Książę chciałby umówić jeszcze parę kwestii:
- po pierwsze, zrównanie stawek podatkowych dla trzech stanów reprezentowanych w Radzie. W obecnej chwili kler (najsłabiej reprezentowany w Radzie) płaci wyższe podatki (10szt. złota/rok) niż te, które płacą mieszczanie i rycerstwo (łącznie 16szt. złota/rok, czyli po 8szt. złota dla obu grup). Książę proponuje, by rozdzielić podatki płacone przez mieszczan i rycerstwo, i by obu tym klasom społecznym podnieść podatki do poziomu płaconego przez kler. Książę rozumie jednocześnie, że podniesienie podatków może być dotkliwe, jednakże po pierwsze nasz kraj w ostatnich latach znacząco się wzbogacił, a po drugie płacone w ramach podatków pieniądze zwracają się wszystkim stanom z nawiązką w formie inwestycji książęcych (dla mieszczan w formie dotacji dla kupiectwa, które wynoszą 17szt. złota/rok, dla szlachty i kleru w formie inwestycji w rolnictwo, na które idzie 30szt. złota/rok, czyli po 15 na kler i po 15 na rycerstwo). Oczywiście Książę nie narzuca propozycji, chciałby ją jednak przedłożyć przed głosowanie Rady.
- po drugie, umożliwienie mieszczaństwu nabywania nieużytków celem przeznaczenia ich pod uprawę roli na wyżywienie rosnących miast. Jak zapewne Szanowne Stany raczyły zauważyć, dynamiczny rozwój miast w ostatnich latach spowodował wzrost zapotrzebowania na żywność w Księstwie. Książę ze środków publicznych wydał nieco pieniędzy na poprawę wydajności rolnictwa, uważa jednak iż wypadałoby zwiększyć areał rolny. A że mieszczaństwo to najbogatszy stan w Księstwie, książę uważa, że umożliwienie im utworzenia majątków na terenach nieużywanych w widoczny sposób wpłynie na produkcję rolną w księstwie. Oczywiście Książę zdaje sobie sprawę, że może to doprowadzić do rywalizacji na linii rycerstwo-mieszczaństwo, czy raczej do jej zaognienia, czego Książę sobie nie życzy dla dobra Meklemburgii.
- po trzecie i ostatnie, Książę chciałby zaproponować parę zmian w systemie dziedziczenia tronu książęcego w Księstwie. Książę uważa, iż w wypadku braku potomka płci męskiej, księstwo mogłoby wpaść w niepowołane ręce, bądź nawet stracić niepodległość. Z uwagi na tą okoliczność Książę proponuje wprowadzenie prawa, umożliwiającego dziedziczenie Księstwa najstarszemu potomkowi bez względu na jego płeć, a po wtóre nakazujące członkom rodziny książęcej dokonywanie mariaży tylko i wyłącznie z obywatelami Meklemburgii. Nowe prawo by też gwarantowało, że w wypadku wymarcia dynastii meklemburskiej tylko rodowici Meklemburczycy na stale zamieszkali w Księstwie mogą wysunąć roszczenia do tronu, które musiałaby rozstrzygnąć Rada.