Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)  (Przeczytany 3750 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Tario

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1184
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rittes des panter
      • Gry RPG u Taria
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #15 dnia: Marca 02, 2009, 22:21:59 »
    Można rabować ale dopiero wtedy gdy  mamy kryzys daj se spokój z tym poradnikiem bo cienki jest to co tu napisałeś wiedziałem po 1 dniu gry..
    15 lvl średnia postać??? chyba 23 to średnia postać.

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #16 dnia: Marca 02, 2009, 23:28:53 »
    Chyba kryzys i dziure budzetowa... Jak sie za daleko zagalopujemy i brak nam kasy i zarcia to lepiej juz zapolowac na jakis oddzialik wroga, karawane, nawet bandytow/korsarzy. Potem sprzedaz loot w pierwszym lepszym miescie i masz na podstawowe potrzeby bez psucia relacji z kimkolwiek (no, chyba ze z wrogiem, ale w koncu kogo to obchodzi)

    Offline Patriko97

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 104
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • This is Sword. This is Dead.
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #17 dnia: Marca 05, 2009, 17:21:09 »
    Avis ma rację. Po co rabować wioski wroga? Ja zrabowałem jedną wioske (chyba należała do miasta Jelkala), a potem przejąłem to miasto. Kiedy je zdobyłem Sanjar Khan (byłem w Khergickim Khanacie) dał mi tą wioskę którą wcześniej zrabowałem. No i oczywiście miałem z nią -33 stosunków. Nie radzę grabić wrogich wiosek chyba że jesteś kompletnie spłukany.

    Już nie mogę się doczekać tego moda!

    Piszę poprawnie po polsku.

    Offline Danveld

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 119
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #18 dnia: Marca 05, 2009, 21:02:57 »
    To jest kwestia gustu wioski o Średniej koniunkturze mogą przynieść zyski około 4k-6k ,a bardzo niskiej rzędu 2k-4k ale jeżeli bydło jest naprawdę drogie (jak u mnie gdzie kosztuje 600 denarów :D) zysk jest ogromny a co do relacji to jak juz mówiłem kwestia gustu mi zależy na stosunkach tylko z moimi 2 wioskami  i 1 zamkiem.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #19 dnia: Marca 06, 2009, 13:37:09 »
    Jaki sens ma rabowanie wiosek wroga? Przeciez docelowo one niedlugo maja byc Twoje. W ogole moim zdaniem rabowanie jakichkolwiek wiosek jest bez sensu. Wlasnych to wiadomo, wroga, dlatego ze za chwile i tak je przejmiesz, wiec lepiej miec tam dobre kontakty (na ogol raczej robie zadania dla wiochmenow), a neutralnych bez sensu, bo popsujesz sobie stosunki z frakcja i uniemozliwisz rekrutacje. W zasadzie w miare sensowne by bylo tylko rabowanie wiosek, z ktorych wychodza wojska, ktorych i tak nie uzywasz (w moim przypadku bylby to Khanat), bo wtedy dobre relacje nie sa tak istotne. Ale i tak uwazam ze duzo lepszym celem sa wraże karawany.

    Rabowanie wiosek ma sens, bo jak autor napisał, obniża to ekonomię danego królestwa.
    Ale rabować wiosek nie powinniśmy my, lecz powinniśmy to zlecać podległym lordom. Czyli innymi słowy, powinniśmy zdrowo pomeczyć się nad reputacją i pozytywnymi stosunkami z lordami (biorąc przy tym mnożnik w postaci honoru by się nie namęczyć przy questach indywidualnych), a potem startować w wyborach na "Mistera Marszałka".

    Wtedy my flekujemy wraże armie i zdobywamy zamki, a podległych nam lordów wysyłamy by "destabilizowali gospodarkę wrogiego kraju". Idealnie sie do tego nadają, ze swoimi beznadziejnymi oddziałami.

    To jest kwestia gustu wioski o Średniej koniunkturze mogą przynieść zyski około 4k-6k ,a bardzo niskiej rzędu 2k-4k ale jeżeli bydło jest naprawdę drogie (jak u mnie gdzie kosztuje 600 denarów :D) zysk jest ogromny a co do relacji to jak juz mówiłem kwestia gustu mi zależy na stosunkach tylko z moimi 2 wioskami  i 1 zamkiem.
    Nie zgodzę się z takim podejściem. Jeśli będziesz potrzebował  "na gwałt" (bez skojarzeń zboczeńcy :) ) nowych rekrutów, to z wiosek po stosunku do Twojej postaci poniżej "0" nie zwerbujesz ani jednego rekruta, bo nawet nie wyświetli Ci się opcja "rekrutuj".

