...a Czółenko chwyta karabin i wrzeszczy:
- Naprzód bracia, teraz! Rozwalmy te drzwi! Ni chwili zwłoki, do przodu, nacierać!
Krzycząc te słowa, robi maleńkie kroczki w tył, mierząc z karabinu do najbliższej osoby mogącej stanowić dla niego zagrożenie.
W walce bywa różnie, tumult bitwy sprzyja pomyłką, rodzi trudne sytuacje,...
więc jak ktoś mu tu będzie machał czymś zbyt blisko twarzy, to Czółenko strzeli, nie tylko do hajduków.