Nie ma jednak tutaj elementu farta i losowości w przypadku złego doboru frakcji, która nie ma szans przeciwko drugiej na danej mapie.
Na początku przypomnę tylko że nie popieram żadnej ze stron i mogę grać na takich zasadach, jakie ustali większość.
Z drugiej jednak strony twój argument jest bez sensu. Pickowanie frakcji to element strategii i nie można mówić o elemencie farta. Jeżeli wy picknęliście sobie Kraków i Kozaków, to w interesie ChK było wzięcie dobrej na Kozaków kontry. ChK zamiast tego zpickowali Moskwę, czyli słabą frakcję na Kozaków, przez co przegrali.
Kolejnym przykładem może być ostatni spar ChM Gallo. Na naszej mapie (Karczma) wzięliśmy sobie HRE, ale nie zbanowaliśmy Kozaków, czyli największego zagrożenia dla HRE. Przez ten błąd (notabene mój własny błąd) musieliśmy grać HRE na Kozaków i zremisowaliśmy 5:5, podczas gdy graliśmy lepiej i mogliśmy wygrać tę mapę i to wysoko.
To nie jest fart, po prostu jeżeli ktoś źle pickuje i źle banuje to potem ponosi konsekwencje.
Popieramy(Hakkapeliter) powrót starych RiGczowych zasadach dotyczących zmiany frakcji ponieważ to jedyny sposób na wprowadzenie balansu.
Już pisałem to Issusowi, niezależnie od tego które zasady uznamy za lepsze, to te na których się nie zmienia frakcji są stare, a zmiana frakcji jest nową zasadą.
Na zmianę frakcji grali tylko Hakkapelici w swoich sparach od 2013 do teraz, bodajże też Masoni, a także na pierwszych 3 edycjach DWC graliśmy na zmianę frakcji.
Zasady bez zmiany frakcji są starsze i od zawsze, aż do teraz, były bardziej popularne na Deluge niż zasady na zmianę frakcji. Niezależnie czy są lepsze czy nie.