2010 było jeszcze gorzej, mecze wygrywała ta drużyna któa z większą skutecznością blokowała górny
Jeśli Ty w 2010 nie wiedziałeś jeszcze jak się blokuje to nie znaczy, że nikt nie wiedział. Takie właśnie pisanie typu "łeee kiedyś to nie było granie, prawdziwy skill objawił się od 2014 roku" to tak naprawdę piszą osoby, które ujmują zasługi REFu. Rozumiem, że jest to klan, który nie jest zbyt lubiany na Tawernie, sam za nim nie przepadam, ale należy im oddać to, co do nich należy.
W tamtym okresie dowództwo było o wiele bardziej skomplikowane. Mecze rozgrywano 10v10 a nawet czasami 12v12. Nie to co dzisiaj jakieś śmieszne 5v5, gdzie tak naprawdę o wszystkim decyduje najmniejszy błąd podczas walki ze sobą, co można porównać do mistrzostw świata walk kiboli w klatkach. Wtedy dowódcy musieli być, że tak ujmę "Hannibalami Warbanda" i pomimo drobnych braków skillowych potrafić obrócić wynik na swoją korzyść jakimś nietuzinkowym zagraniem taktycznym. :)
Piszę to oczywiście na podstawie własnego doświadczenia, a trochę czasu grałem w tą grę i "załapałem" się na różne epoki rozgrywek. 12v12, 10v10 (które według mnie było najlepsze), 8v8 i raczkujące jeszcze wtedy 5v5, które na dobrą sprawę zostało uzyte dopiero na PP, ale zostało. W turniejach europejskich (tych poważniejszych, a nie drugiej kategorii) taki format by został wyśmiany.
Reasumując, w tamtym okresie Warband był najcięższy do ogarnięcia. Jakby go przyrównać do jakiegoś FPSa, to przypominał swoim zaawansowaniem Unreala, a nie jak obecnie, Counter - Strike`a (kumaci załapią o co chodzi). A tak się złożyło, że osoby, które najszybciej pojęły mechanikę gry znajdowali się / zasilali REF i dlatego ten klan należy (czy się to komuś podoba czy też nie) do absolutnego TOP1 w Polsce, jeśli chodzi o osiągnięcia i poziom trudności towarzyszący na turniejach.