Masz coś z głową czy jak? Nawet Kradus po raz drugi? Upomina cię o formę twojego słowa pisanego, lecz to właśnie ty nie potrafisz pojąć prostych rzeczy, masz, jak to powiedział Azorek "dziurę w mózgu, którą wyrządza przedawkowanie gry komputerowej”.
Zrozum, że biedni ludzie, którzy trafili na ten wątek, widząc twoje wypociny, mają chęć zwrócić śniadanie.
Bitwę wygrywa ten, który bitwę wygra, a nie ten, który więcej zgarnie. Gdyby HB tak masowo nie uciekło z pola bitwy i przez krótki czas zabijali wciąż, nakedów z Normandii była by to wygrana dla HB. Potężne HB postanowiło jednak zgarnąć łupy i uciec. Tak Normandia wygrała tę bitwę, bo jak można to inaczej nazwać? Co z tego, że gracze HB zgarnieli tak bardzo cenne dla ciebie puszeczki, jeśli przypłacili za to ucieczką z pola bitwy aby puszeczki zatrzymać. KoN zostając na polu walki automatycznie bitwę wygrywa, czy nadal tego nie rozumiesz. Łup, a wynik to coś innego i proszę cię, abyś to uwzględnił w wielkich wzmaganiach udowodnienia przegranej bitwy.