Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Pytania o marszałku  (Przeczytany 2577 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Pytania o marszałku
    « dnia: Lutego 12, 2009, 09:02:55 »
    Witam. Mam kilka pytań na temat marszałka:
    1. Jak bardzo trzeba lubić lorda, żeby na ciebie zagłosował?
    2. Jak długo można być marszałkiem?
    3. Czy marszałek dostaje od króla większy żołd?
    4. Słyszałem, że marszałek może sobie przyznawać podbite zamki. To prawda?
    5. Czy bycie marszałkiem podnosi jakieś statystyki?
    6. Jak bardzo trzeba lubić króla, aby wybrał cię do głosowania?
    pozdro

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 12, 2009, 09:21:02 »
    Witam. Mam kilka pytań na temat marszałka:
    1. Jak bardzo trzeba lubić lorda, żeby na ciebie zagłosował?
    2. Jak długo można być marszałkiem?
    3. Czy marszałek dostaje od króla większy żołd?
    4. Słyszałem, że marszałek może sobie przyznawać podbite zamki. To prawda?
    5. Czy bycie marszałkiem podnosi jakieś statystyki?
    6. Jak bardzo trzeba lubić króla, aby wybrał cię do głosowania?
    pozdro

    1. To nie Ty masz go lubić lecz on Ciebie. To zależy od tego czy bierzesz w kalkulacjach również punkty "Honoru". W domu Ci napiszę, bo nie pamiętam użytego w grze nazewnictwa stosunku lordów (ale chyba coś powyżej "akceptuje", gdy punkty honoru masz na "0".
    2. Do kolejnych wyborów (chyba raz do roku).
    3. Hm, a czy dostaje w ogóle żołd?! Ja dostałem jako lord lenno plus zwrot kosztów zdobywania zamków. Nigdy żołdu nie dostawałem, ale i nie upominałem się o niego.
    4. Nie, nie prawda.
    5. Nie podnosi.
    6. Możesz go nienawidzić. Ważne by to król lubił Ciebie ;o) A tak na poważnie, to u mnie król miał -5 zaledwie punktów pozytywnego stosunku do mnie (dostał w pojedynku lancą pod żebro gdy obraził damę), a jednak to ja spośród jego lordów miałem najwyższy stopień reputacji, więc musiał mnie nominować do wyborów.

    Tak jak już pisałem w wątku "Sugestie..." lepszym (a na pewno szybszym) rozwiązaniem jest podniesienie i "jedna nazwę" nastawienia ponad połowy lordów swojego królestwa, a następnie popracowanie nad punktami Honoru, które mają wpływ na nastawienie hurtowo.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2009, 09:30:58 wysłana przez pc_maniac »




    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 12, 2009, 10:12:06 »
    2. Do kolejnych wyborów (chyba raz do roku).
    3. Hm, a czy dostaje w ogóle żołd?! Ja dostałem jako lord lenno plus zwrot kosztów zdobywania zamków. Nigdy żołdu nie dostawałem, ale i nie upominałem się o niego.
    Wybory raczej nie są raz do roku, bo ja brałem udział w głosowaniu już kilka razy, a minął 1 rok.
    To proste. Zawsze jak widzę króla, to biegnę do niego po misję i żołd, a wartość tego drugiego zależy od tego, jak długo go nie brałem. Marszałkiem zostałem nie dawno- król i tak by mi go nie dał.
    Jest problem, bo leżę z kasą i każdy denar się przyda aby jakoś przejść przez żołd dla żołnierzy.
    ps. Dzięki.
    pozdro

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 12, 2009, 11:00:54 »
    Jeśli masz zamek, to najlepszym sposobem zarabiania jest branie jeńców (wybieraj te najdroższe jednostki, jeśli nie wszystkich możesz po bitwie zgarnąć).
    Aby nie zabijać z byt dużo wrogów, lecz jedynie ich ogłuszać, uzbrój swoich bohaterów NPC w broń obuchową.
    Ja na samym początku bitwy wydaję komendę F1(wszyscy bronić tej pozycji) 4 (komenda do konnicy)  F11 +F2 (czyli konnica używać wyłącznie broni obuchowej i podążać za mną).

