Sefirot - No w sumie to sam walnąłeś sobie fajną puentę - nie wiedziałeś co parodiuje Al Yankovic nie mogłeś więc go właściwie ocenić. :)
No dobrze, ale nie tłumaczmy już wszystkiego na starcie niewłaściwym nastawieniem. Różnimy się wrażliwością, ale nie pokusiłbym się o stopniowanie, wrażliwy, wrażliwszy, najbardziej wrażliwy.
Panienki oczywiście to tradycyjny temat w sztuce, ale sama panienka na prawdę nie pociągnie przecież wszystkiego, no musi być jakiś pomysł. Walnęliśmy gniota, więc panienka dla rekompensaty - to nie jest najlepsza ścieżka.
Dla przykładu wrzucam do oceny fajnie rozegrany temat z panienkami w roli głównej -
Velvet Revolver - Dirty Little ThingPanienka to jest temat i jak w każdym przypadku ostatecznie decyduje wykonanie. Wiesz to jak dyskusja o tym co jest lepsze fantasy czy SF. Są dobre i złe filmy, czy książki fantasy i SF, tak samo z panienkami - może być coś ciekawego a może być gniot.
HUtH - Furia - Halny 8/10, ciekawe ale jednak gęsta atmosfera maskuje brak pomysłu, trochę przeciągnięte. Ale to na pewno nie banalna sprawa, ciężka do oceny. Zgadzam się co do Chemical Brothers, to najlepszy przykład na to, że teledysk jest formą ekspresji zasługującą na uwagę. Ale nie zgadzam się odnośnie Die Antwoord i AC/DC to są zespoły które są absolutnie unikatowe, gdyby byli z USA byliby tak samo ciekawi. A Chappy wygląda na film rodzinny, pomimo wybuchów.