"Sprawiedliwość", "Prawda", itd. To są tylko frazesy, którymi się karmi motłoch, a które nie mają najmniejszego znaczenia.
Zacznijmy od najważniejszej kwestii... W obecnym świecie prawda nie ma znaczenia, a polityka historyczna to de facto PR i marketing. I tylko do tego się ta tzw. "polityka historyczna" sprowadza.
Ta ustawa nie ma kompletnie racji bytu. Do tej pory nikt nigdy nie mówił o polskich obozach za wyjątkiem paru przypadków a i wtedy zazwyczaj szybko przepraszano za to. Na świecie każdy idiota wiedział, że byliśmy jednymi z największych ofiar wojny. I to działało bardzo dobrze, bo mówienie o "polskich obozach" było też szybko piętnowane przez zagraniczną prasę. A to co robi rząd jest komplektnie przeciw skuteczne.
A sama prawda historyczna tutaj nie ma de facto znaczenia, bo do tej pory nie było praktycznie przypadków mówienia o polskich obozach. A prowadzona w ten sposób polityka historyczna nie jest skierowana na zewnątrz... Tylko do wewnątrz, do Polaków, którzy mają problemy ze swoim historycznym ego i mają jakiś j***ny kompleks niższości, że muszą ciągle sięgać do przeszłości......... Pfff, jak mnie to denerwuje. Robimy z siebie cholera od lat, jakiś upośledzony, prześladowany naród wybrany, który jedyne czym żyje to mityczna przeszłość, husaria, Polska Walcząca i Żołnierze zaklęto-przeklęci.
"Niemce złe, bo mordowali Żydów", "Ruscy złe, bo okupowali nas", "Ukraińcy źli, bo bandera", "Wilno to jest Polska, Lwów też" "Żydy złe, bo banksterzy" itd.
"A Polacy to wszyscy z narażeniem życia żydom pomagali" - parafrazując słowa jednego z wiceministrów sprzed 2 dni (tok fm) (poszukam, jeszcze który)
A jeśli ktoś pieprzy, że Polacy i Żydzi, żyli przed WW2 w zgodzie to niech się puknie w łeb, bo Polacy nie traktowali Żydów jak obywateli i spora część społeczeństwa (dopóki dotyczyło to tylko Żydów) była z rozwiązywania "problemu żydowskiego" zadowolona. Po za tym po wojnie wcale się to nie zmieniło. NP Kielce w 46. Po prostu mniejszość żydowska nigdy nie była w Polsce tolerowana. Od cholernego średniowiecza nie zmieniło się w tym aspekcie nic.
O polskich szmalcownikach:
https://www.wprost.pl/tygodnik/75290/polowanie-na-ludzi.htmlAle tak jak napisałem polityka historyczna nie jest ważna, fakty nie są ważne, a ważny jest PR i marketing a w tym obecny rząd jest bandą kompletnych idiotów. Efekty ich działań: wypromowanie hasła polskie obozy śmierci, "polish death camps" których ilość wyszukań wzrosła nawet 2 tys. razy.
W skrócie:
Ustawa sama w sobie jest nieskuteczna, bo działa tylko na terenie RP. A poza RP to se możemy ich cmoknąć.
Morawiecki to kompletny debil, który jak nie umie po angielsku mówić, to niech lepiej mówi po Polsku.
Niektóre organizacje żydowskie wzywaja MSZ Izraela i USA do zerwania stosunków dyplomatycznych (w przypadku USA to raczej niemożliwe, no chyba, że Morawiecki otworzy jadaczkę)
Do tej pory mogliśmy się chwalić największą liczbą "Sprawiedliwych wśród narodów świata", a teraz mamy #polish death camps
Co do akcji żydów:
Akcja pociąga za sobą reakcję. A akcja polskiego rządu jest tak cholernie głupia, że ciągnie za sobą głupie reakcje z drugiej strony. Ale gdyby, któryś z tych idiotów z rządu miał pojęcie na temat tego jak obecnie działa świat i jak obecnie działa dyplomacja to by k***a wiedzieli, że tego się k***a nie rusza, a na pewno nie w taki sposób.
Zgadzam się z Tobą, jeśli jest tak jak mówisz (nie sprawdzałem). No ale jednak w sytuacji gdzie ta ustawa zbiera grunt spod nóg wszelkim roszczeniom, nie potomków tylko Żydów jako narodu, do majątków w Polsce, a owych roszczeń było i jest całkiem sporo (nie wiem czy częściowo na nich nie opiera się afera prywatyzacyjna w Warszawie), to jednak reakcja Żydów jest zrozumiała. Mają interes i go bronią, to że żałośnie to tylko dobrze dla nas.
A co do do reprywatyzacji to ma ona guzik do tej ustawy, bo reprywatyzacja w wawie i "problem reprywatyzacji" polega na zupełnie innym mechanizmie i to porównanie ma się tak jak piernik do wiatraka.
No po prostu przeczytaj tą cholerną ustawę, bo to są tylko 3 strony, bo to co tu siejesz to jakieś farmazony oparte tylko na stereotypowym podejściu do "Żydów i ich kamienic". Jednocześnie w tym jednym komentarzu zawarte jest podejście narodu polskiego do żydów.
"Nie sprawdzałem... Żydzi bronią swoich interesów w Polsce. Pewnie nielegalnie (aluzja do afery reprywatyzacyjnej). Więc jak ich boli to DOBRZE."
Mam nadzieję, że w tym twoim komentarzu tylko wyobrażam sobie tą cholerną ksenofobie... Bo ta postawa nie różni się nijak od postawy średniowiecznej przeciętnego chłopa. A teraz pomyśl o tym komentarzu w kontekście tego co napisałem wcześniej o relacjach polsko-żydowskich przed WW2.
Edit:
Sorry, za forme wypowiedzi, ale ostatnio mam dużo na głowie i moje myśli są trochę nieskładne.
Edit v2:
A najpiękniejsze jest to, że z założenia ustawa miała być nie przeciwko Żydom a Ukraińcom i banderze. Tylko ci idioci z Pisu nawet obrazić kogoś nie potrafią poprawnie.