Kapitan przez chwilę się zastanowił.
- Tak, też mi donoszono o różnych dziwnych incydentach. Niektórzy mówią, że to Elyni z Ligi dokonują sabotażu, dosypując piachu do prochu, łamiąc zamki, uszkadzając muszkiety... Panie Abrego, to idealne zadanie dla Pana. Podejmie się Pan ustalenia co i gdzie dokładnie szwankuje. Ustali Pan gdzie ten sabotaż ma swoje źródła i dlaczego ktoś go dokonuje. Wy dwoje, tam! - krzyknął na dwóch gwardzistów, którzy wyprostowali się na rozkaz kapitana. - Będziecie towarzyszyć panu Abrego.
- Tak jest, panie kapitanie! - wykrzyknęli.
- Dostaje więc Pan podkomendnych, dwóch. Wszystko jasne?