
    1. Zwieksz morale. Ja mam 220 woja i morale 98, wiec to nie jest jakis ogromny problem.
    2. Werbuj nordyckich piechurow z podbitych wczesniej wiosek i szkol ich na huskarli. To troche zajmie, ale niczym sie tak dobrze nie zdobywa zamkow jak nordami wlasnie. Z 100 nordyckich wojow na wysokich poziomach, jesli masz jakis sensowny poziom i umiejetnosci walki, powiniennes wygrac bez wiekszych problemow.

    Offline zawada160

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 18, 2009, 18:23:29 »
    Pozbyłem się wszystkich konnych i strzelców z mojej armii a na ich miejsce wrzuciłem nordów tak, że mam teraz 15 husklarów (kilku wyginęło w bitwach), 20 swadiańskich sierżantów, reszta to praktycznie nordowie na różnych poziomach (oczywiście bez rekrutów) mam 30 poziom, zbroje płytową +55, skrzydlaty hełm, miecz półtoraręczny najlepszy jaki znalazłem, tarczę husklari itp. moich 3 16-pozimowych bohaterów uzbroiłem w zbroje +50(jednemu dałem zbroje płytową) i inne tego typu pierdoły tak, że moje 80000 denarów zmieniło się w 14000, morale wysokie (chyba 80), mam 114 żołnierzy, z którymi podbiłem już jedno miasto prawie bez strat, rzucam się więc z moją wspaniałą armią na te całe Wercheg samemu, jednak ponad 1000 osobowy garnizon daje mi przewagę -21, więc zostaje sam z bohaterami i kilkoma wojakami napadnięty pod murami miasta- oni giną ja zostaje zalany przez falę wrażych lordów i hołoty i szybko stwierdzam że nie tędy droga (zmniejszenie poziomu daje mizerny efekt) jakieś sugestie?
    « Ostatnia zmiana: Lutego 18, 2009, 18:26:09 wysłana przez zawada160 »

    Offline Kuroi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 973
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Who's bad? Who's bad? Who's bad?! I AM BAD!!
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 18, 2009, 21:21:29 »
    Zawsze możesz z cheatować, ale nie polecam "tej drogi" ;)

    Offline zue dazy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 108
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 18, 2009, 23:26:58 »
    1 Zamiana na huskrali była według mnie niemądra, walczysz z nordami, a więc z silną piechotą. Na twoim miejscu zebrałbym armię strzelców i rozstawił pod murem, zero szarżowania, powoli i metodycznie wystrzelaj obrońców.
    2 Przed atakiem czekaj, lordowie wyskakują na chwilę z zamku, a wtedy ich łapiesz i do niewoli, to uszczupli garnizon miasta.
    3 Atakuj ile wlezie, nie patrz na straty, oddziały miejskie (nie lordów) odnawiają się bardzo wolno, więc każda strata jest dla nich dotkliwa, a ty mając dostęp do wiosek i miast masz praktycznie nieskończone zasoby.

    No, mam nadzieję, że pomogłem.
    http://zue-dazy.mybrute.com subtelny reflink, prawda?:]

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 18, 2009, 23:44:36 »
    Punkty 2 i 3 to dobre pomysly, ale nie zgodze sie z 1, bo po pierwsze nordowie maja lucznikow (moze i kiepskich, ale zawsze), a huskarlowie i ich "mlodsze wersje" diabelnie dobrze celuja toporkami do rzucania. Sadze ze przy tak duzej przewadze przeciwnika to sie nie moze udac, to by bylo niezle gdyby to on mial dwa razy wiecej wojska.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 19, 2009, 00:21:30 »
    Ło matko, ale masz problem nie do pokonania :o)

