Linia 7pp była załadowana, PE skracało dystans żeby iść do szarży więc cofaliśmy żeby móc oddać salwę. Co w tym dziwnego? Tym bardziej że na bagnety przegrywaliśmy więc to chyba logiczne że woleliśmy strzelać
Uo matko kuchana, mój brzuszek... жD
*uzytkownik_placze_ze_smiechu*No tak można strzelać, ale strzelanie z tak dużego dystansu, przy tej liczbie graczy... to trwa bardzo długo, aby wszystkich wykosić w linii. Dlatego większość klanów, graczy preferuje skrócić dystans oddać 1-2 salwy z takiego krótkiego dystansu. Gdy gra jest dynamiczna jest lepiej punktowana przez społeczeństwo. Nikt nie mówi, że macie nie strzelać, ale przy dobrym manewrze i szczęściu, jako błędu ruchu ze strony oponenta, można też ładnie strzelić i wyrobić sobie przewagę.
Bo w turnieju czasem nie jest ważne czy wygraliście, lecz jak się zachowywaliście podczas meczu - a potem chodzić z taką łątką biegających "gołębi", to trochę głupio i być traktowanym jak popychadło na scenie. Jeszcze potem mieć pretensje: "ale o co wam chodzi...". Raz dostanie się baty na melee, drugi, ale to już inna gra niż zabawa "policjanta i złodzieja" po mapie. Wiadomo, że któryś klan może mieć lepszych graczy. Wiadomo, że nie każdy jest super graczem, bo jest ich garstka na scenie - i bardzo dobrze, bo nie było by to elitarne w jakimś założeniu - ale można temu wyzwaniu się przeciwstawić, ku rozwojowi a nie ucieczki od melee "taktycznie wycofywać".