Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [PB: Hiszpania] Rozmowy z GM  (Przeczytany 146 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Piastun

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1145
    • Piwa: 82
    • Płeć: Mężczyzna
    [PB: Hiszpania] Rozmowy z GM
    « dnia: Lutego 06, 2017, 16:08:09 »
    Stan startowy
    Hiszpania

    Rolnictwo: 24
    Rzemieślnictwo: 19
    Handel: 18

    Doki: 6
    Manufaktura: 0
    Odlewnia dział: 3

    Akademia: 1
    Uniwersytet: 0

    Arkebuzerzy piesi: 6R
    Muszkieterzy Tercios: 14R
    Pikinierzy Tercios: 8R

    Dragoni:

    Arkebuzeria: 6R
    Rajtaria: 2R
    Kirasjerzy: 4R

    Artyleria polowa: 5B
    Artyleria oblężnicza: 2B

    Galeon: 4
    Galeas: 3
    Karawela: 3
    Pinasa: 5
    Galeota: 5
    Fluita transportowa: 4

    Arkebuzerzy piesi - 12 sztuk złota, 4 pkt. zbr.
    Muszkieterzy Tercios - 21 sztuk złota, 5 pkt. zbr.
    Pikinierzy Tercios - 16 sztuk złota, 8 pkt. zbr.
    Dragoni - 20 sztuk złota, 5 pkt. zbr.
    Arkebuzeria - 22 sztuki złota, 6 pkt. zbr
    Rajtaria: 28 sztuk złota, 7 pkt. zbr.
    Kirasjerzy - 35 sztuk złota, 10 pkt. zbr.

    Artyleria polowa - 20 sztuk złota, 10 pkt. zbr
    Artyleria oblężnicza - 32 sztuk złota, 15 pkt. zbr

    Galeon - 90 sztuk złota, 30 pkt zbr.
    Galeas - 60 sztuk złota, 20 pkt. zbr.
    Karawela - 50 sztuk złota, 15 pkt. zbr.
    Pinasa - 20 sztuk złota, 12 pkt. zbr.
    Galeota - 15 sztuk złota, 10 pkt. zbr.

    Zysk z kolonii to 80 sztuk złota rocznie. Część profitów jest wpisana w sektor handlowy.

    Zadania
    (nie musisz ich wykonywać, ale za ich wypełnienie rozdawane będą bonusy)

    Po klęsce Wielkiej Armady nasza flota potrzebuje zmartwychwstania. Jak inaczej możemy utrzymywać kontrolę nad morzami i oceanami skoro nasza flota nie jest w pełni sprawna? Środków mamy na to wiele - kontrolujemy ogromne kolonie jak i duże tereny poza Hiszpanią - Mediolan, Neapol i Niderlandy. Kto może zabronić nam kontrolować całą Europę? Na przeszkodzie do tego stoi Francja, która osłabiona po wojnach religijnych powoli się odbudowuje. Powinniśmy zyskać nowe tereny - odzyskać utracone i bądź połknąć Sabaudię. Do tego jednak powinniśmy mieć silą armię i...bezpieczne plecy.

    Cel 1: Rozbuduj flotę to rozmiarów min. 12 dużych okrętów (Galeon, Galeas) i 20 małych okrętów (Pinasa, Galeota)
    Cel 2: Zajmij bądź zwasalizuj Sabaudię i Niderlandy
    Cel 3: Rozbuduj armię do rozmiarów min. 35 Regimentów Tercios i 20 oddziałów kawalerii.
    « Ostatnia zmiana: Marca 20, 2020, 19:51:03 wysłana przez Kradus »

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 08, 2017, 22:01:40 »
    To poproszę o ufortyfikowane miasta

    Offline Piastun

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1145
    • Piwa: 82
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 08, 2017, 22:12:08 »
    Bruksela, Gandawa, Neapol, Reggio, Madryt, Barcelona, Grenada, Saragossa, Walencja, Sewilla, Leon, Mediolan + 2 forty w koloniach (miejsce do wyboru)

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 08, 2017, 22:19:28 »
    Zatem nie powstaną w Hawanie i Caracas

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 13, 2017, 16:34:42 »
    Szwajcaria nie tylko z zegarków i stosów słynie:
    Konfederacja Szwajcarska jest dosłownie nietypowym i unikatowym bytem politycznym. Wspólnota gmin-kantonów góralski potrafiła dać kiedyś opór Cesarstwu i wystawiać jednych z najlepszych najemników w Europie. Jednak po klęskach jakie ponieśli oni w czasie Wojen Włoskich, świat zdawał się zapomnieć o tym dziwnym tworze, zresztą z wzajemnością. Szwajcaria dobrze było na swych gospodarstwach i niezbyt przejmowali się wydarzeniami w Europie. Jednak w związku z początkiem nowego stulecie rada związkowa postanowiła otworzyć się na innych i wykorzystać swe dogodne położenie w samym centrum kontynentu. Zdecydowano się zatem o kodyfikacji przepisów prawnych i uregulowaniu statusu handlu. Reakcja kupców europejskich przeszła najśmielsze oczekiwania włodyków. Na giełdę w Genewie zaczęły tłumnie zjeżdżać całe zastępy kupców i karawan handlowych, a samo miasto zaczęło bardzo szybko rozrastać się i bogacić. Z zazdrością na to jednak patrzą inne mniej bogate kantony pozostawione wysoko w górach. Położenie nie sprzyja tam handlowi, a ich dotychczas główny towar eksportowy czyli najemnicy musiał ustąpić z podium. Szwajcarzy z wojowników przeradzają się w kupców.

