Katherine, Kaulder
Kaulder bez słowa wstał i podążył do windy. Poszłaś za nim, miałaś przerzucie, że on również chce skontaktować się z klanem Nosferatu. Wsiedliście bez słowa do windy i Kaulder przycisnął guzik "-1". Zjechaliście na dół i po chwili wysiedliście. Zauważyliście, że klimat się zmienił. W części dla Nosferatu nie było wielu przedstawicieli tego klanu. Ot kilku siedziało w rogu i grało w karty, a kilku innych oglądało relację na żywo z "powierzchni" Elizjum przysłuchując się koncertowi. Spostrzegliście, że pewien Nosferatu patrzy na was wyraźnie uradowany, że chyba Was zobaczył. Podszedł do was i przywitał się.
David
Barman przekazał twoją wiadomość. Odwróciłeś się i przyglądałeś się windzie. Nie interesowało Cię kto i co robi z twojego klanu, liczyło się tylko to. Po chwili z windy wyszedł Kaulder w towarzystwie dziewczyny, którą widziałeś wczoraj w tłumie Tremere. Wstałeś ze swojego miejsca i szybkim krokiem podszedłeś do nich i przywitałeś się.
Razem
David zaprosił was do stolika schowanego we wnęce tak, że nikt nie mógł podsłuchać waszej rozmowy bądź podejrzeć, a wy mieliście doskonały widok na resztę podziemi. Siedliście razem.
Co robicie?