Chodzi o analogiczną ustawę Izraela, wspomnianą przez Trebrona. Podeślesz mi link, chętnie przeczytam, tylko przetłumacz mi uprzednio z hebrajskiego (chyba że znajdziesz po angielsku). Nie bluzgaj.
A mi chodziło o nawiązanie do "afery reprywatyzacyjnej" w Warszawie, które jest za przeproszeniem z d**y. Kulturalnie mówiąc gadasz głupoty. Nie przeczytałeś ustawy to raz, bo nie wiem gdzie się doczytałeś jakichkolwiek informacji na temat reprywatyzacji. Nie rozumiesz na czym polega afera reprywatyzacyjna to dwa. Bo jako przykład podajesz jakąś tam szkołę, która na 100% nie ma nic z tym wspólnego oprócz tego, że została zreprywatyzowana. Chyba, że ci mam wytłumaczyć jak dziecku na czym ta afera polega.
Masakra. Powiem tylko że moja stara szkoła została zamknięta ze względu na roszczenia nie oryginalnych właścicieli, tylko roszczenia gminy żydowskiej jako podmiotu. No i Panią Hanię. Nie próbuj prowokować mnie swoim rasizmem, Żyd tak samo jest godny pochwały w przypadku dobrej postawy, oraz godny potępienia w przypadku złej postawy jak każdy inny człowiek.
OK... Wytłumaczę jak dziecku (takiemu średnio rozgarniętemu)
No, więc ci powiem, że duża część tych roszczeń w niektórych gminach jest uzasadniona co się łączy bezpośrednio z tym, że niektórym Polakom Holocaust był na rękę. Niektóre z mniejszych wsi i miast była w dużej części zamieszkane przez mniejszość żydowską. I teraz moje pytanie. Jak myślisz co się stało z niektórymi nieruchomościami po zamordowaniu ich właścicieli przez Niemców. No to, że przejęli je Polacy a należały się one rodzinie właścicieli. Część z tych nieruchomości została zwrócona prawowitym właścicielom. I to nie ma nic wspólnego z aferą reprywatyzacyjną. To jest po prostu naturalna kolej rzeczy. Jak coś ktoś ukradł a ty nie jesteś gnojem to wypadałoby to oddać. Jak zwiniesz komuś portfel, bo zauważyłeś, że mu wypadł to nadal jesteś złodziejem.
A użyłbyś choć jednej szarej komórki i poczytał o co chodzi w aferze reprywatyzacyjnej to byś wiedział, że tutaj nie ma strony żydowskiej... W tej aferze chodzi o to, że sprawni prawnicy z Warszawy wykorzystują luki prawne w obecnie obowiązujących przepisach. Kupują od pierwotnych właścicieli lub ich rodziny "prawo" do nieruchomości a następnie walczą o "odzyskanie" tej nieruchomości tyle, że już dla siebie. Często też te "prawa" są łagodnie rzecz ujmując mało wiarygodne i na tym polega problem i "afera".
A ta konkretna postawa jakiejś tam rodziny żydowskiej pokazana przez ciebie nie jest ani godna pożałowania ani godna naśladowania. Jest albo zgodna z prawem albo nie. I tylko w kontekście prawa można je oceniać. A prawo możesz oceniać patrząc na polityków. Jeśli ktoś wykorzystuje legalnie prawo do swoich celów to możesz winić tylko i wyłącznie polityków, że skonstruowali wadliwe prawo. A patrząc na to jak nieudolnym pseudoprawnikiem jest Jaki można wywnioskować, że nie dojdzie do niczego konkretnego w tej sprawę.
A jeśli uważasz, że warszawski ratusz robi to źle to wal do idioty Kochalskiego i Lecha "zimnego" Kaczyńskiego, bo to oni zaczęli się bawić w reprywatyzację.
Nie wiem co robisz w życiu, ale jeśli Cię zaszokuję stwierdzeniem że w życiu należy bronić swojego interesu, to warto coś zmienić. Żydzi bronią swojego interesu i bardzo dobrze. Bo dopóki my bronimy naszego to nie będzie żadnego problemu. Będzie można normalnie gadać, bez kompleksu winy. Rozumiem że w średniowieczu ludzie bronili swoich interesów a teraz przede wszystkim bronią interesów innych?
Zapewniam Cię, że to jest jedna z niewielu rzeczy w której jestem dobry. Jestem też przekonany, że mało znasz ludzi, którzy bronią lepiej swojego interesu niż ja. Tylko, że niekoniecznie interes narodu się pokrywa z moim prywatnym. Powiem, więcej... Nijak się nie pokrywa.
Pracowałem w bankowości. I głupie społeczeństwo to jest dla wielu osób coś pięknego. Nikt nie ma pojęcia co podpisuje i jak bardzo mu się to nie opłaca. Logiczne, że nie zamierzam go uświadamiać, bo ja dostawałem marżę od przyciągniętego kapitału. Jak masz do tego przekonującą twarz, wiedzę z zakresu prawa bankowego i pewną wiedzę na temat tego jak działa sugestia na ludzi to jesteś w stanie na luzie wyrobić 3 średnie krajowe jako "handlowiec kredytami". A w inwestycyjnych jak umiesz znajdować ludzi to spokojnie zarobisz znacznie więcej.
No, ale co ja tam wiem o interesach...
