Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: The Last Days pytania  (Przeczytany 6254 razy)

    Opis tematu: Możecie tu zadawać pytania dotyczące modu The Last Days of the Third Age.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Cygan.

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 184
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    The Last Days pytania
    « dnia: Czerwca 18, 2016, 17:18:44 »
    Mam pytanie czy pkt. wpływów można używać do czegoś oprócz przedmiotów? Wydawało mi się że gdzieś słyszałem o jakiś specjalnych jednostkach ale nie jestem pewien.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 19, 2016, 20:38:32 »
    pogadaj z gościem od rekrutacji oraz z przywódcami frakcji, bo chyba coś nie ogarnąłeś TLDka

    Offline Cygan.

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 184
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 20, 2016, 06:24:33 »
    Wybrałem wszystkie opcje dialogowe jakie są u dowódców i rekruterów i nic nie udało mi się zrobić.  A może jest gdzieś jakiś poradnik do tego Moda? Tylko w języku polskim prosze. I jeśli ktoś wie to może mi powiedzieć o co chodzi z książką mazarbula. Jakby co to mam na warbandzie  wersja 3.3.1. Pomoże mi ktoś?!  PROSZĘ.  JEST TU KTO??? Zawsze odpowiadało tu w ciągu 6godzin a teraz czekam tydzień
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 26, 2016, 07:09:02 wysłana przez NATjonal »

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #3 dnia: Listopada 12, 2016, 13:58:51 »
    Witam, jestem nowy na forum, chociaż właściwie forum obserwuję już od kilku lat, więc...
    Ale do rzeczy, gram Gondorem, po ciężkich walkach wyruszyłem na północ by zakończyć zakończyć tamtejszą wojnę na korzyść dobrych, oczywiście. Udało się, obozy elfów, krasnoludów,ludzi z dale i beorningów przeniosły się do Rohanu. Teraz jestem na etapie, w którym Isengard posiada tylko stolicę, i siłę militarną - przeciętny. I tutaj pojawia się moje pytanie. Gondor jest mocno osłabiony i nwm, czy wspierać Rohan, czy też bronić Gondoru a Isengard sam upadnie? A jeśli już miałbym pozostać w Rohanie, to czy ktoś wie jak mogę zniszczyć Isengard (o oblężeniu nikt nawet nie śni)?

    Dziękuję z góry za odpowiedź :)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #4 dnia: Listopada 12, 2016, 20:25:52 »
    Zostaw Isengard, a jeśli po dłuższym czasie w grze nadal nikt go nie będzie chciał oblegać i szturmować(ja tak miałem z ostatnią twierdzą Lothlorien, hordy Khandu stały i stały), to trzeba w opcjach moda do debugowania zniszczyć frakcję(te opcje gdzieś się włączało w menu obozu chyba)

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #5 dnia: Listopada 13, 2016, 10:44:33 »
    Witam ponownie, miałem zamiar podążyć za radą, lecz mimo wszystko potułałem się po Rohanie, aż Isengard został osłabiony do siły ok. 900.
    Wydarzyło się coś naprawdę ciekawego, po takim osłabieniu otrzymałem info, że Isengard zebral wielką armie, by bronić stolicy.
    Oczywiście armia 600 najróżniejszych plugastw, lordowie omijają oddział jakby nie istniał...
    Jak ich wykończe to napisze :)
    Aczkolwiek podejrzewam, że to może być koniec Isengardu.

    EDIT: Po pokonaniu orków, Isengard upadł, teraz czas na wojnę z Mordorem.
    Myślę już teraz powoli o przejściu moda po raz drugi, tym razem po stronie złych.
    Zastanawiam się pomiędzy Czarnym Numenorejczykiem z Mordoru, Korsarzem z Umbaru bądź Variagiem, aczkolwiek najbardziej kuszą mnie Umbar i Mordor.
    Kogo wybrać?
    « Ostatnia zmiana: Listopada 13, 2016, 15:26:32 wysłana przez Dawipir »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #6 dnia: Listopada 14, 2016, 04:15:12 »
    Czarny Numenorejczyk ma najwięcej opcji chyba, choć mordorskie jednostki są dość słabe, a o Numenorejczyków trudno, nie mówiąc o trollach.
    Ogólnie ja na to patrzę pod kątem tego, jakie unikalne przedmioty można dostać za rangę, a niestety nie zawsze będą odpowiadać temu jak levelowało się postać, trzeba to wcześniej ogarnąć(w mordorze to jest np. dwuręczny miecz o ile pamiętam, rozpiska jest na forum mbx.streetofeyes.com). Khandem(albo Variagami? już nie pamiętam o których mi chcodzi) może być ciekawie, w miarę mocne jednostki, ale na początku ciężko, bo daleko jest.

