Aaaa.... o to chodziło. To można wykazać się kreatywnością:
-Nordowie-nie przepadają za końmi, ale mają lepszą piechotę.Posiadają królestwo na północnym zachodzie. W co drugiej wiosce nie ma bydła, są to ogólnie średniobogate miasta i wsie, za to nie łatwo z nimi wygrać, bo jak już jadą na jakoś wyprawę to biorą milion pięćset sto dziewięćset wojska, a to siła z którą należy się liczyć. Zazwyczaj tłuką się z Veagirami. Poza tym jedna z najsilniejszych nacji.
-Veagirowie-mają jako jedyna nacja prowincje w krainie śniegu(cały wschód). Jest u nich dużo futra, ale mało przypraw i jeszcze mniej ryb. Wsie są ogólnie biedne i zaniedbane, ale miasta są bardzo bogate. Razem ze Swadią są najsilniejszymi nacjami, ale mimo to nie leją się nawzajem.Szczerze to nie ma jednostki Veagirów, na którą można źle powiedzieć.
-Swadia-silne i twarde królestwo, leżące w środku Calradii. Pozycja dla wielu wyda się beznadziejna, ale i tak jakoś sobie radzą. Posiadają masakryczną kawalerię, która miażdży wszystko przed nią, i tnie wszystko za nią. Gdyby nie ona, to już dawno nic by z tego królestwa nie zostało.Najczęściej napierniczają się z Chanatanem Khergickim(tym gorzej dla niego).
-Khergici-najbardziej oryginalna nacja. Prawie wszyscy żołnierze jeżdżą na koniach(wygranie takiej porządnej bitwy z nimi to, nie zważając jaką ma się jednostkę, potrwa ok. godziny) i walą z łuków. Nacja świetna do bronienia zamków i miast, bo 20 w zamku rozgromi 100 w 5 minut. Mają miasta na południowym wschodzie i warto pojechać tam tylko po łuki, strzały i bydło, a reszta to syfy. Za to wszystko wygląda(w miastach i wsiach)jak na bliskim wschodzie.
-Rhodocy-wyjątkowa nacja, bo jak na grę o wojnie oni jej nie lubią. Często są w konflikcie z wieloma krajami(z min.2 cały czas, zazwyczaj to Chanatan i Swedowie), ale wojsko jest (jak na taki duży kraj i świetne położenie(Południowy zachód))do d*py, bo prawdopodobnie twórcy zrobili kraj, który można na łatwym zniszczyć, a na trudnym się do niego przyłączyć. Ja jednak nie popieram tego królestwa, ani z nim nie walczę(żal mi go po prostu), tylko JEŻDŻĘ PO TOWARY, bo to najlepsze, najbogatsze państwo, z jakim możesz sobie pohandlować.
pozdro