Znowu widać, jak bardzo wytrzymałość kozacka niszczy wszystkie frakcje na mapach zamkniętych. Zmiana frakcji to jedyne sensowne wyjście w kontekście sprawiedliwości meczów. Wygranie pierwszej mapy 7:3 i potem przegranie 8 rund przez to, że frakcja jest zbyt OP, wydaje się niewiarygodne. Mecz był wyrównany, ale szczęście w group fightach na drugiej mapie nas opuściło. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że moglibyśmy wygrać, ale poszczególne błędy w kolejnych rundach sprawiały, że GoN ledwo wygrywał wyrównane walki pod flagą. Kozacka dominacja na zamkniętych mapach to totalna porażka Deluga. Zrozumiałym jest, że każda frakcja powinna mieć mocną stronę, ale dawanie każdej jednostce dwóch broni palnych i zwiększenie ich wytrzymałości do tego, by wytrzymywała strzał z pistoletu czy rzut oszczepu w klatę, jest niedorzeczne. Dzięki za mecz.