    A co do kasiory - spróbujcie przejechać się po wioskach (nawet nie tych własnych) pod kątem cen, jakie oferują za towary luksusowe, typu "Przyprawy" czy "Jedwab". Zobaczycie, że wiochy dają z reguły dużo wyższe ceny niż miasta.
    Problem tylko w tym, by rozkręcić im biznes w postaci kupowania wyżerki dla armii WYŁĄCZNIE w wioskach, które oferują nam dobre ceny na towary luksusowe. Wiem, ze to żmudne, ale naprawdę się opłaca. Ilu z Was "Przyprawy" w miastach sprzedawało powyżej 1000 denarów za worek?! A w wioskach jest to możliwe.
    « Ostatnia zmiana: Marca 06, 2009, 13:44:39 wysłana przez pc_maniac »




    Offline Antoni

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: 0
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #20 dnia: Marca 06, 2009, 14:41:33 »
    Ja wlasnie gram taktyką pc_maniaka. Gram Vaegirami wiec kupuje u siebie skóry i zelazo (z wiosek oraz miast), potem jezdze do Khergitow i Rhodokow i w ich wioskach kupuje zarcie oraz jesli sie trafi to takze np. olej czy jedwab. I po wielu takich objazdach wioski maja full kasy zebym mogl u nich sprzedawac towary po znacznie wyzszych cenach. Oczywiscie miasta maja ta przewage ze maja wiecej kasy (bo maja az 4 kupcow-koń, zbrojmistrz, kupiec i platnerz) oraz wiecej towarow ale to wlasnie wioski daja boom finansowy.
    Druga sprawa to jency wojenni, trzech moich NPCów ma bronie obuchowe wiec po kazdym handlowym objezdzie przy okazji walcze z innymi lordami i biore duzo jencow. Gdy wracam do domciu mam kasy od ch**a :)
    I wtedy dopiero mozna zaczac na powzniemyslec o dobrej obsadzie zamkow, o dwoch armiach itp. Ale o tym juz kiedys pisal pc_maniak.

    Offline Patriko97

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 104
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • This is Sword. This is Dead.
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #21 dnia: Marca 06, 2009, 15:30:58 »
    Rzadko da się kupić w wiosce jedwab lub przyprawy (no może czasami), ale co do zostania pc_maniaca z tym marszałkiem to wystarczy mieć wysoki honor i na wszelki wypadek 2 pkt przyjaźni z większością lordów z królestwa. Po jakimś czasie król zaproponuje ci bycie marszałkiem i musisz wygrać wybory (ja osobiście wygrałem). Jak już jesteś marszałkiem to możesz wydawać rozkazy nawet królowi. No i zlecasz najbliższemu lordowi zadanie splądrowania wioski. Chociasz jak już wcześniej mówiłem masz dużo jedzenia i towarów, które sprzedajesz w miastach lub w wsiach. Ale jak wioska, którą splądrowaliśmy będzie nasza to i tak nie zrekrutujesz tam swoich jednostek (załóżmy że jesteś Khergikiem i wioska Veagirów, którą splądrowaliśmy należy do Khergickiego Khanatu to po pierwsze: ludność będzie do ciebie nastawiona wrogo i po drugie: będziesz mógł tam rekrutować tylko Veagirskich rekrutów, a nie Khergickich).

    Już nie mogę się doczekać tego moda!

    Piszę poprawnie po polsku.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Kilka rad Wujka Danielosa (nowi przeglądnijcie!)
    « Odpowiedź #22 dnia: Marca 06, 2009, 15:53:40 »
    Rzadko da się kupić w wiosce jedwab lub przyprawy (no może czasami)
    Jedwabiu i przypraw nigdy w wiosce nie spotkałem o ile sam ich tam nie sprzedałem.
    Ale jak już napisałem, naprawdę przebitki cenowe jakie dają wiochy są po prostu powalające (pewnie nie mają wysokiej charyzmy i można im wmówić lepsze ceny :D (joke)).