- Potrzebujemy dużej inwestycji w gospodarkę rolną i ogólnego przemysłu spożywczego - odpowiada Arcymistrzyni - W tym roku budujemy pierwszy nasz nowoczesny lekki krążownik. Razem z dwoma pozostałymi okrętami podarowanymi od Primesa Mirialan mamy jakąkolwiek siłę, by uczestniczyć w walkach. Ale tak, potrzebujemy większych jednostek, ale nie możemy zapominać o obronie. A to oznacza kolejne inwestycje. Naszą słabością ale i atutem jest to, że wlot do naszego układu jest tylko jednostronny, więc stosunkowo łatwo go ufortyfikować. Jeżeli nie możemy mieć dużej floty, musimy mieć silną armię lądową. Trzon jak i główną pięść będą stanowić Siostry Bitwy i Marines Zakonu... Ale bez większej ilości zaopatrzenia niewiele ich wystawimy. Fundusze już mamy duże, jesteśmy w połowie rewolucji przemysłu ciężkiego. Pozostanie inwestycja w przemysł spożywczy, przemysł zbrojeniowy oraz budowa dużej siatki kontrwywiadu i wywiadu. Dużo rzeczy na raz, a tak mało czasu. Panowie, czy Męski Legion i Męska Solidarność mogą wziąć na siebie część kosztów jak i pomysłów w przemysł spożywczy? Zakon i tak bardzo wiele utrzymuje już, dużo rzeczy wpompował w odbudowę Ophelii. Potrzebujemy ruchu oddolnego. By go pobudzić, mam zamiar w przyszłych latach ogłosić obniżkę podatków do osiemdziesięciu procent od roku przyszłego, stopniowo co rok o pięć procent je obniżać. Cała Ophelia musi zacząć pracować, ku Lepszemu Jutru. Potrzebujemy również inwestycji w unowocześnienie pancerzy Sióstr Bitwy. Mam pewną koncepcję, ale muszę wiedzieć że będą na to odpowiednio wolne fundusze. Czy Męski Legion i Męska Solidarność wspomogą Zakon w trudnej dla nas tej chwili? - pyta Arcymistrzyni.