No cóż, w 2016 porzuciłem tld, i wyszło na to, że po to by powrócić do niego w kolejnym roku...
Szykuję się do rozgrywki Beorningami, może być ciekawie, chociaż wiem jak się to rozstrzygnie, gdyż wojna na północy to jedna wielka ściema.
Gundabad jak wyruszy to zaraz wyruszą na niego trzy połączone armie - elficko-krasnoludzko-ludzkie(ja tak miałem). No i wynik takiej bitwy jest oczywisty. Moria jest dość daleko od w miarę silnych frakcji jak Rhun chociażby, więc są sami wobec całej hordy elfów. No a Dale, Esgaroth,Erebor są tak położone, że bitwy z wojskami Rhunu również są zazwyczaj przesądzone. Dol Guldur to z kolei jakaś ściema bo są słabiutcy, a niby jak upadnie, to zaraz Gandalf wyjeżdża z tekstem że świt nadchodzi. Mimo to liczę na to, że będzie się działo, ewentualnie przeczituję wojnę na północy, czego wolałbym nie robić.
Właściwie to tld to świetny mod, który posiada jednak wkurzający system. Bardzo cenię sobie klimat, i nie lubię go sobie psuć. A ten mod zmusił mnie to rzeczy typo teleportacja, odkrywanie mapy, i teleportacja.... i ..odkrywanie mapy :D
Jedyne co mi się w morii podoba to sama lokacja. Jest wg. mnie zajebiście zrobiona i zawsze chętnie tam zaglądałem. Wszystkie frakcje co mają obozy(kilkanaście namiotów lub w skrajnych przypadkach zwykła plaża, bądź też cudowna lokacja z pięknymi słonikami, wyglądającymi okropnie realistycznie).
A jeszcze co do Beorningów, to mam takie marzenie podbić im siłę frakcji tak, że silniejsi od Mordoru będą :D Mam zamiar armię berserkerów wyszkolić, oj będzie eksterminacja plugastwa, oj będzie...
I jeszcze takie pytanko, jak mogę podbić siłę mojej frakcji, nie obniżając siły przeciwników? Bo przydałoby mi się to w pewnym tld-owym eksperymencie(jakby się udał to wyjaśnię o co chodzi).
No dobra, czas zacząć Wojnę o Pierścień!
znowu..... :D