- Dziękuje Panu, póki co nie mam więcej pytań. Wyślę jednego z moich ludzi po dokumenty, które Pan sporządzi. Odpowiadam, podając rękę zbrojmistrzowi na pożegnanie. Hmm, mamy kilka opcji. Pierwsza, zbrojmistrz jest z kimś w zmowie, kłamie i przy sprawdzaniu stanu broni celowo powoduje delikatne uszkodzenia. Kupiec Pedro, Elyńczyk? Trzy dostawy. Druga. To nie broń jest problemem, a proch. W tym wypadku również podejrzenia spadają na zbrojmistrza, który mógłby coś dosypać, dostawca też jest podejrzany. Trzecia. To po prostu wadliwy towar, a żadnego spisku nie ma. Z racji śledztwa, opcję trzecią odrzucam.. Odwracam się i ruszam w kierunku żołnierzy. Gdy znajduje się już za drzwiami, gdzie stary Norden nie słyszy mych słów zwracam się do współtowarzyszy - Alberto, chce wiedzieć wszystko o tym zbrojmistrzu, gdzie mieszka, z kim się zadaje, a przede wszystkim, od kiedy pełni te funkcję, kto był wcześniej i dlaczego już nie jest. Porównaj to z czasem, od kiedy pojawiły się incydenty. Odwracam głowę i zwracam się drugiego. - Emilio, dowiedz się więcej o tym kupcu Pedro. Chce wiedzieć wszystko czego możesz się tylko dowiedzieć, a przede wszystkim czy incydenty pokrywają się czasowo z dostawami. Ja póki co porozmawiam z kapitanem. To wszystko. Zmierzam do gabinetu kapitana.