Dwumecz Legii z Astaną mamy już za sobą, wiemy że w tym roku polskiej drużyny w Lidze Mistrzów nie będzie. Mimo tego spotkanie w Warszawie trafiło na okładki wielu zagranicznych gazet, bynajmniej nie z powodu gry legionistów. Konkretnie, to z powodu oprawy zaprezentowanej przed meczem:
Przeczytać o niej możemy m.in. w amerykańskich (Sports Illustrated), belgijskich (7sur7), brazylijskich (O Globo), brytyjskich (Daily Mail, Daily Record, The Sun), chorwackich (24sata), greckich (sport24.gr), niemieckich (sport1.de), wenezuelskich (Meridiano) czy włoskich (calciomercato.com) mediach. Generalnie dziennikarze nie poddają jakiejś jednoznacznej krytyce kibiców na stadionie, ani samego baneru. Pojawiają się określenia jak "szokujący" czy "przerażający", najmocniej idzie ww. The Sun, nazywając oprawę prowokacyjną. Równolegle, większość gazet i portali (w tym te pozytywnie nastawione do baneru, jak np. 24sata) jest pewna, że UEFA wymierzy za tę oprawę Legii karę.
Pomijając już kwestie czy powstanie było słuszne czy nie, czy powinniśmy tak hucznie obchodzić jedną z większych tragedii w naszej historii i wszystkie inne poboczne tematy z powstaniem związane, które już na Tawernie wielokrotnie wałkowaliśmy - czy waszym zdaniem potencjalna kara dla Legii byłaby karą słuszną? Czy chęć upamiętnienia ważnego wydarzenia w naszych dziejach jest manifestacją polityczną, na jaką nie ma miejsca na stadionach? Jakie jest wasze zdanie na ten temat?