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #7 dnia: Listopada 14, 2016, 08:01:49 »
    Hmm, dziękuję za odpowiedź, nieco mi się rozjaśniło, ale wciąż kuszą mnie inne frakcje..
    Pograłem chwile Numenorejskim i faktycznie sporo się dzieje po rozpoczęciu wojny, wojska Mordoru atakują zaciekle, ale grałem też Korsarzami właśnie, i muszę przyznać że chodzimy i patrolujemy.
    Aha i żeby nie było że jakimś cheaterem jestem to sobie zaimportowałem postać co miała powyżej 10lvl żeby sprawdzić jak się gra (przed jej rozpoczęciem jest mało walk:( )
    Haradrimowie też są dosyć ciekawą frakcją, ale położenie jak dla mnie słabe...
    Ale za to mają porządne wojsko za co ich doceniam.
    Przy okazji Numenorejczycy mają fajne facjaty, podobnie jak orkowie, i uruki(aczkolwiek wargowie to już był mój największy wróg nienawidzę ich).
    Cóż, jeszcze trochę nad tym pomyśle, w moim ostatnim sejwie bitwa o Mordor nadal trwa.
    A co właśnie myślisz o Haradrimach? Możliwe, że pozostanę przy Numenorejczyku, aczkolwiek grając bitwy jestem maszyną do wycinania, a orkowie typowym mięsem armatnim, które ma za zadanie zginąć i przegrywać 3/4 bitew w sytuacjach gdy nie mają 5-ciokrotnej przewagi nad wrogiem :/


    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #8 dnia: Listopada 15, 2016, 06:05:32 »
    Mordor wydaje mi się, że jest frakcją z największą liczbą generałów i w ogóle wszystkiego. Mają też niby duże armie, bo orkowie ze względu na balans zwiększają wielkość oddziału. Niestety nie jest to za dobrze zbalansowane jeśli chodzi o autocalc, w bitwie grupka elfów powystrzela ci hordę orków, na mapie będzie odwrotnie albo szanse będą wyrównane. Ja robiłem tylko orków strzelców i Numenorejskich jeźdźców, bo to się na większość frakcji sprawdzało i potem jedna bitwa z Elfami i kapa, heh.

    Nie podoba mi się w tym modzie, że choć jednostki wyglądają na pancerne, to staty ich pancerza są słabsze niż jakaś skórzana zbroja Elfów... Ja rozumiem dostosowanie pod 'lore' książkowy, różnice 'technologiczne' i Elficką supremację zawsze i wszędzie, ale to jak jednostka wygląda kłóci się z tym jak intuicyjnie chcemy ją zastosować. Jest też na to mod, ale to znów wywraca balans i jest za bardzo nastawione na militarny pseudorealizm jak w totalwarowym Third Age na Meda 2.

    http://mbx.streetofeyes.com/index.php/topic,2546.msg66894.html#msg66894 - spis nagród, ale nie ma wszystkich frakcji. W każdym razie widać, że gra daną nacją wymusza na graczu wybranie również jakiejś konkretnej ścieżki rozwoju oraz rasy. Typowe TLDowe zawężanie gameplaya sandboxowego, co zrobisz... Dla mnie zupełnym nieporozumieniem są np. bronie których można używać tylko piechotą albo zbroje z pancerzem poniżej 40... Większość modów M&B jest totalnie hardkorowa na piechotę, a tu dobry wierzchowiec jako nagroda jest tylko dla kilku nacji(btw. najciekawszy jest pająk dla Dol Guldur, ale najlepiej miec dużego warga, najmocniejsza opcja).

