Panowie, proszę spytać admirala jak miał zamiar zachować się po przegranej bitwie albo po rozpadzie, mam scr jak mi grozi i obiecuje że nie odpuści, ja nie mam zamiaru ulegać groźbom, skoro sam chciał się tak zachować, to niech przyzna przynajmniej że to z jego powodu jest cała drama, jestem skłonny odstąpić nazwy, nawet dojść do porozumienia, w przyszłości wspólnych eventów itd. ale pod warunkiem że admiral przyzna otwarcie, że jest niekompetentny, jest osobą impulsywną i wybuchową oraz uważa że oficerowie nie mają prawa głosu (miałem u niego jako major tyle praw co rekrut) i to z jego powodu doszło do 2, nie jednego do 2 rozłamów w ciągu tygodnia. Przeprosi otwarcie wszystkich oficerów, mnie nie musi, to jest Artur, Javorek, Scorpiion, Percival (od obrażania go przez admirala się zaczęło), Rotmistrza, Strzeelca, Kadabrę, Megalota, Dania, Poga, Filsona i jego pułku z NW.
Mam nadzieję że tyle wystarczy.