Ja w CK 2 bez kodów zająłem Pomorzem od 800 roku takie coś
Otóż przy takim imperium (Bizancjum jest osobno, ta sama dynastia, ale państwa odrębne, granica jest na Mołdawii (Mołdawia oczywiście należy do mnie), byłem w CK2 w stanie zająć bez żadnych problemów z połowę świata na raz, armia jest tak duża. Do tego mam tyle pieniędzy, że bez problemu mogę wynająć z 10 000 najemników. Do tego papież jest moim poddanym. Oczywiście nie dało się tego planu ostatecznego podboju wyegzekwować o tak, bo tutaj trzeba mieć prawa do ziem, a ja ich nie miałem. Oczywiście save popsuł się przez patche. :P Natomiast w EU4 można pewnie nawalać troszkę na chama, odrobinę podwyższyć niesławę, odczekać, potem znowu zaatakować. Nie wiem, bo nie grałem.
Natomiast w takim CK2 bardzo niebezpiecznie jest podbijać za dużo, bo narody szaleją, a że nie da się sprawić w kraju federalizacji i tolerancji dla innych kultur, to nie da się dużo podbijać, i np. takie coś
było trudniejsze do osiągnięcia niż Cesarstwo Wandalskie. Czesi, zanim się naprawdę wzmocniłem, szaleli niemiłosiernie. Dodam, że grałem na modzie (więc pewnie trudniej hehehe) i uważam, że buntownicy są aż przesadzeni. Karlistowską Hiszpanią po prostu nie da się grać.
Pozdro