    Połozenie tych pobocznych nacji jest początkowo kiepskie, w ogóle początek TLD zachęca tylko do tego, żeby jak najszybciej wywalić tego moda :P Jednak po przysunięciu 'frontu' i powstaniu obozów, jest już normalnie.

    Jeśli chodzi o złe nacje, to według mnie w tym modzie Rhun ssie(zrobili jakichś Konanów na osiołkach z nich), Umbar jest totalnie niedorobiony i dla mnie antyklimatyczny, pikinierzy z muszlami na głowach, Dol Guldur jakoś tak na siłę i niezbalansowane(kopia mordoru ale same orki), Gundabad w sumie też, Harad i Dunland są za słabe niestety, choć są w miarę spoko zrobione, a Harad ma bardzo szerokie drzewko jednostek. Moria i Khand w miarę spoko, jest klimat, ale trzeba dopasować się do stylu nacji, to są takie wojska typowo do blitzkriegu, Mordor chyba największa róznorodność i skrajności, ale lepiej grać człowiekiem. Isengard jest najsilniejszy imho, szeroki wachlarz jednostek, przy czym w przeciwieństwie do mordoru, gdzie nie da się stworzyć mocnego trzonu armii, tak isengardcy Uruk-hai się idealnie do tego nadają. Poza tym ma gameplayowo fajne położenie. Ok, trzeba grać urukiem, ale nagrody też są pod to i są porządne.

    Co do dobrych frakcji nie ma co się specjalnie rozpisywać, rohan konna zielona nuda, gondor najwięcej opcji, ale też nuda, bo za łatwo, Wysokie elfy i Lothlorien to spina żeby przypadkiem zaden kilkusetletni młodzian nie padł od gobliniej strzały...(ale oczywiście Imladris jest najlepszą nacją, bo Wysokie Elfy to w każdej grze o LOTR najlepsza nacja), Mroczna puszcza kolejna zielona nuda, beorninowie bardzo fajna ciekawostka ale niestety trochę za słabi(najlepsza piechota średnia, a berserkerzy owszem wycinają wszystko, ale też wszyscy łatwo padają), krasnoludy spoko(wiadomo), Dale spoko, taki słabszy gondor. Grając dobrymi zawsze wybierałem w grach i modach różnych Dale(czasem Erebor/Iron Hills), bo to taka jakby neutralna nacja i nie tak łatwa dla mnie jak Elfy czy Gondor, gdzieś daleko, w miarę róznorodna, jedynie mnie denerwuje, że trzeba ciągle hordy rhunu odpierać.

    Cytuj
    Możliwe, że pozostanę przy Numenorejczyku, aczkolwiek grając bitwy jestem maszyną do wycinania, a orkowie typowym mięsem armatnim, które ma za zadanie zginąć i przegrywać 3/4 bitew w sytuacjach gdy nie mają 5-ciokrotnej przewagi nad wrogiem :/
    No taki jest Mordor :D Nieważne czy to gobliny, czy orkowie czy nawet uruki, wszyscy padną, ważne żeby powoli gromadzić(mozna trzymać wojska w stolicach) numenorejczyków. Jest to strasznie męczace, bo zanim awansują na czarnych złowrogich ubermenschów na galopujących rumakach zagłady, to są słabą, a drogą piechotą i do tego zajmują sloty w armii. A chyba 3(?) orków za jednego numenorejczyka można mieć.

