- Zatem, Dominium Rosidian jest oficjalnie zrzeszonym członkiem Rady Galaktycznej. Gratulujemy serdecznie i napominamy, jakie wynikają z tego efekty - Dominium może teraz składać wnioski o podjęcie obrad w dowolnie wybranej przez siebie sprawie, mającej istotne znaczenie dla społeczności galaktycznej. Może podejmować niezależne, bilateralne, pełnoprawne umowy z państwami członkowskimi Rady Galaktycznej. Dominium może już podejmować współpracę gospodarczą,
handlową, finansową itp. z państwami Rady. Wciąż jednak Dominium nie będzie partycypowało w głosowaniach Rady, gdyż spełnić musi pewne wymogi formalne. A spełnienie tychże sprawdzała nasza komisja, której raport przedstawi szef wysłanej grupy, Sakii Tisia.
Po chwili, na środek sali na podeście wleciał Skrii, ukłonił się i zaczął wyświetlać różne tabele, zestawienia, siatki itp.
- Komisja z polecenia Rady Galaktycznej, a za przyzwoleniem Dominium Rosidian, dokonała dogłębnych badań w trzech głównych dziedzinach państwa Rosidian.
Zaczynając od początku - czyli informacji publicznej. Wedle naszych badań, dostęp do informacji nie jest w żaden sposób ograniczony, a funkcjonowanie wolnych,
niepaństwowych mediów nie jest w żaden sposób zakłócane. Społeczeństwo wolne jest od propagandy rządowej, wszak istnieją formy perswazji i wpływania na świadomość. Następnie, nasza badania dotknęły gospodarkę. Badania wykazały, iż głównym problemem gospodarki Rosidian jest nadmierny udział sektora publicznego w gospodarce. Wedle naszych badań, udział rządowych spółek i kompanii w gospodarce oscyluje w granicach 60%. Jest to niepokojąca bardzo liczba,
która musiałaby zostać skorygowana przez Dominium, jeżeli ma ono zostać włączone do globalnego systemu ekonomii. Generalnie, państwo ściśle kontroluje gospodarkę i zachodzące w niej procesy, protekcjonizm i interwencjonizm są bardzo wyraźne. Ostatnie pole, czyli demokratyczność, jest najbardziej problematyczne. Społeczeństwo podzielone jest na kasty, względem przeznaczenia, roli społecznej. Przejście z jednej kasty do drugiej jest wręcz niemożliwe, ze względu na uwarunkowania kulturowe. Mimo faktycznej równości obywateli, podział ten nie jest do końca sprawiedliwy i zamyka wiele dróg rozwoju, co nie jest demokratyczne. Zaznaczyć należy również, iż organ rządzący Dominium - Zgromadzenie, składa się z pojedynczych przedstawicieli kast, co uderza w pluralizm. - po długiej wypowiedzi Skrii odchrząknął i kontynuował. - Reasumując, Rosidianie powinni naprawić i zliberalizować stosunki gospodarcze w swym państwie, zmniejszając udziały sektora publicznego weń. Co więcej, sfera kast, tak głęboko wpisana w ich kulturę, musi być w jakiś sposób rozwiązana. I co ostatnie - przedstawicielstwo polityczne we władzach nie spełnia raczej demokratycznych standardów.
- Nie mogę tego słuchać. - syknął Kree'wak. - Idiotyzm i obrzydlistwo. Wciskanie demokracji każdej nacji na siłę to zbrodnia.
- Rada posiada pewne standardy, których spełnienie jest niezbędne do partycypacji weń. To, że Hegemonia ich nie spełnia, proszę uwierzyć, nie jest nieproblemogenne dla wszystkich nacji czonkowskich. - odrzekł zimny, modulowany głos Mirialanina.
- Rozmowy nie mają sensu. Przecież Rosidianie są cywilizowani, z łatwością dostosują się do naszych cywilizowanych norm. - obronił Skrii.
- Nie powinniśmy tak głęboko ingerować w Dominium, nie mamy ku temu prawa. Przestrzegają podstawowe normy, które muszą być spełnione. Rada nie może wymuszać przekreślenia historii, kultury i tradycji Rosidian w imię pustych ideałów. To niegodziwe. - rzekł Deception.