    Przejeżdżam całą planszę po drodze szarżując na wroga, tak by rozbić ich szyki. Jeśli wroga armia jest naprawdę bardzo liczna, manewr powtarzam jeszcze raz lub dwa.
    Na końcu planszy wydaję komendę 4+F3 (czyli konnica do ataku). Jednak biorąc pod uwagę wcześniejszą komendę o broni obuchowej, do ataku ruszają jedynie ci co takową broń posiadają. Reszta zaś stoi w miejscu na końcu planszy.

    Co najmniej 60% wrogiej armii mam ogłuszone i mogę sobie brać do niewoli co droższe jednostki.
    Po drodze do swoich włości zaglądam do miast (gospody). Jeśli jest wykupiciel, to sprzedaję jeńca, jesli nie - pakuję do zamku.
    Wiele jednostek kosztuje u wykupiciela ok. 190 denarów od łba, strzelcy Rhodoccy nawet jeszcze więcej), więc są to sumy nie do pogardzenia, a nie zajmują slotów towarów.

    Staraj się prowadzić na akcje jak najmniejsze oddziały, resztę lokując w zamku. Ponieważ żołd dla żołnierzy siedzących w zamku jest o 50% niższy.
    Praktycznie na każdą armię wroga wystarczy oddział 50 rycerzy + bohaterowie NPC. Pewnie i mniejszy by wystarczył, ale wolę walczyć tak, by nie mieć zbyt wielkich strat w zabitych. Zaś 58 zbrojnych konnych rozsmarowuje mi armie nawet 1200 osobowe.

    Inaczej am się sprawa z obleganiem zamków. Tutaj już należy wyciągnąć z koszar piechurów, w ilości znacznie wyższej niż wyżej opisana. Ale to zależy od liczebności przeciwnika, jakiego będziesz oblegał. Jednak więcej niż 150 (większość sierżantów, w tym jakaś tam niewielka ilość strzelców) powinna wystarczyć.
    Ważne by nie za długo biegać z nimi po planszy, bo żołd sporawy.

    Inaczej ma się sprawa powrotu do obleganego przez wroga własnego zamku. Tutaj zważ, że zdecydowanie główną jednostką broniącą zamku powinni być strzelcy, zaś Ty im dodasz sierżantów jako pomoc w obronie. Jednak musisz przy powrocie do okupowanego własnego zamku, posiadać w swoim stanie nieco konnicy, na wypadek, gdyby jednostki wroga, zauważając, że zbliżasz się z odsieczą, odpuściły sobie Twój zamek i ruszyły w pole naprzeciw Ciebie.
    Standardowo do takich akcji zabieram (ułożone w oknie jednostki dokładnie tak jak podaję):
    1. Ja
    2. bohaterowie NPC
    3. Sierżanci/Huskarlowie
    4. Rycerze.

    Widząc, że wróg odpuszcza zamek i rusza na mnie, zmieniam pozycję 3 i 4 miejscami.

    Jeśli zaś pomogłeś w obronie zamku, nie spoczywaj na laurach, lecz zrzuć do zamku pieszych i pogoń uciekającego spod zamku przeciwnika samą konnicą.
    Po tak rozbitych jednostkach wroga masz dokładnie tyle czasu ile potrzeba Ci na objechanie całej planszy wokół w celu pohandlowania w miastach i wsiach.
    Nawet jeśli nie zamknąłeś całego koła, a dostaniesz komendę, że wróg znów ruszył na Twój zamek/miasto, nie panikuj lecz dalej handluj. Masz co najmniej dobę, dwie na to by zjawić się w swoim obleganym zamku/mieście z odsieczą.

