Dzięki za odstęp.Mój błąd. Jeśli nie wystarcza Ci, że przeprosiłem Cię w tamtym miejscu, to przepraszam Cię publicznie, że swoją głupotą zmarnowałem Ci 2 godziny czasu. Prześpij się tak, jak my wszyscy. Jeżeli wpadniesz jutro, żeby porozmawiać, a nawet jeśli do rozmowy nie dojdzie, może emocje Ci ochłoną i będziesz w stanie analizować argumenty drugiej strony, tak samo wnikliwie, jak pierwszej.Ostatecznie się do nich przyznając. Jeżeli teraz będę argumentował, czemu o tym z Baldwinem dowiedziałeś się dopiero niedawno, wyśmiejesz mnie i uznasz, że piszę bez sensu i po fakcie (co w tym przypadku jest faktem). Miałem napisać Ci o tym po wszystkim. Szkoda, że nie zrobiłem tego wcześniej. Gdy miało to miejsce, cała uwaga skupiona była przy dramie o banowaniu graczy za wyzwiska. Jeżeli byłaby równoległa o to, że przekazałem mu, jak go oceniłeś, to powstałby jeszcze większy burdel. W pewnym miejscu już też to zrobiłem, ale przepraszam, że to zrobiłem, działałem pod wpływem impulsu. Było to zupełnie niepotrzebne.
Propos moderatora. Oczywiście zgadzam się z tą decyzją i przyjmuje ją do wiadomości, w przeciwieństwie do sprawy Kozubkiego.
Teraz propos Fiksa.
Nie chcę aby ktokolwiek odbierał to za manipulację, a raczej moją głupotę/niewiedzę. Wysyłając te screeny, byłemszczerze przekonany, że Fiks był niesłusznie o wszystko oskarżany i złe stanowisko w tej kwestii miał Dyktator. Podobnie jak z Kozubkim, zła ocena sytuacji dała negatywne efekty.
Po tym, jak prześledziłem grupę i po części zrozumiałem o co biega. Bardziej chciałem pójść na jakikolwiek kompromis, wiedząc, że źle oceniłem sytuację.
Nie wiem w jakim miejscu manipulowałem Fiksem. Chociaż w moich oststnich wiadomościach wysłanych do niego, nie chciałem już mu szczerze pisać, że w całej kwestii biorę stanowisko Dyktatora, więc "pożegnaliśmy się" z zamysłem, że uważam, że ma rację. Tu nie chodzi o dwulicowość. Nie chciałem z nim psuć relacji, które widocznie zepsułem, bo potem chyba cała administracja włącznie ze mną poleciała z jego listy znajomych na Steamie.