Co miała znaczyć taka wypowiedź do mej osoby co? Kiedy czytam dla przykładu twoje wypowiedzi to czasami mnie krew zalewa, i sam mam ochotę napisać coś ciężkiego, to jednak wolę się wstrzymać. Ja staram szanować innego użytkownika i jego wypowiedź ale widzę że inni są tymi lepszymi i mogą komuś szarpać opinię do woli.. Nie będę zaskoczony że ktoś teraz mnie będzie cytował i napisze co mi od.....o, co będzie dowodem na moje słowa.
Może z tym spokojem na święcie kogoś uraziłem? Teraz to ty mi tu wyolbrzymiasz problem. Ja napisałem to co wydarzyło się w ciągu dwóch dni, a raczej nocy bo to wszystko było w nocy. I z tego powodu mnie się gnoi, choć są i tacy którym kłodę pod nogi można było by rzucić a tego im nie zrobisz prawda?
Kurcze, no jeśli poczułeś się urażony moją reakcją, to przepraszam, ale to właściwie nie była wcale aż tak mocna wypowiedź i w sumie nie wiem, w którym miejscu cię 'zgnoiłem'. Może i było to jakoś personalne, ale wyrażenie 'urodziłeś się wczoraj' jest tu bardziej jako pewna retoryczna forma, która nadaje od początku właściwy akcent reszcie(która to już odnosi się do meritum), niż w całości argumentowanie ad personam i odejście od właściwego tematu.
Wiem, że to co piszę bywa niezrozumiałe albo odbierane jako atak, w sumie nie potrafię tego wyczuć, kiedy przekraczam jakąś granicę 'bycia miłym' dla mainstreamu, ale kurcze bez przesady, rzeczowo odpisałem, ktoś inny mógłby skwitować twojego posta "ale z ciebie gupi naiwny lewus" itp. A ja zamiast tłumaczyć to, mógłbym napisać 'chopie aleś delikatny'
A tak w ogóle, to jeśli w jakiejkolwiek dyskusji ktoś cię 'urazi', to od razu gubisz pierwotny wątek i zaczynasz się odgrażać? :D Kurcze, nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz, ale sporo ludzi mówi 'dobitnie' i jakoś trzeba z nimi gadać w jakiejś konkretnej sprawie, jak ty sobie wtedy radzisz, skoro pewnie jest ten ktoś u ciebie skreślony jak cham i prostak?
Masz nadal szansę odniesienia się rzeczowo w dyskusji, przecież trzeba bronić swoich przekonań i opinii.
Aha, chciałbym jeszcze wiedzieć, jakie to moje wypowiedzi powodują, że cię 'krew zalewa' :)