Hmmm... to zależy od stylu gry i jakimi frakcjami się gra, ja grając vaegirami podbiłem wszystkie nacje.
Khergici: wkurzało latanie za jednym po całej mapie aby go połaskotać mieczem, ale nie byli stosunkowo trudni, nawet w oblężeniach. Jednak dodam, że ja doszedłem do dobijania khergitów kiedy pozostały im 2 fortece i miasto, pokonani przez vaegirów, ale myśle że granie na modach też pokazuje ich "zdolności" bojowe :)
Swadianie: tutaj już było o wiele trudniej, mimo że poszło jak po maśle, ale nie ukrywam że z nimi było najtrudniej, choć byli 3 frakcją na liście do wyeliminowania. W polu nie było jakoś specjalnie trudno, przy oblężeniach było najgorzej, głównie przy zbrojnych i rycerzach z którymi wojsko które nie jest dość dobre zwyczajnie nie dawało sobie rady i zazwyczaj padało. Swadia jest moim zdaniem najtrudniejsza do pokonania.
Rhodocy: drudzy do wyeliminowania zaraz po khergitach. Posiadając armię liczącą koło 120 osób jechałem z twierdzami i miastami z południa na północ, i chyba raz, a może wcale nie wracałem się w głąb kraju uzupełnić armię czy coś. W polu byli ciency jak nie wiem co, a w oblężeniach - cienkie bolki. Chyba nic nie trzeba dodawać.
Nordowie: jednak byli całkiem całkiem, w oblężeniach dobrzy, głównie dzięki weteranom, huskarli praktycznie zero, w bitwie bez problemów idzie ich pokonać, ale trudniej niż np. khergitów.
Ja wywnioskowałem że najłatwiej pokonać, a raczej spokojnie jechać rhodoków.