    Ogólnie ja nie potrafię grać w tego moda tak, żeby mi sprawiał przyjemność, bez korzystania z cheatów i opcji do debugowania. Normalnie grając jest za dużo czekania, za często trzeba liczyć na ruchy sojuszniczej SI, za mało widać na mapie(gram zawsze z ctrl+T), za wolno się podróżuje(ja się często teleportuję), za wolno się leveluje, zarabia, szkoli itp. itd. Do tego nie ma szerokich mozliwości działań poza podążaniem ścieżką wojny(tutaj też sam o niczym nie decydujesz) i pewnej dawki ekploracji i misji, bez tego ten mod byłby średniawką, na szczęście się tu postarano. Niestety też grając nacjami orkowymi czasem po prostu nie ma szans w żadnym starciu w bitwie vs. Imladris czy Minas Tirith/Dol Amroth. Ot taki 'balans' zgodny z klimatem LotR według twórców... no ja rozumiem, że to jest klimatyczne, ale dlaczego nie daje się graczowi jakichś innych opcji, tylko trzeba się naczekać i natrudzić(zdobyć wysoką rangę) i potem nakombinować(odnaleźć, wydać rozkaz czy skłonić do podążania i potem jeszcze liczyć na to, że dołączą do bitwy), żeby być może się udało? No bo co to za opcja, że trzeba czekać na wyprawę wojenną i nawet wtedy używać autocalca, bo wyprawa wojenna Imladris tak właściwie mogłaby za jednym zamachem podbić wszystko.

    Btw. nie wiem czy wiesz, ale po pokonaniu dobrej strony, zaczyna się walka między Mordorem a Isengardem, czyli jakby kampania od początku, tylko że nudno, bo czarni walczą z czarnymi. No i generalnie Mordor w bezpośrednim starciu jest przez Isengard miażdżony...

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #9 dnia: Listopada 15, 2016, 16:30:20 »
    No no no... Ładnie się rozpisałeś, zgodzę się z większością twoich opinii, aczkolwiek Gundabad jest całkiem ok i na plus. ale słabe wojsko niestety :(
    Odsłanianie mapy to dla mnie norma, bez tego to gra byłaby nudna, gdyż omijałyby nas większości walk najprawdopodobniej tuż pod naszym nosem (widoczność jest tragiczna)
    Balans w modzie praktycznie nie istnieje, najlepsze jednostki niektórych złych frakcji można porównywać z rekrutami elfów...
    Jeśli chodzi o położenie to cała Północ musi się wzajemnie szukać po mapie(spore lasy, dużo niezagospodarowanego terenu, duże odległości do wszystkiego) - kolejny powód, tym razem do teleportacji.
    Faktycznie, pancerz dla złych frakcji jest chyba groźny tylko wizualnie, a przynajmniej w moim odczuciu.
    Ograniczanie gracza zostało co prawda wynagrodzone, ale brak możliwości oblegania, jest frustrujący, zwłaszcza gdy frakcje nic nie robią, a właśnie czekając wykorzystują 70% czasu gry.
    No wiem, ale ta walka złych ze złymi jest troszkę niepotrzebna, uważam że było to na zasadzie '' zapchaj dziurę ''.
    Ostatecznie wybrałem frakcję o której wcale nie myślałem, a mianowicie Gundabad.
    Całkiem dużo walk będzie - krasnoludy i praktycznie cała północ jest na początku wrogiem głównym - będzie się działo :D
    Cóż, i tak dużo mi pomogłeś, ale jestem ciekaw co sądzisz o moim szalonym wyborze.
    Nudno też może być, i tak korzystam tak jak ty z rzeczy typu teleportacja, aczkolwiek ze zdrowym rozsądkiem.
    Opcji do ''debugowania'' nie znalazłem, ale za to w obozie jest coś takiego, że można usunąć wymaganą siłe do oblężeń, aczkolwiek nadal to dowódcy decydują, ale to nie jest zbyt dobre, w ten sposób można zniszczyć frakcje w pół godziny.
    Cóż, czekam na odpowiedź i pozdrawiam ;)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #10 dnia: Listopada 15, 2016, 20:41:59 »
    Gundabad to dość hardcorowy wybór, większość ich wojska jest słaba, jedynie elita jeźdźców i łuczników coś może zdziałać. W sumie to nie wiem jak się mają staty goblinów do orków...
    A opcje debugowania to chyba też to o czym piszesz, w każdym razie gdzieś się dało je włączyć i przez nie można nawet jednym klikiem zniszczyć frakcję.

