Przedstawicielka Zakonu stojąc spokojnie objęła wzrokiem Radę i powiedziała - Chciałabym podjąć temat procedur dotyczących przyjmowania nowych członków w szeregi Rady. Dominium udowodniło swoją wartość i nie sprawiało problemów jeśli chodzi o dostosowanie swoich struktur do wymagań Rady. Dlatego też zagłosowałam za przyjęciem ich w nasze szeregi. Jednak szczerze wątpię, że wszystkie napotkane przez nas nowe cywilizacje, będą w ten sam sposób postrzegały Radę. Zaryzykuję stwierdzenie, że będą mogły działać na szkodę społeczności galaktycznej. Chyba wszyscy zgodzimy się, że nie możemy pozwolić, aby zasiadał wśród nas ktoś, kto będzie sabotował i działał na szkodę wszystkich cywilizacji. Dlatego Zakon proponuje, aby każda nowa napotkana cywilizacja była reprezentowana w Radzie przez swojego ambasadora. Ambasadorzy będą mieli prawo do wnoszenia próśb, skarg do przedstawicielstwa i uczestniczenia w dyskusjach dotyczących ich cywilizacji. Jednak nie będą mogli uczestniczyć w głosowaniach ani uczestniczyć w dyskusjach nie dotyczących tylko ich ludu. Jednak Zakon nie zamierza żadnej frakcji ograniczać dostępu do Rady. Każda cywilizacja będzie mogła stać się pełnoprawnym członkiem Rady, jeśli udowodni swoje intencje co do wspólnej galaktyki. Nie określamy sztywno co to może być. Proces przyjęcia narodu ambasadora do Rady będzie rozpoczynał się wraz z wysunięciem takiej propozycji przez dwóch z zasiadających w Radzie przedstawicieli. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że nie chodzi tutaj o indywidualny interes jednego z członków rady. Następnie odbywa się głosowanie, w którym waży się decyzja odnośnie danej cywilizacji. Jeśli wniosek nie przejdzie, następny może być złożony po upływie trzech lat. Jestem przekonana, że ta zmiana pozytywnie wpłynie na jedność Rady i pozwoli na precyzyjny i stabilny rozwój społeczności galaktycznej. Unikniemy również dzięki temu wielu sporów z cywilizacjami, których kultura nie osiągnęła odpowiedniego poziomu - po czym zasiada i zaczyna obserwować reakcję pozostałych przedstawicieli.