
Nejtivy robaki ku*wa. Jak się spytasz kogoś z nw co jego klan osiągnął to powie z pokorą i klasą, że co prawda może wygrali jakiś zagraniczny turniej czy mistrzostwa świata, ale pozostała światowa elita w wielu aspektach ich przewyższa. A polski native? Ja pie*dolę, jak w lesie, nie, jak w chlewie obsranym gównem. Spytasz się nejtiva czy coś znaczącego osiągnął to albo cię obrazi i wyzwie na duel albo powie "CO KU*WA, CHCESZ WPIE*DOL KU*WA? PATRZYSZ SIĘ NA MNIE, NEJTIVA-ROBAKA? JA WŁOŻYŁEM 5000 GODZIN I SZACUNEK DO SIEBIE W NEJTIVA I NIE OSIĄGNĄŁEM NIC POZA KTÓRYMŚ MIEJSCEM W TURNIEJU TYLKO DLA POLAKÓW, JESTEM KIMŚ KU*WA, JESTEM KIMŚ!". Poza tym takie nejtivy śmierdzą, nie myją się, tysiące godzin powtarzania tego samego schematu gry i czekania na mastery wyżarły im tę część mózgu odpowiedzialną za kreatywność, myślenie strategiczne w obrębie czasowym dłuższym niż 3 minuty wywołuje u nich zadyszkę oraz zaburzenia erekcji. Są świadomi tego czym się stali i jak bardzo przegrali życie, wywołane przez tę świadomość rozgoryczenie wyładowują albo na osobach w swoim otoczeniu (przez co tak wielu ma problemy z utrzymywaniem relacji), albo na tawernie, gdzie poprzez udawaną pewność siebie starają się dowartościować.