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 13, 2017, 16:34:57 »
    Szare złoto:
    Na dzikiej północy nie ma nic, prócz śniegu, drzew i prymitywów biegających za łosiami w skórach(a i to nie zawsze!). Taka zgodna opinia o większości Skandynawii panuje w umysłach prawie każdego południowca. No cóż by rzec, mieli rację, lecz nie we wszystkim. Bo w Skandynawii są też bogate złoża naturalne, a w szczególności pełno jest tam żelaza. Zdawał sobie z tego doskonale sprawę regent Szwecji Karol, który postanowił na żelazie wybudować potęgę gospodarczą swego kraju. Dlatego też zaczęto masowo sprzedawać żelazo kupcom z Anglii i Niderlandów(tych zawszonych kundli). Kufry Szwedzkie zaczęły się zatem bardzo szybko napełniać złotem, które przywoziły statki z Amsterdamu i Londynu, a które odpływały obciążone wielkimi ładunkami metalu.

    Jednak nie był to koniec drogi surowca. Jeśli w Anglii  na szwedzkim żelazie starano się zwiększyć wydajność gospodarki, to kupcy holenderscy podróżowali z nim dalej i sprzedawali swój towar sułtanowi Maroka po wyższej cenie co skutkowało znacznym i szybkim zyskiem.

    Jednak na tym przedsięwzięciu są i cienie. Kopalnie szwedzkie nie wyrabiają już z wydobyciem i konieczne jest zwiększenie produkcji, żeby zaspokoić popyt. Co gorsza, niektórzy szlachcice norwescy zaczynają patrzeć zazdrosnym okiem na bogacenie się Szwedów i zastanawiają się czemu Król Christian IV temu nie stara się jakoś przeciwdziałać.


    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 13, 2017, 20:16:09 »
    Wielki głód:
    -Ej John, masz Ty jeszcze tego prosiaka? Żona i dzieci mi głodują odkąd tamci spalili nam pole.
    -Cześć Henry, nie niestety nie mam. Wczoraj mi ten porucznik Cumber... Cucumber... Chumbratch.. no wiesz Benedykt co był synem starego Carltona z Abercomb, zarekwirował. Wiesz stara śpiewka,  na rzecz królowej, bronić kraj i takie inne bzdety.
    -Ehhh, przez tą dziwkę na tronie tylko my głodujemy, a ona co? Żre pewnie tam u tych jaśniepaństwa....
    -Morda John, dziwka, czy bydle a to jeszcze jest nasza królowa.
    -Wiem, wiem... tylko cholera mnie bierze jak to widzę. No dziękować Bogu chociaż trzeba, że nas jeszcze ci „czarni” z południa nie dopadli. Podobno w Reading spalili większość pastorów, bo łaciny nie umieli...

    Takie to rozmowy dało się słyszeć po miastach i wsiach Anglii, od czasu kiedy jeden atak i próba sięgnięcia po koronę Szkocji przez Elżbietę nie rozpoczęła tych dramatycznych wydarzeń. Żeby walczyć w wojnie należy odpowiednio zaopatrzyć wojska, inaczej oni sami sobie znajdą jedzenie, w zagrodach bezbronnych mieszkańców. A tak się składa, że ani Anglicy, ani Szkoci nie mieli dość jedzenia by sami utrzymać armię. Lepiej trochę wyżywieni byli Irlandczycy, lecz oni łupili Anglików by się zemścić za krwawą okupację, a Hiszpanie? No cóż oni mimo że tabory mieli pełne jedzenia  palili chyba tylko dla przyjemności, jakby było to ich sportem narodowym.

    Zrozumiałe jest to, że chłopi zaczęli się niepokoić. Chwilowo problem jeszcze nie był taki wielki, ot wioska cała poszła do lasu by dołączyć do bandytów, jakiś szlachcic został znaleziony nagi na trakcie z odciętymi rękoma, czy kościół zapłonął, bo pastor nie chciał się kolacją podzielić. Lecz jeśli sytuacja będzie się przeciągać istnieje duże ryzyko, że chłopi wezmą broń w swoje ręce i idąc przykładem swych poprzedników spróbują obalić królową, króla czy jakąkolwiek władzę, która by im jedzenie zabierała.