    1. Zdobądź miasto sam.
    2. Wojsko powinno liczyć w większości sierżantów/gwardzistów/huskarli, plus może nie więcej niż 1/3 strzelców.
    3. Ustaw (o ile masz bohaterów NPC wyszkolonych w łuku) bohaterów NPC na początek listy, jeśli nie to daj strzelców na początek listy.
    4. Po ukazaniu się planszy bitwy natychmiast wydaj rozkaz wstrzymania ataku, a jeśłi teren przedmurza na to pozwala to cofnięcia się ile się da od murów.Topornicy mają niewielki zasięg rzutu i im dalej jesteś od murów, tym gorszą mają celność, za to z łuku można im zadać niezłe straty bo ma większy zasięg.
    5. Wystrzelaj kogo się da na murach samemu lub z pomocą strzelców albo bohaterów NPC.
    Osobiście, zanim moim wojskom wydam rozkaz ataku, zestrzeliwuję co najmniej z 30 wojów z murów sam. Z tym, że jestem cholernym ryzykantem i zamiast broni białej biorę 2 kołczany, łuk i tarczę. Zaś broń białą zabieram pierwszemu lepszemu zabitemu, po wystrzelaniu strzał.
    6. Wolę na bitwy o zamki brać łuczników (Vaegirskich/Kharegickich/Nordyckich), gdyż po nich mam strzały. Zaś po strzelcach zostają jedynie bełty, z których pożytku nie mam żadnego, bo nie szkolę się w kuszach.
    7. Twoim zadaniem powinno być nie walczenie w zwarciu, lecz masakrowanie przeciwnika z łuku. Jeśli dobrze się przyłożysz, to mając 60 strzał spokojnie zabijesz z 30-40 przeciwników.
    Jak to robić? Celuj tak by trafić w głowę, zaraz po wypuszczeniu strzały przesunięcie się w lewo lub w prawo, albo zasłona tarczą.
    Nigdy nie ustawiaj się bokiem to  strzelających/rzucających, bo nawet tarcza Ci nie pomoże.
    Spróbuj osobiście podejść pod sam mur. Znajdziesz się w tzw. martwym polu, gdzie strzały i toporki Cię nie sięgną.  Wtedy powolutku jak w Thief eliminuj wroga po jednym.

    Aby zdobyć miasto powinieneś mieć armię nie mniejszą niż 140 woja (bo inaczej będziesz miał potyczki przed zamkiem, ale nie więcej niż 250, bo wtedy masz problem z morale. Nie staraj się brać ze sobą innych lordów, bo tak jak sam piszesz, wspomagają Twoje oddziały badziewiem i trudno jest z góry zaplanować kolejność wchodzenia do bitew porządnych jednostek, bo oni za porządnych nigdy nie mają niestety.

    Szczerze mówiąc to Nordowie nie są najtrudniejszym przeciwnikiem przy zdobywaniu miast. To Kharegici będą Ci się śnili po nocach, gdy tysiące strzał sypie się na głowę Twojej armii i nawet nie ma co marzyć o wstrzymaniu szturmu do czasu odstrzelenia przez Ciebie łuczników, bo praktycznie oni wszyscy są łucznikami, a wszystkich sam nie odstrzelisz.

    Kombinuj, kombinuj - to właśnie w tej grze jest najwspanialsze, że można różne taktyki próbować.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 19, 2009, 00:30:23 wysłana przez pc_maniac »




    Offline zawada160

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 19, 2009, 01:16:17 »
    no cóż, otrzymałem kilka dobrych rad jednak ostatnie godziny spędziłem próbując samemu to rozwikłać i sam w to nie wierze udało mi się, jestem początkujący więc obce mi są różne zawiłe taktyki wolałem postawić na ilość, nie na jakość, zabrałem ze sobą 20 lordów (więcej się niestety nie dało) i po 3 szturmach zdobyłem to przeklęte miasto uprzednio rozwalając chyba wszystkich lordów, którzy nie wiedzieć po co wyleźli z miasta (prawdopodobnie zamarzyło im się zdobyć moje miasto ale niestety..) 
    podbiłem więc wszystkie miasta i zamki nordów, 12 lordów zabrałem do niewoli i w tym momencie pojawia się kolejny problem - czy upierdliwi lordowie biegający po mapie w końcu znikną, trzeba wszystkich wyłapać, czy to może kwestia czasu?

    Offline zue dazy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 108
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 19, 2009, 01:17:12 »
    Avis: W praktyce wychodzi świetnie, fakt ustrzelą paru/parunastu, ale będzie to mniejsza ilość niż bezsensowny drabinowy szturm na ciężką piechotę i to w dodatku będąc pod ostrzałem.

    Edit: Lordów możesz wybić, ale prędzej czy później sami popadają w bojach, tak czy siak będą próbowali rozpaczliwie odbić cokolwiek;).
    « Ostatnia zmiana: Lutego 19, 2009, 01:20:15 wysłana przez zue dazy »
    http://zue-dazy.mybrute.com subtelny reflink, prawda?:]

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 19, 2009, 09:02:57 »
    no cóż, otrzymałem kilka dobrych rad jednak ostatnie godziny spędziłem próbując samemu to rozwikłać i sam w to nie wierze udało mi się, jestem początkujący więc obce mi są różne zawiłe taktyki wolałem postawić na ilość, nie na jakość, zabrałem ze sobą 20 lordów (więcej się niestety nie dało) i po 3 szturmach zdobyłem to przeklęte miasto uprzednio rozwalając chyba wszystkich lordów, którzy nie wiedzieć po co wyleźli z miasta (prawdopodobnie zamarzyło im się zdobyć moje miasto ale niestety..) 
    podbiłem więc wszystkie miasta i zamki nordów, 12 lordów zabrałem do niewoli i w tym momencie pojawia się kolejny problem - czy upierdliwi lordowie biegający po mapie w końcu znikną, trzeba wszystkich wyłapać, czy to może kwestia czasu?

