Veselin
- Nie, ranna nie jestem - odpowiedziała Assamitka - Czyli Gabriel też dotarł, całe szczęście. Wpadliśmy w zasadzkę, drugi inkwizytor nas zaatakował razem z pozostałymi Strzałokrzyżowcami. Kazałam Gabrielowi uciekać tutaj, bo było najbliżej, a sama stanęłam do walki. Poprosiłam o pomoc Ojca Johna i we dwoje wykończyliśmy resztę... Sam teraz ze znajomą czyszczą miejsce bitwy, a ja dotarłam tutaj... To była rzeź Ves, prawdziwa rzeź. Nigdy nie walczyłam z kimś tak potężnym... - po czym postarała się rozluźnić, ale zobaczyłeś dopiero teraz jak bardzo jej siły zostały nadwątlone.