No cóż, mnie w samej mechanice walki brakuje paru drobnych rzeczy które by wyeliminiowały parę durnot. Może się powtórzę, ale...
Po pierwsze "niedotykalność" obalonego wroga. Co to jest, jakiś god mode? jedzie 30 paladynów, wpadają na jakichś 5 marnych huskarli, i obrażenia rzędu 5-6, i to tylko po jednym bo jak pierwszy gościa obali, to reszta magicznie się po nim przetacza.
Właśnie, obrażenia z szarży. Koń to koń. Masa kilkakrotnie większa niż człowiek. Nawet marny koń powinien zadać obrażenia większe niż 1 czy 2. Uzbrojenie niewiele tu powinno pomagać.
Koń to nie robot. W grze nigdy się nie przewróci (chyba że padnie), najechanie koniem na innego konia nie powinno dawać stopa w miejscu, lecz jakieś przemieszczenie "przeszkody", zmianę kierunku jazdy naszego...
W dodatku rycerz to ma chyba w siodle pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, bo taki gwałtownie zatrzymujący się koń nawet nie powoduje zachwiania w siodle.
Łucznicy... dramatycznie niska celność, dramatycznie mała szybostrzelność. Co to za pomysł że obrażenia headshota są modyfikowane przez hełm? Trzeba się było zdecydować, albo strzała się ześlizguje po hełmie i obrazenia minimalne 1-2, albo przebija/wchodzi w nieosłonięte i trup na miejscu.
Trochę możnaby poprawić algorytmy liczące obrażenia z miecza... drobna sprawa, cios miecza z góry, znad głowy, zadawany z konia, powinien jednak powodować znacznie większe obrażenia, a znów te zadawane od lewej i prawej nie powinny dostawać aż takiego "boosta" z prędkości konia. To jest trochę nie halo, bo siła ciosu bierze się bardziej z ruchu ręką i zakresu w którym możemy miecz rozpędzać. Waląc z góry, mamy długą drogę pomiędzy początkiem ruchu a celem, w dodatku wspomaga nas grawitacja.
Znowu pęd konia nie jest aż tak realnie procentowo dużą składową zadawanego ciosu.
Właśnie, zamienić obrażenia miejscami. Większość mieczy ma bazowe obrażenia tnące wyraznie większe niż obrażenia kłujące. To jest bez sensu... takie "dziubnięcie" mieczem ma znacznie większe szanse na przebicie zbroi i zadanie powaznych obrażeń. Energia kinetyczna takiego kawała stali jest znacznie większa niż piki...