    Są 2 wersje "zakończenia żywota" danego kraju.
    Właśnie obecnie w mojej grze występują równocześnie obie. Więc opiszę Ci o co w nich chodzi na przykładzie mojej rozgrywki.

    W ciągu dość powolnego eliminowania Rhodoków chciałem dobić jak najwyższej ilości punktów reputacji, oraz otrzymać jak najlepiej umiejscowione dla siebie lenna. Więc nie spieszyłem się ze zdobywaniem kolejnych zamków. Niestety dorobiłem się przez to u Rhodoków atrybutu "znienawidzony" - 100%

    W momencie gdy pozostał im już tylko 1 zamek postanowiłem ich oszczędzić i doprowadziłem do pokoju.
    I to był mój błąd, gdyż okazało się, że moje królestwo nie prowadzi już wojny z  Rhodokami, za to oni prowadzą wojnę ze mną jako znienawidzonym lordem.
    Po kilku potajemnych atakach na moje zamki ilością ponad 1000 woja, postanowiłem rozprawić się z ich ostatnim obiektem. Po zdobyciu go trzeba było już tylko zniszczyć indywidualnie ich armie i teraz praktycznie nie mają zaplecza finansowego, by je odbudować i włóczą się po planszach z malusieńkimi oddziałami, które na mój widok pierzchają.

    Ale ponieważ wojny oficjalnej Rhodocy z nikim nie prowadzili, więc program zgłupiał i po eliminacji ich ostatniego miasta, gra nie poinformowała mnie, że "królestwo Rhodoków zostało wyeliminowane".

    Inaczej ma się sprawa wojny z Kharegitami. Tutaj już w czasie trwania oficjalnej kampanii, ogłoszonej przez mojego króla wyeliminowałem wszystkie zamki i miasta wroga i po zdobyciu ostatniego (przy atrybucie bodajże - 60%) program poinformował mnie, że Chanat Kharegicki został wyeliminowany, a jego lordowie przechodzą po kolei na służbę do innych królów (również mojego).




    Offline brisingr23

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 50
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Sé onr sverdar sitja hvass!
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 19, 2009, 09:47:27 »
    Zawsze możesz z cheatować, ale nie polecam "tej drogi" ;)

    Czemu nie?? Czasem warto hehehe

    Offline zawada160

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #11 dnia: Lutego 19, 2009, 16:21:56 »
    Cytuj
    Inaczej ma się sprawa wojny z Kharegitami. Tutaj już w czasie trwania oficjalnej kampanii, ogłoszonej przez mojego króla wyeliminowałem wszystkie zamki i miasta wroga i po zdobyciu ostatniego (przy atrybucie bodajże - 60%) program poinformował mnie, że Chanat Kharegicki został wyeliminowany, a jego lordowie przechodzą po kolei na służbę do innych królów (również mojego).

    Podbiłem wszystko co należało do Nordów w czasie trwania wojny "uznanej" przez program a pomimo tego oni nadal istnieją - tak ma być, czy to jakiś niespodziewany błąd, z którym już się nie uporam?
    odrzuciłem już 2 propozycje wykupu (za króla proponowano 8500:)) ale maleje mi honor więc mam ich wypuszczać i czekać czy też zacząć panikować?
    ("lordowie przechodzą po kolei na służbę do innych królów"-to co z królem? zostaje pretendentem?)

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #12 dnia: Lutego 20, 2009, 15:25:01 »
    Nie wiem jak to jest ze zlapanym krolem, ale taki, ktory zostal na wolnosci po prostu znika.

    Offline zawada160

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #13 dnia: Lutego 20, 2009, 23:06:04 »
    a warto chociaż trzymać tych pozostałych w niewoli? sami znikną czy będzie trzeba czekać aż uciekną?

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Odp: Ostatnie miasto do podbicia
    « Odpowiedź #14 dnia: Lutego 21, 2009, 09:31:02 »
    Jak sie pojawi ogloszenie ze frakcja zginela, to mozesz sobie pojsc do lochu, w ktorym ich trzymasz i dac im ultimatum - przylacz sie do mnie, albo sobie tu jeszcze spedzisz kilka ladnych lat. Na ogol sie przylaczaja (przynajmniej do mnie, ale ja ich zawsze czesto wypuszczalem po bitwach)