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #11 dnia: Listopada 23, 2016, 18:46:05 »
    Dzięki za odpowiedź, ale w sumie mod zdążył mi się znudzić i przeszedłem na The Might of Magic III (mod do warbanda), ale możliwe że zagram sobie w zwykłe TheMightAndMagic, no ale zobaczymy.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #12 dnia: Listopada 25, 2016, 20:52:25 »
    Nie ma się co zmuszać, niestety do tego moda nie ma jakichś submodów robiących rozgrywkę przystępniejszą, szybszą itd., ja to sobie zrobiłem czitując i używając opcji, które sami twórcy sobie wrzucili dla ułatwienia.
    Taki lotrowy mod do Meda 2, czyli  Third Age, w wersji podstawowej jest przystępną, efektowną grą pełną niekończących się bitew i po prostu totalnej wojny, arcade mode, że tak powiem. Ale jest do tego moda kilka mega sub-modów, które dają jeszcze więcej wszystkiego, że na każdym kroku jest coś super, albo dają więcej z nastawieniem na hardcore'ową rozgrywkę, ale też jest mod który ma zupełnie odwrotne podejście, wywraca rozgrywkę do góry nogami, że jest wszystko wolniejsze, każda decyzja ma większe znaczenie, a przy okazji lepiej dopasowuje rozgrywkę pod "nudny" książkowy oryginał.

    Mimo wszystko nie uważam, żeby ten mod był zrobiony źle, wręcz przeciwnie, oferuje spójną, przemyślaną rozgrywkę w kampanii o jakiejś fabularnej i 'epickiej' głębi. Właściwie nie ma konkurencji dla tego moda, są podobne mody z rozmachem i tłem fabularnym, jak PoP, Brytenwalda, Nova Aetas i coś może jeszcze(w sumie to kilka modów z podstawki M&B), ale za dużo w nich strategii, grindu, dbania o logistykę, ekonomię., itp.

    Offline Dawipir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #13 dnia: Listopada 27, 2016, 12:51:52 »
    Wszystko zależy tak naprawdę od wymagań gracza, bo np. takie TLD na początku frajdy sporo nie daje, ale później jest w miarę okej.
    Nie wiem też czy te ''ciche patche'' sporo zmieniają, bo przyznam się że grałem bez nich.
    Mount&Blade ma jednak ogrom modów, i to jest właśnie piękne, że od uniwersum Tolkiena, możemy przejść w czasy naprawdę różne od siebie, a takie mody cały czas powstają.
    Jeśli grałeś w Gothica, to powiem Ci, że ilość modów do tych obu gier jest ogromna, i cały czas można sobie te gry dzięki nim odświeżać.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: The Last Days pytania
    « Odpowiedź #14 dnia: Listopada 27, 2016, 16:38:33 »
    Ciche patche na pewno coś tam poprawiają, ale to chyba bardziej w kwestii stabilności i jakiejś kosmetyki, inaczej by nie były 'nightly'.

    Kurcze no jakoś nigdy nie załapałem tego hype'u na gothica, jakoś nie moja brocha. W dwójce skończyłem w tym pierwszym mieście, w trójce zaszedłem trochę dalej. Jak wszyscy grali w gothici, to jeśli chodzi o rpg, to naparzałem w icewind dale a potem w neverwinter nights. Więc zupełnie inne podejście. Więc modów gothicowych nie zakosztuję, choć wiem, że zacne, nawet jakiś profesjonalny dubbing mają czy coś tam słyszałem.

    Zacząłem niedawno kampanię Third Age z Turtlemodem jako Dale i kurcze chyba znów się przekonam o tym, że tak naprawdę ta cała Wojna o Pierścień, to nie jest zbyt dobry setting na sandboxową strategię. Jasne, same universum super, ale bez jakiegoś 'sfabularyzowania' kampanii nie ma tej magii wielkiej epopei z całą podróżą, bohaterskimi czynami itp. Jest za to ekonomia lol. I wojna z Rhunem, którą Tolkien chyba streścił w jednym zdaniu, że "dobrzy" pokonali ich i tyle ich było widać... (więc pewnie szybko przerzucę się na przeambitnego moda Europa Barbarorum 2, ale to inna rozmowa).
    TLD przez te obcięcie wolności gracza i zmiany w "walucie" jakoś utrzymało ten feeling bycia po prostu bohaterem w wielkiej wojnie, choć grind go nieco psuje...

    Ogólnie coś za bardzo się rozpisuję nie do końca na temat heh