- Dobry wieczór panie Inosevic - usłyszałeś zniekształcony głos o niskich tonach, widocznie ktoś się mocno musiał natrudzić - Jak podobało się panu przedstawienie przed dworcem jakiś czas temu? Rozumiem, że może być pan zaskoczony skąd mamy ten numer ale proszę uwierzyć, nie jesteśmy tak słabi jakby pan myślał. Potrafimy odnaleźć każdego, wtedy pada pytanie nie czy a kiedy. Jest pan szczególnym przypadkiem, dwa razy wyjść z naszej zasadzki nikomu do tej pory się nie udało. Widzi pan, jesteśmy pod wrażeniem pańskich umiejętności. Ale proszę wiedzieć, że jeżeli jeszcze raz natkniemy się na pańską obecność w pobliżu naszych jednostek, odpowiedź będzie... gwałtowna. Mam nadzieję, że zrozumiał pan aluzję?