A co do interesów krajowych to tutaj tym bardziej ta ustawa jest przeciw-skuteczna. Polecam pójście na jakieś byle jakie zajęcia z finansów międzynarodowych oraz przepływów pieniężnych. W twoim cholernym interesie jest zapewnienie biznesowi jak najstabilniejszych warunków do rozwoju. Ze względu na powinieneś się starać utrzymywać jak najlepsze relacje z kimkolwiek się da.
Obecnie inwestycje są najniższe od lat przy jednym z najwyższych wzrostów od lat. Po prostu nasi rodzimi przedsiębiorcy wiedzą, że obecnie rządzi nami banda idiotów, którzy mogą zmienić prawo w każdej chwili, bo coś się prezesowi uwidzi. Nasz wzrost polega na konsumpcji. Oczywiście mówię tu o metodzie wydatkowej liczenia PKB, ale to wie nawet 4 latek.
Komentarz z Newsweekiem ominę, bo polskiej prasy (za wyjątkiem podatkowej) nie czytam, więc nie wiem jak to interpretować.
Polecam za to wyjść z naszego lokalnego podwórka i poczytać trochę prasy zagranicznej. Bo czytam lemonde, Le Parisien, Guardiana, The economist, Washington Post i okazyjnie parę innych. Z czystej ciekawości powyszukiwałem artykuły na ten temat. W samych artykułach różnice są niewielkie i raczej podchodzą neutralnie (na ile to możliwe przy tak badziewnej wypowiedzi Morawieckiego), ale warto poczytać komentarze Brytyjczyków, Francuzów, Amerykanów. Dochodzisz wtedy do wniosku, że winny jest polski skrajny-katolicyzm i ksenofobia (takie komentarze były pod artykułami Le Monde i Parisien) lub że jesteśmy faszystami (Washington post bez skrupułów na samym początku artykułu nawiązuje i przyrównuje nas do Musolliniego)
https://www.washingtonpost.com/world/europe/in-laws-rhetoric-and-acts-of-violence-europe-is-rewriting-dark-chapters-of-its-past/2018/02/19/4ab36f7a-0ddf-11e8-998c-96deb18cca19_story.html?utm_term=.6c67bd9ecf14
Ale w jednym przyznaję Ci rację, mówienie że przed wojną relacje polsko-żydowskie były piękne i "jakoś się układały" jest naciągane. Nawet jak nie było to wyciągane to jednak były spore napięcia między dwiema grupami. No ale znowu, jedziesz w radykalizm. Kompletnie pomijasz fakt braku homogeniczności dwóch grup. Do tego robisz oskarżenie "Polacy nie traktowali Żydów jak obywateli", ale to już chyba znowu bait
Zostańmy przy oczywistości, że sporo Polaków wzbogaciło się na Holocauście. Oskarżenie wysuwam na podstawie wydarzeń, które miały miejsce. Oczywiście teraz "nie jestem Polakiem", bo jestem świadom tego, że część Polaków Żydów serdecznie nienawidziła. Ale jak wiadomo takie coś to antypolska postawa... I nawet jeśli podejdziemy do Jedwabnem jako do "sprowokowania honorowych i bogobojnych Polaków przez złych Niemców przeciwko Żydom" to i tak pozostaje ten sam skutek:
"Polacy zamordowali wielu Żydów".
A oczywiście w Kielcach to też Niemcy w tym 46 tych Żydów mordowali. Czekaj... Wtedy to już Rosjanie, a nie Niemcy Polaków sprowokowali.
Po prostu jak ktoś nas (jako naród) spojrzy to od razu się go prawilnie pytamy:
I teraz tak...
Czy ustawa ma sens:
Absolutnie Nie.
Czy analogiczna ustawa Izraela ma sens?
Też nie. Ale była wytłumaczeniem dla Izraela działań Mosadu w pewnych miejscach.
Czy taka ustawa ma sens:
Skoro sobie wyjaśniliśmy, że reprywatyzacja ma się do tego jak piernik do wiatraka, skoro wyjaśniliśmy sobie, że mogliśmy robić to samo skutecznie bez tej ustawy, skoro wyjaśniliśmy sobie, że przyniosła zupełnie odwrotny efekt, skoro wyjaśniliśmy sobie, że nie jesteśmy zupełnie niewinni i owszem niektórzy z naszych rodaków mają krew na rękach, skoro wyjaśniliśmy sobie, że nasz rząd nie potrafi niczego poprawnie przeprowadzić jeśli chodzi o politykę zagraniczna to czy nie lepiej byłoby nie robić w tej sprawie nic?
1)you can't blame nation for holocaust just individuals - courts will help you
2)polish jews that died in ww2 are polish citizens - israeli jews can't have anything that they claim, which basically is everything after polish jewery.
3)polish death camp phrase is penalised
Polska prokuratura działa w Polsce, więc gratuluję z wykonaniem nr.1
Nr.2 nie ma pokrycia w przepisach i w samej ustawie. Polecam przeczytać. Jak na masz więcej niż 10 lat to te 3 strony nie powinny Ci zająć, więcej niż 15 minut. Ewentualnie możesz czytać po jednym artykule przed snem. Wyrobisz się w tydzień.
Nr.3 ma tyle samo sensu co nr.1
Innymi słowy jedynymi, którzy będą mogli być de facto karani są Polacy. Więc absolutnie sama ustawa nie ma większej wartości niż na użytek wewnętrzny.
Ta ustawa jest tak głupia, że bardziej być nie może...