Chcielismy ustawiac sie czysto, ale przyszli Hejtmeni, Juri biegl do kosciola wiec wszedl za bar, zlapal butelke i tak sie zaczelo. Sorry panowie, ale no wiecie, czasami trzeba uzywac krzesel, kijow bilardowych i butelek. Szczegolnie celnie Juri rzucal jak jedna oproznilismy na pol