Dobrze, w prawdzie przyjąłem zasadę że nie mieszam się w tego typu polemiki, jednak treści wyżej przedstawione zmuszają mnie do zabrania głosu. Zacznę zatem od krótkiego odniesienia się do poszczególnych wypowiedzi w celu uwypuklenia pewnych schematów, które wraz z treścią dalej przedstawioną ujawnią w szerszym kontekście moje stanowisko.
Azorek:
Jeśli Alex pomimo braku jakiegokolwiek doświadczenia w grze, a co dopiero w organizowaniu czegoś, uważa, że prowadzi jedyne oficjalne rozgrywki to się grubo myli. Według ciebie, jest on doskonałym liderem ligi? Wydaje mi się, że jako założyciel ligi powinien być wzorem dla innych, a nie banować ludzi na TS Arkebuzera, za to, że ktoś nie chciał z nim siedzieć, na prywatnym ts HoFL'u i Akritai. Fortuna, mam nadzieje, że znajdziesz dzisiaj chwile czasu i wszystko sobie wyjaśnimy.
Otóż w DP gram od dobrych kilku lat, przegranych mam na ten moment 2367 godzin. Mało? Pewnie wielu ma więcej, jednak zarzucanie mi braku "jakiegokolwiek doświadczenia w grze" jest jednym z wielu przekłamań, na których autor powyższego wpisu stara się sprzedać osobą nie znającym całego kontekstu spaczony obraz sytuacji. Jeszcze bardziej zabawne są kolejne słowa "a co dopiero w organizowaniu czegoś". To, że przez kilka lat nie angażowałem się aktywnie w życie społeczności nie oznacza, że poza nią nie tworzyłem mniej lub bardziej podobnych projektów, na których, tak się składa - nieskromnie być może przyznając - zjadłem zęby. Jest to kolejny argument ad personam, całkowicie niemerytoryczny, nie odnoszący się w żaden sposób do strony ani organizacji ligi. Co do banowania, jest to kolejne kłamstwo. Zbanowany Azorek został, i owszem, ale nie za to że "ktoś nie chciał ze mną siedzieć na HoFL'u" (swoją drogą, jeśli jest to dla ciebie argument do zbanowania, to równie dobrze ja mogłem "nie chcieć siedzieć" z tobą. Jakieś podwójne standardy?) lecz za wulgarne zaczepki, z jakimi Azorek próbował do mnie startować. Lećmy dalej...
Fortuna wiemy dobrze że do ligi Alexowej zapisało się 16 klanów, lecz jakie jest prawdopodobieństwo że wszystkie wezmą w niej udział? Połowa tych zapisanych klanów nie miała styczności z zasadami ligowymi. Myślisz że podołają do końca turnieju? Ja w to wątpię, sędziowanie takich meczy jest bardzo utrudnione.
Ja dokładnie sam nie wiem, skąd Alex na przestrzeni kilku miesięcy stał się najważniejszy, jeszcze pół roku temu nikt za bardzo nie wiedział o jego istnieniu. Szacunek dla niego za stworzenie ligi, lecz ta głupia wojna między tawerną a forum LDP jest po prostu beznadziejna. Niech mnie ktoś oświeci jakim cudem się nienawidzicie? Takie coś tylko rozdziela scenę zamiast tak naprawdę łączyć. To że Azorek, Dominik i inni stworzyli PP czy też Ligę na tawernie oznacza że są gorsi? Alex zrobił swoją u siebie, Azorek tutaj, dlaczego więc szkalujecie tylko Azorka skoro możecie także wyzywać Alexa za stworzenie swojej Ligi?
"zapisało się 16 klanów, lecz jakie jest prawdopodobieństwo że wszystkie wezmą w niej udział?". Znakomita większość tychże klanów albo istniała już w poprzednim sezonie, albo organizowana jest przez ludzi, którzy w tymże uczestniczyli aktywnie i są raczej pewną firmą. Ale to tak na marginesie, istotniejszy jest wątek poruszony dalej, a odnoszący się do "wzajemnej nienawiści".
Otóż, ani ja, ani nikt z naszego zespołu nie zabrał jeszcze oficjalnie stanowiska - ba, nawet nie zająknął się w żadnej pisemnej wypowiedzi - na temat tutejszych rozgrywek. Nie wchodziliśmy i nie mamy zamiaru wchodzić w żadną polemikę z drugą stroną. Odpowiedzią na wszelkie ataki ze strony "Azorka" jest to, co robimy u siebie, a każdy kto się projektowi przygląda widzi, że robimy to coraz lepiej. Nie mniej, zostało zadane pytanie, zatem po raz pierwszy i ostatni "publicznie" postaram się wyklarować sytuację.