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 19, 2017, 16:46:20 »
    Bunt Smirnowa i Nemirowa:
    Rosja – bezkresny i przedziwny kraj dla każdego europejczyka jaki wybierze się w podróż do Moskwy. Miejsce to, gdzie łączyły się kultury europejska z azjatycką od zarania dziejów rządzone było przez jedną z większych dynastii  - Rurykowiczów. Jednak wszystko ma swój koniec, tak jak i ich panowanie. Po serii nieszczęśliwych „wypadków” i zbiegów okoliczności na tronie carskim zasiada nowy człowiek – Borys Godunow. Car mimo że jest dalej takim samym samodzierżawcą jak poprzednicy musi liczyć się jednak z tym , że w kraju ma liczną opozycję. Część bojarów nie uznaje jego władzy, oskarżając go chwilowo tylko w szeptach o zamordowanie poprzednich carów, na wielkich stepach na wschodzie władza jest często iluzoryczna, a plemiona lokalne i osady kozackie uznają jakoby tylko z tytułu władzę nad nimi. Zaś ostatnio do rosnących coraz bardziej problemów doszedł kolejny – tak zwane Bractwo Świętej Rusi.

    By zrozumieć czym jest ta dziwna organizacja trzeba cofnąć się o kilkadziesiąt lat w okres szczytowy panowania Iwana IV Gniewnego. Car przez kilka lat eksperymentował z nowym aparatem państwow-wojskowym, czyli inaczej mówiąc z Opriczniną. Straszne to były lata dla Rusi, gdyż „bezwzględne psy cara” zaprowadzały wolę jego poprzez miecz i nahajkę, mordując przy nawet najmniejszym sprzeciwie. Iwan jednak niezbyt zadowolony z ich efektów postanowił rozwiązać tą organizację. Wierne wojska wymordowały kadrę dowódczą, a pozostałych wcielono pod przymusem do wojska. Jednak nie wszystkich udało się złapać. Zniknął ataman Smirnow razem ze swym oddziałem, a ostatni raz widziano ich wchodząc w głęboką puszczę na północy. Świat o nich zapomniał, jak i oni zapomnieli o świecie. Jednak po 30 latach znów się odezwali...

    Potomkowie uciekinierów osiadli wokoło monasteru pustelniczego w Erusalim na dalekiej północy. Okazało się, że z pomocą jednego z fanatycznych mnichów Nemirowa, który podobno ma wizje zsyłane przez same anioły pańskie, syn Smirnowa gromadził zbiegów politycznych, uciekające chłopstwo i fanatyków, a tą zbieraninę nazwał Bractwem Świętej Rusi. Pewnego lutowego wieczoru brat Nemirow miał widzenie, w którym dowiedział się, że podobno car Dymitr żyje, gdzieś na dalekim południu pod przebraniem, a oni muszą przywrócić mu tron. Banda zbrojna ruszyła w kierunku Moskwy z hasłami obalenia uzurpatora. Mimo początkowo małej liczby wykorzystali brak jakichkolwiek wojsk w tej części świata i zbierając ochotników po drodze wdarli się do niespodziewającego się nic Niżnego Nowogrodu paląc i rabując to miasto.

    Mimo, że do Moskwy już niedaleko, nikt nie jest pewien w którą stronę pójdą żołnierze Bractwa. Pozycja nad Wołgą daje im kilka możliwości. Mogą iść na północ poprzez Jarosław na Nowogród, gdzie jeszcze pamięta się o okrutnych pacyfikacjach Iwana. Na Wschodzie jest duże miasto handlowe i była stolica Chanatu – Kazań, którego zajęcie może poderwać do walki plemiona tatarskie i baszkirskie. Zaś na południu jest podobno  rzekomy Dymitr jak i część kraju, w której powstańcy mogą najłatwiej znaleźć środki i poparcie.

    Dla Rusi nastał ciężki czas, a niektórzy mnisi wędrowni wręcz wraz z poprzednimi wydarzeniami wieszczą karę boską i Wielką Smutę.

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #8 dnia: Marca 10, 2017, 12:20:25 »
    Wyjaśniając jeszcze dwie małe kwestie:
    -jaki stosujesz przelicznik dla zużycia zaopatrzenia? tak około, bo Francja bez zaopatrzenia niby głoduje ale to nie przeszkadza im sprawnie operować i poruszać się z prędkością większą niż moje wojska ;-;
    -czy jest sens dalej prowadzić edycję jak powstał chyba największy globall ally jaki widziałem - mam przecieki, o koalicji bloku francuskiego + IO + RON + Rzesza + Szwecja i Rosja, co za sens dawania religii w mechanice jak na całą edycję religia była obecna de facto w jednym mały evencie?

    A i żeby nie było, nie buldupię jak mam to w zywczaju bo walczyć będę do końca ale z czystej ciekawości pytam, na przyszłość

    Offline Piastun

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1145
    • Piwa: 82
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #9 dnia: Marca 10, 2017, 15:07:48 »
    -tajne/poufne. Gdyby nie ten głód francuzów do dostałbyś konkretny wpierdol w Akwitanii.
    -Nie będę ciągle zaczynał nowych edycji co 2 tury. O sojuszu nie słyszałem.

    Offline tymus3

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 369
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rozmowy z GM
    « Odpowiedź #10 dnia: Marca 10, 2017, 15:49:47 »
    PR i najemnicy dostają normalny żołd i zużywają zaopatrzenie?