    Przeciętnie załoga składająca się z 40 strzelców i 10 sierżantów spokojnie obroni Ci zamek przez 2 doby aż zjawisz się z odsieczą.
    Obecnie mam wprost idealną sytuację zgrupowania zamków własnych wokół miasta Jekala, i to tam trzymam nadliczbowe jednostki, zaś w zamkach jedynie 50 osobowe załogi. W przypadku obrony zamku, jadę do Jelkali, zrzucam zbędne towary ze slotów, zabieram "grupę specjalną" i podążam na odsiecz zamkowi.

    Możesz również robić podpuchy, w postaci specjalnie pozostawionej jednej załogi zamku mniejszej (np. 20-30) osób. Masz prawie 90% pewności, ze to ten zamek wróg upatrzy sobie za cel.
    Upatruje również za cel zamki położone strategicznie (w górach, przełęczach).
    Staram sie zawsze (choćby ze względu na honor) doprowadzać do sytuacji, ze mój kraj walczy na raz tylko z jednym przeciwnikiem. Mam wtedy lepszy komfort w wolnych chwilach jeżdżenia i handlowania.
    Utrzymuje swój stan posiadania denarów na mniej więcej niezmienionym poziomie 60-70 tysięcy denarów w złocie i zapewne drugie tyle w towarach i jeńcach.
    Żołd pobiera mi mniej więcej w wysokości od 5000 do 6500 denarów, w zależności od tego czy wypłata złapała mnie dużą czy też małą ilością wojska przy boku.

    Z wydatkami extra (łapówki dla lordów, piwo dla miast) totalnie się nie szczypię. Wszystkie miasta odwiedzane "posmarowałem" stawianiem piwa do poziomu 20-30 nastawienia wobec mnie (choć na razie nie wiem co to nastawienie miasta daje, ale może wkrótce odkryję i opiszę). Po prostu bawię sie w eksperymenty, żeby zorientować się co do czego służy i jaki ma wpływ.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2009, 11:07:23 wysłana przez pc_maniac »




    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 12, 2009, 12:21:17 »
    Wszystko extra, gdyby nie to, że mam miasto, trzy zamki i trzy wioski. Zamki to Reiybelet, Etrosq i Culmar (nie wiem jak dokładnie się pisze), a miasto to Yalen. Jestem z nacji Veagirów, i jak gdzieś pojadę do swoich po futra, to zawsze atakują mi jakąś prowincję, a najczęściej wsie. Jestem marszałkiem, więc formalnie mogę kazać jakiemuś lordowi patrolować tę wioskę, gdyby nie to, (przepraszam, że tak się wyrażę) że to ostatni debile i jak zobaczą jakiego bandytę, lub karawanę, to do niej lecą, a ten lord przez te kilka dni na pewno splądruje te wioskę, a miasto to inna para kaloszy- bardzo ciężko pracowałem i przez wiele czasu szkoliłem swoje wojska (często wiele godzin siedząc w obozach szkoleniowych i walcząc z nimi za parę punktów doświadczenia (bandyci wieją ode mnie, jak zresztą lordowie, a ja wolno łażę po tej mapie)) nie po to by dziesiątkował je jakiś lord. U mnie oblężenia wyglądają tak, że:
    -Atak- każę swoim iść na koniec mapy (F7x Bardzo dużo + F1), a sam idę waląc z łuku wrogich łuczników, a piechotę biorę na hita i super miecza i jak walne ich z 80%, to dopiero pozwalam swoim dokończyć robotę (a i tak ginie ich ok. 15)
    -Obrona- jak jest drabina, to wwalam się na początek i niszczę co do mnie idzie po głowach, a jak wieża, to idę do miejsca, przy którym mają iść i walę z łuku, aż dojedzie ta wieża, a potem podchodzę jak najbliżej ich (wciąż na wieży) i tnę im głowy,a jak zostanie ich już mało (zazwyczaj resztka to łucznicy) to schodzę z wieży i biorę ich na hita.
    Poza tym nie mam zamiaru dawać tysiaka po to, aby obcy mi ludzie chleli całą noc jakieś wino, i to daje mi tylko 1 punkt. Tysiąc denarów jest warte 4-5 punktów, ale nie jednego.
    A ten handel to jakbym nie miał tylu spraw na głowie, to bym w coś zainwestował, np. przyprawy. W Narra stoją grosze, a w Khudanie aż ok. 1000.
    PS. Ci wykupiciele dają 50 za KAŻDEGO bez wyjątku.
    pozdro
    « Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2009, 12:23:52 wysłana przez przybor »