Otóż, owa nienawiść stoi niestety u podstaw tego projektu. Całość zaczęła się w środku minionego sezonu, kiedy to ni z gruchy ni z pietruchy Azorek zaczął nagabywać większość klanów ligowych przeciwko nam, kreując nas na zło wcielone tej sceny, używając kłamliwych i - jak to często ma w zwyczaju czynić - niemerytorycznych argumentów. Aktu tego nie poprzedzały żadne rozmowy czy inne próby dogadania się. Zrobił to w najbardziej żałosny sposób, tzn. w tajemnicy. Każdy z liderów relacjonujących mi jego wystąpienia wspominał, iż otrzymał nakaz "nie mówienia o tym Alexowi". Azorek jednak szybko zrozumiał, że takie przedsięwzięcie nie ma szans na sukces. Wtedy też postanowił zmienić strategię, wykpił się ze wszystkiego i usiłował ugrać swoje organizując ustawkę między nami i dyktatorem. Dlaczego "ustawka"? Otóż całe spotkanie zorganizowane zostało w niezrozumiały dla obu stron sposób. Również Dyktator wyglądał na wprowadzonego w błąd, był przekonany, że to my prosimy go o tą rozmowę i że to my chcemy przejść na tawernę. Spotkanie w dużej mierze dominowały zaproszone przez Azorka osoby, które na scenie DP nie były nigdy, albo nie było ich od dobrych kilku lat, jak przykładowo Yarema. Swój udział uzasadniały one intencją rychłego powrotu do gry i założenia klanów na przyszły sezon. Ich wystąpienia były tendencyjne, w 100% zgodne z wizją, jaką chciał wszystkim przedstawić Azorek. Jak się oczywiście później okazało, była to bujda, minęły już ponad 2 miesiące a o tych ludziach i ich nowych klanach ni widu ni słychu ani na jednej, ani na drugiej stronie.
Mimo tych zabiegów, zdołaliśmy wyjść z sytuacji obronną ręką, ustalając nawet pewien plan mogący stanowić jakąś płaszczyznę porozumienia, tj. Puchar jako poboczne rozgrywki dzikopolne osadzone na tawernie, mające sprawdzić, jak będzie się układała współpraca między obiema stronami. Co było później wie każdy, Azorek nie zaprzestał szkalowania nas, w każdym razie nie na długo. Same zorganizowane przez niego rozgrywki odbiegały też kształtem od tego, na co się umawialiśmy. Zdaje się, że nawet na Four Ways rozgrywki te zostały przedstawione jako
liga, notabene jedyna aktualnie organizowana.
Tutaj chciałbym wyraźnie zaznaczyć pewną rzecz.
Nie mamy problemu z tym, że ktoś organizuje rozgrywki autonomiczne względem naszych. Cała niechęć wzięła się z tego, że strona przeciwna buduje je w oparciu o manipulacje i bezpardonowe ataki wymierzone w nas i nasz projekt. Pewne subtelne przykłady zostały przytoczony wyżej, działań takich większego kalibru było znacznie więcej.
Nie mamy zamiaru z tego powodu płakać i nie prowadzimy żadnej akcji odwetowej - jak już wyżej wspomniałem - stanowczo odcinamy się od tutejszych rozgrywek, a naszą jedyną odpowiedzią jest konsekwentnie wzrastająca jakość naszego projektu. Powyższe stanowi jedynie wyjaśnienie naszego stanowiska względem wątpliwości przejawianych przez część nie znających całego kontekstu graczy, a wyartykułowanych tutaj konkretnie przez Jogurta.
Jeszcze odnośnie naszego zespołu i mojej skromnej osoby. Od pewnego czasu staram się walczyć z przyjmującym się powoli nazewnictwem, w myśl którego LDP jest "ligą Alex'a". Stanowi to oczywiście bardzo wdzięczną figurę dla Azorka i jemu podobnych, ponieważ z jednej, zwłaszcza relatywnie krócej znanej osoby łatwiej jest zrobić zionącego nienawiścią "dyktatora"(; ]), prowadząc tym samym swoją narrację drogą niemerytoryczną, bazującą na przeinaczeniach ad personam. W ten sposób łatwo jest roztoczyć nad ludźmi niedoinformowanymi demagogiczną wizję biorącą się z pewnych wrażeń, abstrahującą od całości faktów. LDP organizowana jest przez zespół wywodzący się z różnych środowisk, i mówię tu o pojęciu szerszym niż sama rada ligi. W ostatnich miesiącach dużo temu projektowi poświęciłem i z czasem przyjąłem rolę osoby koordynującej, jednak bez zaufania, zaangażowania i profesjonalizmu tychże osób sam nic bym nie zrobił. W związku z powyższym kieruję prośbę do ciebie Jogurt jak i wszystkich to czytających, aby nie mówić i nie myśleć o tym przedsięwzięciu stricte przez pryzmat mojej osoby.
Na koniec zaznaczam raz jeszcze. Od rozgrywek "Tawerną i Mieczem" odcinam się całkowicie. Nigdy wcześniej i nigdy później nie będę "publicznie" odnosił się względem nich. Nie mam również zamiaru prowadzić tutaj żadnych dyskusji, na ewentualne komentarze
nie odpowiem, prawdopodobnie nawet ich nie przeczytam. Powyższy wpis stanowi jedynie przedstawienie mojego stanowiska ku informacji osób takich jak Jogurcik, to, co z tym zrobicie jest już waszą indywidualną kwestią. Zdaję sobie również sprawę z obszerności mojej wypowiedzi, dlatego dziękuję każdemu, kto zechciał poświęcić swój czas i przeczytać to do końca.
PS: W powyższym, nie licząc Azorka, nie odnosiłem się do nikogo personalnie, a jedynie do strony. Nie miałem zbyt dużej styczności z Dyktatorem ani Dominikiem, nie słyszałem również o konkretnych działaniach w waszym wykonaniu.