XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD - TO MOJA REAKCJA NA TEN TEMAT. Załóżmy, że Aragorn nie trolluje, ma drugą połowę mózgu i podejdziemy do tego poważnie.
Zbrojnie takie cos nie zadziała i to wie chyba każdy. W tych rejonach nie ma specjalnych złóż, obecna gospodarka działa na zasadzie przepływu surowców, towarów i pieniędzy. Masz moze pojęcie o cash-flowach? Nie? Tak myślałem... Jak sie tu każdy domyśla nie chodzi mi o przychody z dzialalnosci operacyjnej, lecz finansowej i przeplywy środków pieniężnych.
Załóżmy, więc ze anektujemy kraje nadbałtyckie, Białoruś, Ukrainę i jakims niewyobrażalnym sposobem nikt nie reaguje zbrojnie... Nakładane są sankcje, zmniejsza sie przeplyw środków, gigantyczna emigracja, odpływ przedsiębiorstw i kapitału, a Jarek Kaczyński wprowadza nasze polskie dżucze, które bedzie sie nazywalo dżucebucze. Koniec końców lądujemy na d*pie, z wiekszym terytorium, ale ekonomicznie zacofani.
Sytuacja 2
Tworzymy panstwo federacyjne. Takie bardziej UE tylko w obrebie RoN. Bierzemy Ukraine i inne wygwizdowie jak Litwa, Białoruś do naszer frakcji. I tu sie pojawia problem, bo nie beda chcieli. No po prostu nas nie lubią.
Pojawienie sie konkurencyjnej Unii RoN stanowiloby problem dla obecnej Unii Europejskiej. Zachód jest efektywniejszy i bardziej wydajny. Prawdopodobna wojna celna by nas zniszczyla i stoczylibysmy sie ekonomicznie.
Po za tym wystarczy pojechac na Litwę. Jakby to powiedzieć... Wiekszosc Litwinów nas nie lubi i tak samo rzad litewski nas nie lubi. Jak w klubie na Litwie powiesz, ze jestes z Polski to jestes spalony. Musisz naprawdę sie postarac zeby cos wyszło. Po za tym wystarcz ze nieumiemy sobie poradzić z jakimiś problemami typu Wołyń sprzed lat i non stop są jakies konflikty miedzy narodami a ty chcesz stworzyc wielonarodowe, wielokulturowe, wieloetniczne i wieloreligijne Państwo? W sejmie pojawiły by sie liczne grupy separatystyczne. Rozwiazaniem tutaj byloby albo mordowanie kazdego kto nie "swoj", albo liberalne podejście do kultury i religii. Tylko jakby to powiedzieć nasze spoleczenstwo ma tyle wspolnego z wolnością i liberalnym podejściem co kupa z foie gras.
A oba scenariusze tak cholernie nierealne, ze to sie kupy d*py nie trzyma. No nie umiem sobie wyobrazić realnej sytuacji powstania RoN. Jakis pomysł?