Niecałe 3000 godzin w 7 lat. Niezły ze mnie noliv xd. Zabawne słowa z ust gościa, który co roku na krzywy ryj próbuje dostać się do repki :DDD.
Wszystko prawda, pomijajac to, że nie grasz od 7 lat, nie masz niecałych 3 000 godzin (na pewno nikt już nie pamięta, jak cisnąłeś cały czas na non-Steam :P), a ja byłem w na NC tylko dwukrotnie (raz na zaproszenie Harmana i raz, gdzie sam się zgłosiłem; no chyba że liczysz ostatni rok, gdzie miałem próbować, ale ostatecznie padł mój stary laptop jeszcze przed rozpoczęciem treningów wstępnych, po czym kilka miesięcy byłem bez komputera - to tak, licz to tak samo, jak waszą wygraną z SRC przez walkowera ;) no i pamiętam, jak ty próbowałeś się w 2015 dostać "na krzywy ryj", ale coś nie wyszło).
Ogarnij się koleś, bo jesteś takim typowym toksycznym typem, który śmieje się ze wszystkich i zgrywa kozaka, próbujac poniżać i dyskredytować innych, a sam w rzeczywistości nie masz się czym pochwalić. I to nie tylko życiowo, ale nawet w ulubionej grze. Zgrywasz niewiadomo kogo, kpiąc chociażby z IW, gdzie ludzie w większości nie grają nawet aktywnie w Warbanda, a sam ostro trenując (no sorry, ale jak wyciągasz po 70 h na Steam, to nie jest to mały wynik) nic nie wygrywasz.