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 12, 2009, 14:05:21 »
    To w ktrórą Ty wersję grasz, że wykupiciele Ci dają po 50 denarów za jeńca?
    Już od wersji 1.03 dawali zróżnicowane ceny i sierżanci nie shodzą poniżej 190 denarów!

    Musisz pojeździć i pohandlować, ale nie wyłącznie przyprawami.
    Zaczynasz od kupienia przypraw, z nimi jedziesz  do Vaegirów i tam wkupujesz futra, nie ruszając przypraw, bo tam są zbyt tanie.
    Z tym do Nordów i tu już masz bardzo dobre ceny na przyprawy i całkiem przeciętne na futra, więc się nie spiesz ze sprzedażą futer. Teraz do Rhodoków i tu kupujesz jedwab, a sprzedajesz po bardzo dobrych cenach futra. Z całym tym majdanem kończysz koło u Khergitów tam gdzie zacząłeś.

    Centrum mapy o ile nie musisz nie ma sensu odwiedzać, gdyż w Swadii wszystko ma ceny średnie.




    Offline cierek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 12, 2009, 16:20:03 »
    No to jest ktos w stanie powiedziec ile razy w rozku wybiera sie marszałka ?
    Wydaje mi sie ze 2/3 ale nie jestem pewien

    Offline LordGregor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 19
    • Piwa: 0
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 05, 2009, 09:30:09 »
    Apropos Marszałka, mam pytanie:

    W jaki sposób dowodzić lordami, jak ich zwoływać?
    Czy trzeba "łapać" każdego z osobna i wydawać mu rozkazy, czy można zarządzić masową zbiórkę w jednym miejscu przed wyprawą wojenną?

    Offline Kalpokor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2424
    • Piwa: 0
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 05, 2009, 13:37:01 »
    Apropos Marszałka, mam pytanie:

    W jaki sposób dowodzić lordami, jak ich zwoływać?
    Czy trzeba "łapać" każdego z osobna i wydawać mu rozkazy, czy można zarządzić masową zbiórkę w jednym miejscu przed wyprawą wojenną?
    Właśnie sam sobie odpowiedziałeś. Ale różnie to wygląda w zależności od modu. Np. w Sword of Damocles jednemu ze swoich ministrów możesz zlecić zwołanie wyprawy.

    Offline krzyysiek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 97
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pytania o marszałku
    « Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 12, 2009, 13:17:05 »
    Pytania i wątpliwości są już stare, ale nie doczekały się odpowiedzi, więc odgrzebuję - może się komuś przyda.
    1. Wybory marszałka są dokładnie co 3 miesiące, czyli 4 razy w roku.
    2. W wersji 1.03 jeńcy są po 50 denarów bez wyjątku. Trzeba sobie zmienić kilka cyferek w jednym z plików gry, żeby było inaczej (bajecznie proste).
    3. Przybor - pewnie juz przez ten czas lepiej poznałeś tę grę, ale dla pewności zaznaczę, że warto jednego z NPC nauczyć umiejętności path-finding, a innego (najlepiej 2-3 NPC) chirurgii. Wtedy ani wolne chodzenie po mapie, ani wysokie straty w bitwie nie sa problemem.